Napastnik z nożem

1.1K 45 16
                                        




Wracałam powolnym krokiem do domu, zostało mi jeszcze około 10 minut drogi w takim tempie.

Na niebie zobaczyłam latającego Hawksa i nagle coś ścisnęło mnie za szyję, zdążyłam wydać z siebie krzyk na który zwrócił uwagę skrzydlaty bohater.

- EJ TY ! - krzyknął i zleciał na dół

- Odejdź stąd to ją puszczę ! - krzyknął napastnik zaciskając mi mocniej gardło

Pov. Hawks

Co ja mam zrobić ?! Dziewczyna nie ma jak oddychać zaraz zemdleje a ja nic nie robię ! Cholera

- Kim jesteś ? - zacząłem go zagadywać

- Jeśli myślisz, że ci powiem to jesteś idiotą a nie bohaterem - zaśmiał się psychicznie po czym szybkim ruchem wyjął nóż i przyłożył go do gardła dziewczyny

Pov. Isabelle
Stałam cała spanikowana i myślałam ze gorzej być nie może, a jednak może jak widzicie.
Mężczyzna który mnie dusił przyłożył mi nóż do gardła. Wtedy to ja myślałam ze zemdleje ze strachu a nie z bez oddechu.
- ZOSTAW JĄ ! - krzyknął jakiś męski głos za nami, był dziwnie znany...
Poczułam że napastnik odkręcił głowę w tył. To była moja szansa.
Nadepnęłam mu stopą na palce a następnie wykręciłam nadgarstek na co zawył z bólu.
Skupiłam wzrok na jego nadgarstkach które zaczęłam ostro podpalać, zaraz podcięłam mu nogi a on runął na ziemie. Hawks podbiegł do mnie i zbiega a zaraz mężczyzna był skuty w kajdanki.
- Wszystko okej ? - podszedł do nas Endeavor
- Tak - odpowiedziałam mu pewnie zakładając włosy za ucho
- Dobrze znasz sztuki walki - pochwalił mnie ptak
- Dziękuje - uśmiechnęłam się
- Jaki jest twój dar dziewczyno ? - spytał teraz skrzydlaty bohater
- Anioł i demon - odpowiedziałam szybko
- Nie znam, masz tego jakieś inne strony czy coś ? - spytała zapalniczka
- Anioł ma funkcje uleczania i skrzydeł a Demon, teleportacji, ognia i podpalania czegoś poprzez patrzenie na to - wyjaśniłam a ci zrobili zdziwioną minę
- Musisz poznać mojego syna ! - krzyknął uradowany Todoroki
- Już poznałam proszę pana, dzisiaj - odpowiedziałam mu
- Jak to ? - nie rozumiał, jezu jaki on jwst ułomny. Bohater numer 2 jest gorszym idiotą niż Bakugo
- Proszę pana, chodzę do U.A od dzisiaj, i dzisiaj poznałam pańskiego syna bo podszedł do mnie na przerwie porozmawiać - wyjaśniłam powoli bo ta zapalniczka jest jakaś ułomna
- Rozumiem - pokiwał głową

Po chwili zaczęły zbierać się ludzie z kamerami i mikrofonami. Endeavor od razu ruszył w stronę zbiorowiska.

- Pamiętaj - zwrócił sie do mnie bohater

- Praca bohatera to najlepsza praca jaka może być, ale jeden z największych minusów to media - urwał by wziąć wdech
- Każdy bohater nich nienawidzi - dopowiedział a po chwili popatrzył na zapalniczkę która rozmawiała z ludźmi a po chwili znowu spojrzał ja mnie
- Ale, są też wyjątki - zaśmiał się drapiąc po karku

- Rozumiem, ja już lecę bo rodzice będą sie martwić i muszę zjeść obiad - chciałam odejść ale zostałam zatrzymana
- Jako przyszła bohaterka dzisiaj masz lekcje, musimy iść do tych ludzi i wyjaśnić żeby sobie poszli - powiedział czerwonoskrzydły
- Dobra - zgodziłam sie bo przecież nie będę zaczynała kłótni z bohaterem
- Drodzy widzowie, wszystko już dobrze - zaczął Hawks gdy podeszliśmy do nich
- Dziewczynie udało się obezwładnić mężczyznę i sama dala mu radę - pochwalił mnie na co zareagowałam lekkim uśmiechem
- Jak to sie stało ?! Co ona zrobiła ?! Chodzisz do U.A. ?! - rozległy się pytania które przyznam że strasznie mnie przytłoczyły
- Nie zdradzamy tajemnic bohaterskich. Dowidzenia - powiedział pan skrzydło i odeszliśmy
- Nie wiedziałam co mówić, bycie bohaterem jest tak trudne ? - zdziwiłam się
- Niestety, to bardzo trudny zawód. Ale jesteś go warta - znowu mnie pochwalił
- A teraz leć do domu i zjedz ten obiad - zaśmiał się a ja wraz z nim
- Dobrze, dowidzenia i miłego dnia - pożegnałam się z mężczyzną i odeszłam znikając na zakrętem

Po kilku minutach wreszcie doszłam do domu, weszłam na posesje i otworzyłam drzwi mieszkania.
- JEZUS ISABELLE ! TAK SIĘ MARTWILIŚMY ! - krzyknęła moja mama podchodząc do mnie
- Skąd wiecie ? - spytałam
- W telewizji mówili o tobie - wyjaśniła i wskazała na ekran w którym jestem pokazana ja wraz z dwoma bohaterami
- Ugh te media - wywróciłam oczami i poszłam do pokoju
Przebrałam sie w luźne dresy a włosy związałam w niechlujny warkocz.
Zeszłam na dół do salonu gdzie zjadłam obiad a następnie ruszyłam znowu do pokoju.
Położyłam się by odpocząć chwile. Uznałam że popatrzę na wiadomości z dzisiaj
Wszędzie były nagłówki „Uczennica U.A. zaatakowana ?!" ; „Dziewczyna zaatakowana ale uratowana przez bohaterów" ; „Uczennica U.A. zaatakowana i uratowana przez bohaterów"
Wszędzie byłam jak to ja zostałam zaatakowana i uratowana. Czytając te nagłówki już nawet nie chciałam czytać teści tego, starczy mi tytuł.
Po kilku minutach wstałam z łóżka i wzięłam swój plecak z którego wyjęłam książki i zaczęłam robić zadania domowe i uczyć sie na jutrzejsze kartkówki i testy.

Lekcje skończyłam około 18, teraz spakowałam plecak i wzięłam leżący na biurku laptop. Włączyłam jakiś serial żeby czas szybko zleciał.

W połowie odcinka dostałam powiadomienie telefonu, zatrzymałam odcinek i wzięłam telefon do ręki.

Zobaczyłam tam wiadomość z Instagrama.
Neito Monoma : I co ? Fajnie to tak być w nagłówkach wiadomości ?
Neito Monoma : Pierwszy dzień a już narobiłaś szumu w całej szkole
Neito Monoma : Jednak nie chcemy cie w naszej klasie, zostań w tej chorej 1A i siedź tam, pasujesz idealnie

Wiadomości olałam i wyłączyłam telefon pi czym znowu puściłam serial.

-----------
💗💗💗

Bakugou Katsuki x OcOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz