16 Divine

27 5 16
                                        

AN: Wiem, że nie pisałam nic od chyba dwóch lat XDD, ale stwierdziłam, że może mi się uda napisać 1/2 rozdziały, ale nie obiecuję, że dociągnę to do końca haha. (Nie przeczytałam też wszystkich poprzednich rozdziałów, więc przepraszam jeżeli pojawią się jakieś błędy fabularne.)

Jeongin's POV

Wreszcie nadeszły upragnione wakacje. We wszystkich moich przyjaciół wstąpił duch relaksu i zabawy. Nawet Beomgyu wydaje się ostatnio bardziej obecny i zadowolony. Mimo tego chyba nie pogodził się z Yeonjunem, bo nadal narzeka mi, że nie wytrzyma z nim w pokoju. Seungmin czuje się ostatnio dużo lepiej i chyba z dnia na dzień jestem nim coraz bardziej zadurzony.

Już jutro wyjeżdżamy nad morze więc dzisiejszy dzień spędzam na pakowaniu się. Chłopak zaproponował mi pomóc, bo oczywiście sam spakował się wcześniej i jest już gotowy na wyjazd.

- Innie, nie możesz po prostu wrzucać ubrań do walizki.. Wszystko się pogniecie i nie będziesz mógł niczego w niej potem zaleźć. 

-Oj tam.- machnąłem ręką.

-Na serio, jeżeli chcesz...- Seungmin nie dokończył bo zaatakowałem jego usta swoimi. 
Nie zdziwiło go to, bo ostatnio obrałem taką taktykę uciszania go, gdy za bardzo się nakręca. 

Kontynuowałem pocałunek i objąłem go wokół szyi. Seungmin położył ręce na moich udach i ścisnął je powodując, że westchnąłem. Wykorzystał to by pogłębić nasz pocałunek, poczułem, że robi mi się gorąco, chciałem być jak najbliżej chłopaka. 
Nawet nie zauważyłem gdy wsunął ręce pod moją koszulkę i zacisnął je mocno na mojej talii. 
Rozłączyłem nasze usta i zacząłem pozostawiać pocałunki na jego szyi i obojczyku.

Nie wiedziałem do czego prowadzą nasze czyny, ale byłem pewien, że nigdy niczego bardziej nie pragnąłem.

puk puk puk

Niechętnie odsunąłem się od szyi Seungmina i spojrzałem na niego. Miał zarumienione policzki i rozczochrane włosy. Wyglądał pięknie. 

-Kto tam?- spytał Seungmin nie zrywając ze mną kontaktu wzrokowego

-Gyu, a kto inny.- odpowiedział mój przyjaciel po czym otworzył drzwi do pokoju.- Słyszałem jakieś niepokojące dźwięki zza drzwi więc wolałem zapukać.

Spojrzałem na podłogę nie umiejąc powstrzymać uśmiechu, który zawitał na mojej twarzy.

-Coś się stało?- spytał Seungmin jakby nigdy nic

-Zostawiłem tu chyba ostatnio nocując powerbanka, a potrzebuje go na wakacje. 

Wstałem i wyjąłem go z szuflady biurka.

-Dzięki, o której jutro wyjeżdżamy? I jak jedziemy? Błagam nie każcie mi jechać w jednym samochodzie z Yeonjunem.

Z Seungminem zaśmialiśmy się, po czym odpowiedział: Myśleliśmy by wyjechać raczej z rana, około 9. Jedziemy dwoma samochodami, my pewnie pojedziemy z Byul i Solar, możesz do nas dołączyć jeżeli chcesz. Reszta grupy pojedzie wtedy samochodem Minho.

-Dobra super, to ja lecę, jeszcze się nawet nie zacząłem pakować.- Oznajmił Gyu po czym opuścił pokój i zatrzasnął za sobą drzwi.

Spojrzałem się na Seungmina, a ten odwrócił nieśmiało wzrok.

-Wracamy do pakowania?- spytałem na co kiwnął przytakująco głową.

Resztę wieczoru spędziliśmy na pakowaniu i ogólnym przygotowaniu do wycieczki. Seungmin nocował u mnie, więc przed snem obejrzeliśmy jeszcze jakiś film.

Rano obudziła nas Byul, brutalnie odsłaniając rolety wpuszczając tym samym do pokoju oślepiające słońce.

-AAAAA co ty robisz?? - spytałem oburzony przecierając oczy.

