Will widząc Mike'a i El trzymających się za ręce poczuł ukłucie w sercu, ale też zdziwił się bo przecież szatyn chciał zerwać ze swoją dziewczyną. Czy przyjaciel go okłamał? Chłopak szedł w stronę plaży i naglę usłyszał, że ktoś go woła.
-Will, Willy! Czekaj na mnie! - to była Mey biegnąca w jego stronę - Widziałam
-Co widziałaś? - Zapytał Byers idąc po ciepłym betonie
-A co miałam widzieć? Spałeś na ramieniu Mike'a Wheelera - podekscytowała się dziewczyna
-Ciszej - uciszył ją przyjaciel
-Sory - uśmiechnęła się Marsh - To kiedy ślub?
-Mey, on ma dziewczynę... ale - zamyślił się brunet
-Ale!? - blondynka niecierpliwiła się
-Ale powiedział mi, że chce z nią zerwać - oznajmił Will unosząc kąciki ust
-Willy nie chcę cię dołować ale nie wygląda mi na to, żeby chciał z nią zerwać - Mey zmrużyła oczy wchodząc na piasek - Czy to możliwe, że cię okłamał?
-Nie ma opcji! - zaprzeczył Byers - Mike nigdy by mnie nie okłamał
-Ona ma rację - zza dwójki przyjaciół wyłonił się Wheeler - A tak w ogóle to o czym gadacie?
-O cholera - Wydusiła z siebie Mey a Byers stał w miejscu cały czerwony - Co słyszałeś!?
-Nic ciekawego, tylko to, że nie okłamał bym Willa - szatyn uśmiechnął się do przyjaciela a ten odwzajemnił gest - Powiecie mi o czym gadaliście?
-Nie! - odpowiedzieli mu na raz
-No proszę, Pantofle też mają uczucia - zaśmiał się Mike
-Od kiedy masz taki dystans do siebie? - zapytał Byers
-Tak jakoś - odpowiedział mu Wheeler
Szli tak jeszcze przez pięć minut, aż nagle Will potknął się o kamień i pewrócił się na piasek uderzając głową o słupek.
-Will! - Mike natychmiast podbiegł do przyjaciela, a zaraz po nim Mey - Nic ci nie jest? Boli cię coś? Pomóc ci wstać?
-Boli mnie głowa - wymamrotał Byers a na jego policzku pojawiła się łza którą otarł Wheeler i pogłaskał przyjaciela po głowie
-Opiekuńczy z ciebie partner - zaśmiała się Marsh
-Co? - zapytał szatyn pomagając obolałemu Willowi wstać
-Powiedziałam, że opiekuńczy z ciebie przyjaciel - odpowiedziała mu dziewczyna a Byers rzucił jej nieprzyjemne spojrzenie na które Mey zareagowała uśmiechem
Will zarzucił rękę na ramię Mike'a a ten objął go w pasie bo brunetowi kręciło się w głowicę i nie mógł normalnie iść a Mey patrzyła na nich i powiedziała sama do siebie „ale słodko".
-EJ LUDZIE, ZNALAZŁEM MIEJCE - krzyknął Dustin a reszta pobiegła w jego stronę
-Willy wszystko dobrze? - zmartwiła się Nastka
-Przewrócił się i uderzył głową o jakiś słupek - odpowiedział za niego Wheeler
-Masz guza - wtrąciła Max
-Wiem - powiedział Byers opierając się o Mike'a
-Nie wygląsz dobrze, może powinieneś usiąść - Marh spojrzała na Willa
-Mey ma rację, usiądź Will - Lucas poparł dziewczynę rozkładając duży koc na którym spokojnie zmieściła się cała drużyna
-Możecie iść do wody, nie będę zły - powiedział Will widząc, że przyjaciele nadal są na lądzie tylko i wyłącznie z jego powodu
CZYTASZ
I will always be here // byler
Fanfikceakcja dzieje się po 3 sezonie // El nadal czuję coś do Mike ale on tego nie odwzajemnia, a Will poznaje „new friend" Ps. to moja pierwsza książka i dopiero się uczę // UPSZEDZAM, PISAŁAM TO DAWNO TEMU! dział 1 jest z 2021, standardy były wtedy inne
