3 rozdział

1.3K 63 190
                                        

Dobra pisze ale zaraz ide spac bo szkola za 6h xD

===================================
Gadalismy tak dłuższą chwile, aż w koncu wrócił Dream. Postanowilismy zrobić dzikie rp na roblox'sie i naprawde duzo smiesznych zeczy sie odwalalo. Na przyklad udawałam Georga i podrywalam nim Dreama (przypominam ze to tylko fanfik wiec to nie znaczy ze jestem drimiara odrazu, cn?) Wilbur udawał dzikiego policjanta kyóry próbował nam sprzedać opla, ale przyszedł wybawiciel Ranboo z tekstem „hej chcesz cos z Avonu?"
Naprawde sie bawilismy cudownie, co pare minut ktos sie smial az ostatecznie powinnismy zmienic koncepcję i spytac sie czy ktos jeszcze z nami chce porobić jakieś dzikie rp.

=====discord======

Dream
„@ping_papieża chodzcie z nami poodwalac"

Sapinapi
„Twoja mama"

Dream
„No jest zajebista, jakis problem do niej?"
„Kurwa chodzcie poodwalas nie mam calego dnia"

Gogy
„Juz juz" - w tym momencie rowniez i dolaczyl

Pszczelarz
„Chwila, jem"

Sapinapi
„Juz ide" - rowniez dolaczyl

Purpled
„Nie chce mi sie ide spać"
„Dobranoc"

George
„Jest 16"

Purpled
„Dziekuje za ciekawostke"
„Dobranoc"

Y/N
„Dobranoc"

Purpled
„KTO TO JEST WTF NIE WIDZIALEM CIE"

Y/N
„Kuwaa widzisz mnie?"

Dream
„XDDD"

Purpled
„Ciezkie pytanie"
„A tak teraz naprawde i powaznie"
„Dobranoc"

Y/N
„Aha ok wiedzialam to pa"
„Dobranoc"

Sapinapi
„Dobranoc"

Pszczelarz
„WRACAM JUZ ZJADLEM" - rowniez dolaczyl do rozmowy
„Oh"
„Dobranoc"

George
„Branoc chuj na noc"

Technoblade
„Co jest z toba nie tak"

George
„A czekaj"
„BEZ KITU POJEBALEM CIE SORY"

Punz
„Co ja tu robie"

Y/N
„Nie wiem"

George
„Dobranoc milych snow pamietaj ze jestes cudowny<33"

Purpled
„Taa, dzieki ig?"

Y/N
„Chlop co idzie spac ale nie moze pojsc spac"

Purpled
„Pff"

Callahan
„On tak zawsze, chyba"

Dream
„O O O O O"
„Callahan chodz"

Callahan
„Nie pa"

Dream
„Pff okrutnik"

Technoblade
„Ktos mnie wzywa?"

Dream
„Nie"

Technoblade
„I tak do was dolacze pff" - no i tak zrobil

===koniec discorda lol=========

-Heyy! - powiedzial jakis op, spodziewal sie ze to George bo kojaze po glosie
-Hej! - odpowiedzialam odrazu
-mMMmPhF - mozna bylo uslyszec, ee cokolwiek to bylo, Dreama, tak uslyszelismy Dreama
-CoO cI zNowUU JesT? - oni chyba nadal mieli faze po naszym zjabanym rp
-Wiec, jestem George, a ty..? - no kurwa George ciezko ci na nick spojzec
-Y/N - odpowiedzialam krotko
-AAAA JA JESTEM TUBBO - ochuj pszczelarz idol sie odezwał
-Sapnap - kurwa to bylo tak ciche ale tak przyjemne dla ucha ze zaraz chyba pierdolne
-Technoblade - no i mamy przynajmniej tyle osob, teraz to sie bedzie dzialo
-wiec, po chuj chciales nas tu Dream? - powiedzial jakby z lekkim wyrzutem Technoblade
-Nie po chuj, bo po cos innego - zacza Dream - chodzmy robic jakies dzikie rp na robloksie - powiedzial a wszyscy sie chetnie zgodzili ; z pojedynczym wyjatkiem

Te rp bylo naprawde ciekawe, cale opowiadanie mozna byloby napisac, ale, w koncu po chuj. Napisze to w lekko skroconej wersjii.

