6 miesięcy później
Moje życie jest piękne, z Leonem jest super kocham go, a on mnie, Nasza miłość jest magiczna nigdy do nikogo czegoś takiego nie poczułam jak do niego, nie wyobrażam sobie życia bez niego, bez niego moje żeycie byłoby uste, gdybym go straciła chyba bym się zabiła z tęsknoty do niego. Moje przyjaciółki mnie wspierają. Miguel czyli Nasz porywacz się nie odzywa. I dobrze. - pomyślałam. A co do mamy... ona zginęła w wypadku samochodowym. Idę sobie właśnie uliczkami mojego pięknego Buenos Aires, gdy nagle podchodzi do mnie jakaś dziewczyna.
- Cześć - przywitała się
- Hej ?
- Jestem Sara - Wysunęła do mnie dłoń.
- Violetta. - Uścisnęłam ją.
- Kochasz Leona ?
- Taak ?
- Po tym co Ci pokarzę, naewno przestaniesz. - pokazała mi film z tableta na oko miał 10 cali, na którym Leon rozmawia z jakąś dziewczyną w parku, śmieją się nagle się pocałowali, po moich policzkach zaczęły spływać łzy, biegnę teraz do Francesci.
- Cześć Violu. Coś się stało ? Wejdź.
- Tak, Leon mnie zdradził.
- Jak to ?
- Po prostu, szłam sobie chodnikiem, gy podeszła do mnie jakaś Sara i pokazała mi film na którym Leon rozmawia z jakąś dziewczyną, śmieją się. Aż stało się to ! Pocałowali się. Rozumiesz ? Pocałowali się. - płakałam cały czas, byłam strasznie zła na Leona, ale wciąż i tak go kocham, o właśnie dzwoni. Nie odbieram. Dzwonił tak jeszcze z 25 razy, i wysłał z 10 sms typów czemu nie odbierasz, martwię się. itd...
- Może powinnaś z nim porozmawiać ?
- Nie, Francesca to nie jest dobry pomysł...
- DLaczego ?
- Nie wiem... Mogłabym dzisiaj u Ciebie nocować ?
- Jasne ! - znowu przyszedł sms
Od; Leon
Violu ! Martwię się o Ciebie, gdzie jesteś ?
Tym razem postanowiłam mu odpisać.
Do; Leon
Ty się martwisz ? Nie ważne... nie chcę Cię znać ! Zniknij z mojego życia na zawsze. !
Od; Leon
Ale dlaczego ? Coś się stało ?
Do; Leon
Co się stało ? Już nie pamiętasz ? Nie pisz do mnie więcej i nie dzwoń !
1 tydzień później
Francesca
Nie mogę uwierzyć, że Leon zdradził Violettę. To była taka dobra para. Viola tak cierpi. Verdas próbował z nią pogadać, ale ona go spławiała, a moja przyjaciółka nadal u mnie ,,mieszka'' wolałam żeby nie była na razie sama.
-- Halo?
-- Fran ? Jest u Ciebie Violetta ?
-- Tak. Ale nie przychódź, ona bardzo cierpi, zamknęła się w pokoju gościnnym i nie chce wyjść.
-- Fran, ale ja muszę przyjść bo ja nawet nie wiem, czemu ona jest na mnie obrażona.
-- Całowałeś się z jakąś dziewczyną.
-- Aaaaa... to. Ale skąd ona to wie ?
-- Szła i nagle podeszła jakaś Sara i jej pokazała nagranie.
-- Nagranie ? No właśnie to niech jeszcze raz se obejrzy i zobaczy, że to ona mnie pocałowała. Zaraz będę.
[...]
- Leon skoro Ty tutaj jesteś to ja pójdę o zakupy na obiad.
- Dobrze. Pa.
Leon
- Violu, otwórz. Proszę. Jak nie otworzysz to wywalę drzwi.. Otwierasz ? Jak nie to, się odsuń ! - wywaliłem drzwi, Violetta leżała na łóżku nieprzytomna w kałuży krwi,o boże... ona podcięła sobie żyły. Muszę zadzwonić po pogotowie. Ona zrobiła to przeze mnie ?
3 dni później
Violetta
Obudziłam się... Nie ! Ja chcę umrzeć ! Ja nie chcę żyć ! Gdy wyjdę ze szpitala znowu to zrobię ! Leon mnie zdradził. Chwila... ktoś do mnie do sali wchodzi...To Ludmiła
- Cześć kochana.
- Cześć
- Dlaczego to zrobiłaś ?
- Bo niechciało mi się już żyć...
- Violu, ale życie jest piękne musisz z niego korzystać jak tylko potrafisz.
- Ale ja nie potrafię bez Leona, ale też nie potrafię mu wybaczyć tej zdrady.
- Wybacz mu... ona naprawdę żałuję.
- Nie Ludmiła, nie ma takiej opcjii. Nie potrafię.
- Ale Violu...
- Nie !!! A jak wyjdę ze szpitala to jeszcze raz to zrobię...