-Która jest godzina?- spytał rozespany Seungmin

-około 6- odpowiedziała nieporuszona Byul

-Szósta rano?? Czy ty jesteś chora???- zaśmiałem się mimo, że czułem jak bardzo się nie wyspałem.

-Nie marudź, tylko idź się ubrać. Zrobię nam śniadanie i musimy załadować wszystko do samochodu.

Kolejne dwie godziny spędziliśmy na wspomnianym ładowaniu samochodu i jedzeniu lekko spalonych gofrów. 

-Mogliśmy spokojnie wstać o 7, i tak byśmy się wyrobili.- stwierdziłem obrażony

-Dobra tam, wsiadaj do auta jedziemy po Beomgyu.- odpowiedziała mi siostra

Beomgyu, jeszcze w piżamie, dołączył do nas, ale już po 10 minutach zasnął opierając się na oknie. Poszedłem jego śladami i niedługo później też zasnąłem, ale na ramieniu Seungmina.

Przespałem chyba całą drogę, bo parę godzin później obudził mnie głos chłopaka.

-Innie, jesteśmy już, obudź się. - powiedział dość cicho gładząc mój policzek. 

Wszyscy obwieszeni torbami udaliśmy się w kierunku samochodu zaparkowanego niedaleko od naszego.

-Misiaki!!!- usłyszałem charakterystyczny głos Felixa 

Przywitaliśmy się z przyjaciółmi, przy czym nie obyło się bez Yeonjuna narzekającego na umieszczenie w samochodzie z dwoma parami.

-Myślałem, że dostanę cukrzycy słuchając i widząc co robią Jisung z Minho. Jakaś tragedia, następnym razem biorę słuchawki wygłuszające i opaskę na oczy.

Na co Jisung tylko się zaśmiał i objął Minho. 

Po zameldowaniu się w hotelu każdy poszedł odłożyć swoje rzeczy i odpocząć.

Beomgyu's POV

Po dotarciu nad morze od razu udałem się do pokoju. Wyspałem się w samochodzie, mimo, że nie są to wygodniejsze warunki do snu. Cieszyłem się, że już jesteśmy i chyba zapomniałem czemu wcześniej narzekałem na pomysł wyjazdu.
Dopiero po wejściu do pokoju przypomniało mi się, czemu wcześniej nie chciałem tu być.

Zobaczyłem Yeonjuna leżącego na łóżku. Jednym, całkiem dużym łóżku położonym na środku pokoju. 

-Ale jak to jest tu tylko jedno łóżko?? Śpisz na podłodze.- oznajmiłem

-Przeżyjesz, jesteś już duży. - odpowiedział sarkastycznie przez co tylko wywróciłem oczami i odłożyłem swój bagaż. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić więc stałem nie wiedząc co dalej powiedzieć.

Po niezręcznej chwili w ciszy Yeonjun zaadresował słonia w pokoju.

-Chciałbyś mi wytłumaczyć czemu znowu się tak zachowujesz, skoro ostatnio po tym jak się przelizaliśmy, przypominam że z twojej inicjatywy, obiecałeś mi, że przestaniesz mnie ignorować? 

-Niby jak się zachowuję?

-Traktujesz mnie jak śmiecia

-To nie tak..

-To jak?- Yeonjun podniósł głos i spojrzał na mnie z wyrzutami. Poczułem jak łzy napływają mi do oczu. 

-Sam nie wiem. Przepraszam Cię. Nie chciałem by.. - nie dokończyłem zdania bo nie mogłem już dalej powstrzymywać łez, które zaczęły spływać po moich policzkach.

-Gyu.. Nie chodzi mi o to by zrobić Ci wyrzuty. Chcę zrozumieć. Zależy mi na tobie.

Powiedział to tak ostrożnym i smutnym tonem, że poczułem się jakby pękło mi serce. Nie mogłem go takiego słuchać. 

-Czy chciałbyś dać nam szansę? Wierzę, że byłbyś ze mną szczęśliwy.- dodał

Spojrzałem na niego, łzy nadal wylewały się z moich oczu, nie wiedziałem co odpowiedzieć.

To już koniec opublikowanych części.

⏰ Ostatnio Aktualizowane: Jan 21 ⏰

Dodaj to dzieło do Biblioteki, aby dostawać powiadomienia o nowych częściach!

Destiny - SeungInOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz