*Pov Winter*
Był już wieczór na co czekałam z niecierpliwością, leżałam na łóżku czując ból po tym wszystkim i szczęście że w końcu po prawie 5 miesiącach zobaczę swoją przyjaciółkę, niespodziewanie drzwi się otworzyły a w nich ujrzałam Edwarda spojrzałam na niego zdziwiona i odezwałam się - nie mieliście przyjść późnej - spytałam lecz gdy nie ujrzałam Justina dodałam - gdzie Justin? - spytałam i wstałam Edward zamknął za sobą drzwi i spojrzał na mnie - zaraz przyjdzie, powiedział że musi jeszcze coś zrobić - powiedział a ja kiwnęłam głową i usiadłam na łóżku a on obok mnie, po krótkiej chwili odezwał się - Podziwiam cię za to że tutaj tyle wytrzymujesz, ja przyszedłem tutaj by pomóc ci i twojej przyjaciółce, nie będziecie już cierpieć, żadna z was - powiedział Edward a ja go przytuliłam co chłopak odwzajemnił, i ten moment wybrał sobie Justin by wejść do pokoju - przeszkadzam? - powiedział Williams a ja i Edward od siebie odskoczyliśmy na co chłopak się zaśmiał a ja zabijałam go wzrokiem - Chodźmy już, chyba że chcecie zostać - powiedział uśmiechając się szyderczo, przewróciłam oczami i wstaliśmy po czym udaliśmy się do pokoju Solgi, miałam ochotę skakać z szczęścia i płakać z tęsknoty, gdy byliśmy już pod drzwiami Justin je otworzył i pościł mnie pierwszą, kiwnęłam głową w podziękowaniu i weszłam, Solga leżała na łóżku i gapiła się w sufit szybko podeszłam do niej przytulając ją na co dziewczyna prawie spadła z łóżka spojrzała na mnie ze łzami w oczach i przytuliła się mocno, po moich policzkach spływały pojedyncze łzy - tęskniłam - wyszeptałam jej do ucha by tylko my to słyszały lecz gdy kątem oka ujrzałam że Edward się uśmiechnął zdziwiłam się przecież jest na drugim końcu pokoju, nie ważne gdy oderwaliśmy się od siebie każda z nas spojrzała na wygląd drugiej - zmieniłaś się - powiedziałyśmy równocześnie po czym zaśmiałayśmy się spojrzeliśmy na chłopaków, po czym odezwałam się - będziecie stać jak rzeźby czy wejdziecie w końcu - powiedziałam a ci się uśmiechnęli i zamknęli drzwi po czym usiedli na łóżku obok nas.
Solga przytuliła się do Justina na co się zdziwiłam ale nie komentowałam tylko siedziałam w ciszy po chwili przytulił mnie Edward na co także się dziwiłam ale też uśmiechnęłam, no i teraz jesteśmy z nimi kwita pomyślałam i oparłam głowę o ramię Smitha nawet nie pamiętam kiedy zasnęłam.
*Pov Justin*
Gdy tak siedzieliśmy w ciszy niespodziewanie Solga się do mnie przytuliła co także zrobiłem lekko uśmiechając się, Winter spojrzała na nas zdziwionych ale nic nie mówiła po chwili Edward ją przytulił na co jak zauważyłem Winter się uśmiechnęła siedzieliśmy tak w dalszej ciszy a po chwili Edward się odezwał - Winter zasnęła - powiedział a ja spojrzałem na nią by się upewnić - wezmę ją do ciebie - powiedział a ja kiwnąłem głową, następnie Edward wziął ją na ręce jak pannę i wyszedł a ja zamknąłem po nich drzwi spojrzałem na Solge która też najwidoczniej już odpływała więc podeszłem do niej i położyłem ją obok siebie po czym dziewczyna się przytuliła a ja zacząłem ją gładzić po głowie, gdy zasnęła zadzwoniłem do Edwarda, gdy odebrał powiedziałem że śpię tutaj i by zaopiekował się Winter, mianowicie by dał jej rano jedzenie i by wzięła na spokojnie prysznic itp gdy się połączenie się skończyło odłożyłem telefon do kieszeni i zasnąłem.
__________________________________
Solga i Justin
Edward i Winter
CZYTASZ
Uwięzione
Romance15-letnie Solga Evans wraz z Winter Starr zostały porwane przez gwałciciela, który je więzi w opuszczonym domu, jego prawa ręka Justin który jest tam nie z własnej woli pomaga dziewczynom się wydostać. jakie będą tego konsekwencje? Czy uda im się wy...