Ogolnie to Dream ograzu postawil na dziki ship dnf zeby cos sie dzialo, i zacza dziko podrywac Georga. Ten jednak udawal przerazona panne mlada ktora spierdalala od niego strasznie.
Technoblade odjebal cos grubego, jednak wszystko bylo zaplanowane tak, aby wjebac Georga i Dreama do wiezienia co sie udalo. Wilbur wraz z swoim pomocnikiem Tubbo aresztowali ich nawet nie domyslajac sie ze to mogl zrobic ktos inny. Mozna powiedziec ze wtedy mniejwiecej dopiero George przekolan sie do Dreama i dzicy naprawde sie dziagle podrywali, co bylo smieszne.
Dzika ja i Ranboo dziki postanowilismy ich uratowac od tych psow i zrobilismy dziki napad uwalniajac ich bo jakze by inaczej. Ostatecznie ta dwojka chciala wziasc slub, ja zostalam ksiedzem, Ranboo z Wilburem robili za chór tych spiewajacych kidow, Technoblade za tesciowego Georga a Tubbo za mlodego dzikiego katechete.

Robilo sie juz pozno, i mialam konczyc, ale niestety cos mi na to nie pozwolilo
-dobra, ja juz koncze bo caly dzien przegadalismy - zasmialam sie, ale zaraz mozna bylo uslyszec odemnie glosny dzwiek krzyknecia; przestraszylam sie, bo wszystkie swiatla zgasly a ja nie wiedzialam co robic -H-Hej, u was tez jest jakas awaria pradu? - spytalam przerazona
-nie, nie ma zadnej awarii. - powiedzial spokojnie Ranboo
-Ranboo, napisze ci cos na pv prosze - powiedzialam spanikowana
„Wiem ze to glupie, ale boje sie ze ktos mi sie wlamal do domu i nie chce ryzykowac tu moj adres **adres** zadzwon na policje szybko."
-ja na chwile sie musze wyciszyc - powiedzial Ranboo a ja odetchnelam z ulga

~pora iść spaać~

Ten glos mnie przerazil, kto to byl, morderca? Gwalciciel? Ktos robi sobie ze mnie zarty? A moze mi sie wydaje?
Uslyszalam otwierajace sie za nba drzwi i powoli sie obejzalam. Byla tam wysoka postac z nozem w rece, czarnymi badz ciemnymi wlosami, niebiesko-szarymi oczami i przerazajaco ubrana. Wstalam powoli idac przodem do niego, do tylu, gdyz mialam tam tylne drzwi
-haloo, Y/N? - uslyszalam tylko jeszcze Dreama, ale nie zdazylam mu odpowiedziec bo osoba ta zaczela mnie gonic a ja szybko sie odwrocilam i zaczelam biec tam gdzie tylko moglac sie ratowac. Ostatecznie wyladowalam w rogu kuchni gdzie nie mialam ucieczki. Osoba ta juz sie zblizala, ale moglam tez uslyszec jak policja wbiega do pomieszczenia unieruchamiajac go i obezwladniajac go. Ja sie rozryczalam w kacie kiedy jakis wyzszy chlopak do mnie podszedl.
-Y/N, nie pomylilem adresow? - kurwa, co on ma blisko ze przyjechal? Odrazu skojarzylam ze to Ranboo. Wstalam lekko dalej przerazona i odrazu go przytulilam
-Ciii - traktowal mnie jak dziecko, ale w sumie, to uspokajali, tak? -juz nic ci nie grozi, jest wszystko dobrze, tak? - obia mnie i zacza glaskac moje wlosy
-Kurwa, tego sie balam - powiedzialam powstrzymujac placz
-nic nie jest w tym zlego, dobrze ze zareagowalas tak a nie inaczej - pocieszal mnie troche, ale dalej bylam przerazona - wiem ze sje znamy od niedawna j to jest glupie, ale chcesz zebym tu zostal na noc? W sensie no wiesz, jestes sama w domu, a po tej sytuacji nie powinnas i no-
-tak, zostan na noc, prosze cie - powiedzialam troche sie uspokajajac

==================================
Mialo byc przynajmniej 1000 slow ale jest 950 bo nie chce juz pisac dalej bo zaraz szkola i no chuj nie ma sensu
Tak pisze to o 1 wiec nie uzywan polskich znakow i moga byc literowki
Kiedys sie poprawi tak
Kc was wszystkich
Chche umrzec tak xD

Black Tea || Ranboo x ReaderOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz