109

14 3 0
                                        

Uwaga spojlery!!!

*Robimy scenę (Phoenix zajmowała się aktorami, bo Belka była zajęta)*

Phoenix: ...I wtedy sprężystym krokiem Uzi ruszyła w stronę bladego światełka na końcu zakurzonego, kamiennego korytarza...

Uzi: Marząc o tym, żeby pisarka bawiąca się w narratora przestała pierdolić mi nad uchem i przydeptywać buty!

Moon: ...zdając sobie sprawę, że zaraz ktoś jej siarczyście wyjebie, jak nie zacznie współpracować, ruszyła dalej

Uzi: Potrzebujesz tych wszystkich opisów..?

Phoenix: Uzi? Chuchnij.

Uzi: Ale...

Phoenix: Chuchnij

Uzi: Argh... Dobra, tak, boli mnie głowa. Zadowolona?

Phoenix: Będę jak mi powiesz coś brała

Talksy z AntybohaterkiOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz