POV: Cassidy
Dojechaliśmy z Maxem do klubu i od razu zamówiliśmy sobie coś do picia, coś lekkiego żebyśmy zdążyli się chwilę pobawić zanim wylądujemy w pokoju najebani w trzy dupy. Max usiadł na jakiejś kanapie, a ja od razu usiadłam na jego kolana, od kiedy się dzisiaj z nim spotkałam, to było dla nas obu oczywiste, że oboje chcemy tego samego i nie miałam zamiaru udawać, że jest inaczej. Ręce Maxa od razu złapały mnie w talii, a zanim mogłam coś powiedzieć to poczułam jego usta na mojej szyi. Damn, nie spodziewałam się, że tak szybko się to rozwinie. Wplątałam moje palce w jego włosy, a chwilę później Max oderwał swoje usta od mojej szyi, tylko po to żeby mnie pocałować, oddałam pocałunek i miałam bardzo wyjebane czy ktoś się na nas patrzy, gdyby nie to, że zbyt bardzo szanowałam swoją reputację to pozwoliłabym mu wyruchać mnie, tu i teraz na tej kanapie, między tymi wszystkimi ludźmi.
Wypiliśmy swoje drinki i poszliśmy potańczyć, leciała piosenka One of the girls*, ręce Maxa nie schodziły z mojego ciała nawet na sekundę. Podczas refrenu zniżyłam się na kolanach zjeżdżając moimi rękami w dół jego klatki piersiowej i zatrzymując się na jego pasku z moją głową lekko uniesioną w górę, żeby spojrzeć w jego oczy, centralnie przed jego kroczem, oczy Maxa się rozszerzyły z szoku, nawet chyba lekko się zarumienił, po czym złapał moją twarz, a ja wstałam, od razu go całując. Max przygryzł moją dolną wargę wymuszając wstęp dla jego języka. Oderwaliśmy się od siebie z końcem piosenki i poszliśmy zamówić kolejne drinki.
-Oszaleje kiedyś przez ciebie.- Szepnął Max kiedy stał za mną i przytulał od tyłu, poczułam jak jego jedna ręka zjeżdża z mojego biodra na mój pośladek.
-Jestem w szoku, że jeszcze nie oszalałeś.- przyznałam i zabrałam nasze drinki kierując się w stronę kanapy na, której wcześniej siedzieliśmy.
Wypiliśmy jeszcze po kilka drinków i oboje byliśmy bardzo wstawieni, nie myśleliśmy o tym co robimy, tańczyliśmy, całowaliśmy się gdzie popadło. Max jakimś cudem załatwił nam pokój od organizatora imprezy, jedna z wieku korzyści bycia sławnym. Oboje ledwo staliśmy na nogach, ale oboje też chcieliśmy siebie i byliśmy ostro napaleni. Max zamknął drzwi a ja zaczęłam się rozbierać, zanim udało mu się włożyć klucz do drzwi, ja byłam już w samej bieliźnie, seksownej czerwono czarnej koronkowej bieliźnie z Victorii Secret. Max przyglądał mi się przez kilka sekund, jego oczy mówiły więcej niż słowa. Mimo, że byłam nawalona to widziałam jak Max na mnie patrzył, z miłością i czułością, nie tak jak wcześniej jak na kogoś kogo chciał tylko zaliczyć. Podeszłam do niego, prawie wywracając się o moje buty, Max złapał mnie i przytulił, a chwilę później przeczesał moje włosy swoją ręką odgarniając je z mojej twarzy.
-Jesteś tak śliczna Cassie, kurwa tak prześliczna...- powiedział cicho i bardzo emocjonalnie. Wpatrywałam się w jego oczy jak w najładniejszy obraz, który kiedykolwiek widziałam. Max lekko się odsunął i zaczął rozbierać, a ja podeszłam do łóżka i na nim usiadłam czekając na niego. Po chwili Max do mnie podszedł i pocałował, tym samym położył mnie na plecach i zawisnął nade mną. Moja jedna ręką wplątała się w jego włosy, a druga robiła wzorki na jego klatce piersiowej. Max zaczął całować moją szyje i obojczyki, lekko ssąc i przygryzając moją delikatną skórę, na co ja owinęłam moje nogi wokół jego bioder tym samym przyciągając go bliżej, czułam jego twarde przyrodzenie przez bokserki, ocierające się o moje koronkowe majtki. Max zjechał jeszcze niżej swoimi pocałunkami i pocałował mnie między piersiami, a następnie rozpiął mój stanik jedną ręką i go ściągnął. Zjechał swoim językiem w dół mojego brzucha i zatrzymał się nad gumką z moich majtek, a następnie popchnął mnie bardziej na łóżko i rozłożył moje nogi, ściągając moje majtki a następnie rzucając je gdzieś w bok. Chwilę później poczułam jak jego język wchodzi w moją mokrą dziurkę, Max był tak strasznie podniecający, czułam jak lizał i ssał moje czule miejsce a po chwili przestał, żeby pocałować wewnętrzną część moich ud, każdy jego ruch powodował u mnie jeszcze większe podniecenie, a każdy mocniejszy dotyk sprawiał, że z moich ust wydobywały się ciche jęki. Max włożył we mnie swoje dwa palce i delikatnie zaczął nimi poruszać, gdy dalej całował moje uda. Jęczałam z przyjemności, nigdy wcześniej, żaden chłopak przed Maxem tak dobrze to robił. Czułam się jak w niebie podczas każdego jego dotyku. Max nie przestawał poruszać swoimi palcami, a zamiast tego jeszcze bardziej przyśpieszał i wpychał je głębiej. Chwilę później, gdy już czułam mój nadchodzący orgazm, Max wyciągnął ze mnie swoje palce i wylizał je, a następnie ściągnął swoje bokserki i bez uprzedzenia zanurzył swojego kutasa głęboko w moją kobiecość. Jękłam głośno, a moja głowa odchyliła się do tyłu, Max zaczął poruszać szybko i mocno, co powodowało u mnie jeszcze głośniejsze i coraz częstsze pojękiwania, złapałam bo za biodra i wbiłam w nie swoje paznokcie zostawiając lekkie czerwone ślady. Max położył swoją rękę na moje usta, uciszając mnie kiedy dochodziłam, w tym samym czasie co on. Chwilę później Max wyszedł ze mnie i położył się obok mnie, przyciągając mnie do siebie, żeby mnie przytulić. Odwzajemniłam przytulasa i czułam jak jego serce szybko bije, jak jego oddech się wyrównuje. Oboje byliśmy już trochę trzeźwi, ale nic nie mówiliśmy przez kilka minut.
-Kocham Cię Max...- powiedziałam cicho, od tak dawna chciałam mu to powiedzieć...
°lol koniec, reszta w następnym rozdziale°
*One of the girl- The Weeknd, JENNIE, Lily Rose-Depp
CZYTASZ
Deepest & darkest secrets. // Max Verstappen.
FanfictionMax Verstappen, po skandalicznym zachowaniu na grand prix Holandii, szybko potrzebuje czegoś, a raczej kogoś kto pomoże odciągnąć uwagę mediów. Tym kimś ma być jego znajoma z dzieciństwa z którą się nienawidzi. Enemies to lovers. Napisane głównie...
