Alison
Ethan pocałował ją. Zrobił to tak niespodziewanie, że nawet nie zdążyła zareagować. Co się kurwa dzieje?
Nie oderwała się od niego. Pozwoliła mu by ją całował. Zaczęła odwzajemniać pocałunek, jednak po chwili zaczęła się zastanawiać czy to w porządku wobec Josh'a. Nie byli razem, ale bała się że może jej coś zrobić jak się o tym dowie. Już raz ją uderzył to drugi raz też może to zrobić.
-Nie mogłem się pohamować. Jesteś cudowna-powiedział Ethan odrywając się od niej.
Nie odpowiedziała, tylko opuściła głowę. Miała mętlik w głowie. Wstała i zaczęła kierować się w stronę wyjścia.
-Zaczekaj-poprosił wstając z kanapy.
-Co jeżeli Josh się dowie?-zapytała stając w kuchni.
-Nie musi-mruknął.
-Boję się, że coś mi zrobi-obróciła się w jego stronę.
-Nie pozwolę mu na to-podszedł do niej tak blisko, że ich wargi prawie się stykały.-Alison...
-No i kurwa przegiąłeś!-wrzasnął Josh wparowując do kuchni.-Ty skurwielu!-wymierzył Ethan'owi ostry cios w brzuch.
-Josh!-krzyknęła.
Mężczyźni zaczęli się bić, a raczej napierdalać. Wcale ją to nie cieszyło. Nie była typem dziewczyny, którą jarało jak się o nią bili.
-Proszę przestańcie!-złapała Ethan'a za rękę. Ewidentnie był on bardziej poszkodowany od Josh'a.
-Alison odsuń się od niego!-krzyknął Josh podchodząc do niej.
-Nie będziesz mi mówił co mam robić!-wrzasnęła na niego.
Josh walnął Ethan'a w głowę. Ten upadł i prawdopodobnie zemdlał, bo się nie podniósł. Alison zaczęła płakać, gdy Josh podniósł ją i przerzucił sobie przez ramię.
-Ethan! Ethan!-zaczęła krzyczeć, gdy Josh zaczął kierować się z nią w stronę jego pokoju.-Puszczaj mnie!
Wierzgała, kopała i drapała go próbując się uwolnić. On nie wyglądał na wzruszonego, raczej na ostro wkurwionego.
-Co ty robisz?!-wrzasnął Ethan, kładąc ją na podłogę w jego sypialni.
-Uspokój się!-krzyknęła.
-On próbuję cię pocałować, a ty mi karzesz się uspokoić?!-podszedł do komody i zwalił z niej wszystkie rzeczy.
-Nie jesteśmy razem, mógł to zrobić-powiedziała spokojnie, próbując uspokoić atmosferę.
-Czy ty kurwa nie rozumiesz, że mi na tobie zależy!-zaczął iść w jej stronę na co ona zaczęła się cofać. Niestety wpadła na ścianę.
[...]
-Teraz rozumiem. Wcześniej myślałam, że chodzi ci o szybki numerek i tyle-oznajmiła spuszczając głowę.
-Naprawdę myślisz że jestem taki pusty?-mruknął.-Słuchaj podobasz mi się.
Ona popatrzyła na niego szerokimi oczami. Nie spodziewała się takich słów, nie spodziewała się takich słów po tym co zrobił.
-Co ty sobie myślisz? Pobiłeś Ethan'a za nic! Kontrolujesz mnie! Jesteś o mnie zazdrosny choć ledwie mnie znasz! Do tego uderzyłeś mnie i teraz mówisz mi że ci się podobam?! Jak ja mam niby na to zareagować?!-wydusiła z siebie wszystko co miała.
On patrzył na nią z zaskoczeniem. Po chwili zacisnął pięści i jego wkurzony wyraz twarzy wrócił.
-Szkoda, że jednak nie odeszłaś-mruknął i poszedł do toalety.
Po jej delikatnych policzkach zaczęły spływać łzy. Zabolało ją to. Jak mógł tak powiedzieć? Wybiegła z pokoju, ale nie wiedziała dokąd biegnie. Po prostu ruszyła przed siebie. Nie było nikogo na korytarzu więc nikt jej nie zatrzymał. Mało widziała przez zapłakane oczy, ale zauważyła że znajduje się w tamtym korytarzu. Tam gdzie znajdowała się jej ,,cela". Otarła łzy i zaczęła iść w głąb korytarza.
Nagle po lewej stronie zauważyła kraty. Podbiegła do nich, a tam zauważyła kobietę, na oko 25 lat. Leżała na czymś podobnym do kozetki i miała ona związane ręce łańcuchami zwisającymi z sufitu. Miała wiele zagojonych i otwartych ran. Wyglądała na ledwo żywą. Miała na sobie krótką koszulkę ledwo zasłaniającą jej brzuch oraz w zwykłe proste majtki. Kobieta albo spała albo była nieprzytomna.
Przeraził ją ten widok.
-Halo słyszysz mnie?-zapytała cicho.
-Kim jesteś?-kobieta uniosła powoli głowę. Wyglądała na smutną i przestraszoną.
CZYTASZ
Porwana [18+]
RomanceCzworo mężczyzn zajmuję się płatnym porywaniem ludzi. Na jednej z misji przyłapała ich 21 letnia Alison, którą po tym uprowadzili. Błaga ich by puścili ją do domu, choć sama nie wie czy chce tam wracać. ______________________________________ Opowia...
![Porwana [18+]](https://img.wattpad.com/cover/344109106-64-k656591.jpg)