-9-

201 11 0
                                        

Stałem rano pod domem Heeseunga, który od wczorajszej nocy się do mnie nie odzywa, no co to ma być.

Stałem trochę czasu, aż wreszcie otworzyła mi jego mama. (czyt. Przyszła teściowa.) Która od razu się uśmiechnęła i zaprosiła do środka.

Ściągnąłem swoje buty i pobiegłem pod pokój Heeseunga.
Lecz gdy wszedłem okazało się, że chłopak spał..no kurwa.

Po cichu podszedłem do jego łóżka, po czym w głowie policzyłem do trzech i mocno się na niego rzuciłem.

- HEESEUNG!!!! - Krzyknąłem.

Ten momentalnie się obudził, wyglądał jakby zaraz miał zejść na zawał...

- Kurwa pojebało ci się w dupie? - Powiedział zaspanym głosem, ocierając oczy.

- Nie. - Uśmiechnąłem się i mocno przytuliłem go. - Nie fochaj się za wczoraj.

- Dobra pierdol, pierdol ja posłucham. - Zakrył się kołdrą, aż po sam czubek głowy.

- Zachowujesz się jak dziecko.. - Powiedziałem żartobliwie, schodząc z łóżka.

Chciałem wymyślić coś żeby ten zwrócił na mnie uwagę.
Tylko co zrobić?

Stałem chwilę myśląc, az coś wreszcie wymyśliłem.
Podszedłem od drugiej strony i wszedłem pod kołdrę. Wiem, że musiało to wyglądać bardzo..dwuznacznie. ALE NA NIC INNEGO NIE WPADŁEM 😭.

Popatrzyłem na chłopaka, który próbował spać. Szczerze chuja było widać pod tą kołdrą, ale no cóż.

- Nie fochaj się no... - Przytuliłem się do niego. - Nie puszczę.

Ten tylko się odkrył i nic się więcej nie odezwał. Obrócił się dupą w moją stronę i totalnie zlał. Widzę, że bardzo lubi sie ze mną droczyć.

- Aha w ten sposób? Idę do Sunghoo- Złapał mnie za nadgarstek.

- Nie. - Powiedział stanowczo, po czym przyciągnął mnie do siebie i mocno przytulił. - Nie ma mowy kolego. - Ucałował mój policzek.

- Czasami jesteś uroczy, ale czasami nie da się z tobą w ogóle kurwa funkcjonować.. - Wzdychnąłem. - Zazdrośnik. - Wtuliłem się w jego tors.

Pewnie zapytajcie, czemu nie ma mnie w szkole. Rzecz biorąc chciałem iść do niej z Hee, ale ten nie odpisywał. Więc jakoś tak wyszło, że nie poszedłem..
Poczułem potrzebę spędzenia czasu z nim.
Ostatnio mam wrażenie, że czuję coś do niego więcej, niż przyjaźń.
Tylko boje się, że Heeseung może mnie wykorzystać.
Chociaż..

To nie w jego stylu.

Byłoby mi z drugiej strony też głupio, po zerwaniu tym bardziej, że znamy się od dzieciaka. Nie wiem co już myśleć, moje uczucia buzują i nie potrafią się uspokoić..eh..

- O czym moje słoneczko tak myśli, hm? - Zaczął delikatnie głaskać mnie po włosach.

- O niczym. Tak jakoś się zamyśliłem. - Odpowiedziałem.

___
Heeseung

Od ostatniego czasu zauważyłem, że chłopak jest strasznie..zamyślony.
Chyba sam wie, że to widać lecz gdy pytam zawsze mówi, że o niczym.
Chciałbym wiedzieć co siedzi w jego głowie w tej chwili.

Z każdym dniem wydawał mi się coraz bardziej uroczy..to dziwne uczucie.

Kochałem jego towarzystwo, nawet gdybym musiał gdzieś wyjechać, specjalnie dla niego został bym tutaj gdzie jestem.
Czuję, że moje uczucie do niego rośnie.

Głaskałem go dalej po włosach, sprawiało mi to straszną hm..satysfakcję? Nie wiem, kochałem mu to robić. Chłopakowi chyba też się podoba.

Wspoglądając na niego, jak leży wtulony w mój tors czy jak się uśmiecha, sprawiało mi tyle radości..boże.

Jake co ty ze mną robisz to ja nie wiem..
Szczerze, nie czułem takiego uczucia od bardzo dawna. Nie miałem strasznej potrzeby, posiadania drugiej połówki.

Rozmyślając, zamknąłem oczy. Byłem strasznie zmęczony.
Nie mogłem w ogóle spać w nocy, czułem, że źle zrobiłem nie pisząc do chłopaka. Jednak ten do mnie przyszedł.

- Jake? - Popatrzyłem w jego stronę.

- Hm? - Przetarł oczy, również patrząc w moją stronę.

- Czy chcesz sprawić, że będę najszczęśliwszą osobą na świecie i..

[572 słowa]

ramyeonz // heejake.Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz