Alison
Gdy się obudziła Josh'a już nie było w sypialni. Chyba uraziło go to co wczoraj powiedziała. Ale taka była prawda. Jacyś mężczyźni ją porwali i to ma być normalne? Niby narazie nic jej poważnego nie zrobili, ale mogli. Była od nich słabsza o wiele słabsza. Nawet nie miała ułamka szansy w ,,walce" z którymś z nich.
Wyszła z pokoju i ruszyła w stronę kuchni. Zastała tam Ethana.
-Dzień dobry-uśmiechnął się Ethan.
-Cześć-odwzajemniła uśmiech.
-Głodna?-zapytał.-Chcesz gofra?
-Chętnie, dziękuje-usiadła przy wyspie kuchennej.
-Smacznego-położył przed nią talerz z goframi.
Uśmiechnęła się i zaczęła jeść. Nie była w humorze przez wczorajszy wieczór. Ethan chyba to zauważył.
-Wszystko w porządku Ali?-zapytał siadając obok niej z kubkiem kawy w ręku.
-W porządku? Nic nie jest kurwa w porządku-powiedziała chamsko..
-Co się stało?-zaniepokoił się.
-Pomyślmy. Moja matka jest pijaczką i nie chce mnie widzieć, porwało mnie czterech facetów, moja trauma nie daję mj spokoju, nie mam pieniędzy ani domu-odetchnęła głęboko.
-Masz jakąś traumę?-zapytał wyraźnie zmartwiony.
[...]
-Zgwałcono mnie-mruknęła cicho.
-Co kurwa?!-krzyknął.-Zajebie go.
-Nie to nie Josh! Nie znałam tego mężczyzny. Nawet nie pamiętam jak wygląda-powiedziała zasmucona.
-Przykro mi Ali-objął ją ramieniem.-A co do domu...mówiłem, że możesz tu zamieszkać.
-Jak ty to sobie wyobrażasz? Mam mieszkać z swoimi porywaczami?-warknęła.
-Nie nazywaj nas tak. Prawda, uprowadziliśmy cię, ale tylko dlatego że myśleliśmy że jesteś szpiegiem-mruknął.
-I to was niby usprawiedliwia?-zakpiła.
-Alison, nie chcemy ci zrobić krzywdy-wstał by pozmywać naczynia.
-Nie wierzę wam!-wstała od stołu i ruszyła ku wyjściu z kuchni.
-Poczekaj!-krzyknął Josh, zatrzymała się.-Co zamierzasz? Wolisz wrócić do matki?
-Ja...nie wiem. Muszę to przemyśleć. Dziękuję za śniadanie-podziękowała i ruszyła w stronę pokoju Josh'a.
Zapukała do drzwi.
-Hej, nie musisz pukać-przywitał ją Josh.
-Mhm-mruknęła wchodząc do pokoju.-Chciałam cię przeprosić za wczoraj, poniosło mnie.
-Nie ma sprawy-uśmiechnął się.-Ja też przepraszam, nie powinienem...
-Nie powiedziałam byś przestał, więc nie masz za co przepraszać-powiedziała cicho, siadając na łóżku.
-Wiem, ale i tak nie powinienem-mruknął.-Jednak wszyscy powinniśmy cię przeprosić. Porwaliśmy cię.
Opuściła głowę. Nie wiedziała co o tym myśleć.
[...]
-Co wy wtedy robiliście w tamtej kamienicy?-zapytała.
-Nie mogę ci powiedzieć-odpowiedział.
-Wy...jesteście mordercami?-zaczęła drżeć.
-Co? Nie!-krzyknął.
-A zabiłeś kiedyś kogoś?-zapytała.
CZYTASZ
Porwana [18+]
RomanceCzworo mężczyzn zajmuję się płatnym porywaniem ludzi. Na jednej z misji przyłapała ich 21 letnia Alison, którą po tym uprowadzili. Błaga ich by puścili ją do domu, choć sama nie wie czy chce tam wracać. ______________________________________ Opowia...
![Porwana [18+]](https://img.wattpad.com/cover/344109106-64-k656591.jpg)