𖦹 Dzień 2: Urocza kukiełka

68 15 6
                                    

Witam w dniu drugim! Dzisiaj z kolei parodia.

⊱ ────── {.⋅ ❆ ⋅.} ───── ⊰

Dwie dziewczyny zostały porwane przez samego sławnego Jigsaw. Gdy już się obudziły, przebywały w pustym... no dobra, prawie pustym pokoju, gdzie znajdował się tylko telewizor, a na ekranie była jakaś postać. Nie o tyle zwykła, bo kukiełka, która zaczęła mówić, a dziewczyny podskoczyły ze strachu.

- Żebyście się uwolniły, jedna z was ma coś, by otworzyć drzwi - i gdy skończył mówić, szufladka się otworzyła, a w niej znajdował się skalpel.

Blondynka wzięła skalpel i najpierw przyłożyła do swojego ramienia, patrząc znacząco na kukiełkę, a on potrzasnął głową na nie, więc potem przyłożyła do brunetki, która stała obok niej.

-Nie - odpowiedział.

Więc skierowała skalpel w stronę lewego oka, a on potaknął jej, więc ona po prostu wyrzuciła skalpel, po czym wyjęła oko, które okazało się sztuczne, by po chwili wyjąć klucz i włożyć z powrotem oko.

- Jest dobrze? - spytała się koleżanki, patrząc na nią jednym okiem dobrze, a drugie, sztuczne miało zeza.

- Taaaak, jest dobrze - odpowiedziała i wzięła klucz, po czym poszła otworzyć drzwi. Blondynka gdzieś zniknęła, by po chwili wrócić z kukiełką jeżdżącą na trójkołowym rowerku.

- Zobacz, jaki uroczy! - zapiszczała blondynka, trzymając kukiełkę za rękę.

Brunetka spojrzała na nich sceptycznie.

- Nawet ma brata bliźniaka - blondynka znowu się odezwała, wyjechała kolejna kukiełka.

Dziewczyna popatrzyła na bliźniaka kukiełki, po czym kopnęła ją i wyszła, zostawiając blondynkę z nimi.

⊱ ────── {.⋅ ❆ ⋅.} ───── ⊰

Praca autorstwa BloodyWolf654.
Do jutra!

Koszmarny kalendarz adwentowyOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz