Obudziłam się przez promienie słoneczne, które padały prosto na moją twarz. Otworzyłam oczy i zdałam sobie sprawę, że jestem w pokoju bliźniaków. Usiadłam na łóżku i przetarłam oczy rozglądając się po pomieszczeniu. Zobaczyłam Nathaniela, który spał na swoim łóżku przytulając swoją kołdrę.
Urocze.
Usłyszałam otwierane drzwi, więc odwróciłam głowę w ich kierunku.
- Hej, mała - Niall przywitał się. Jego głos był ochrypnięty i głęboki. Włosy były w nieładzie, a bluzka cała pognieciona.
- Cześć, duży - powiedziałam cicho z uśmiechem, by nie obudzić Nathaniela.
- Ten frajer mnie obudził i zaczął nas komentować - mówił cicho - Więc go też możemy obudzić! - powiedział prawie krzycząc.
- Kurwa - Nate wymruczał wiercąc się na łóżku - Daj mi spać, kretynie.
Zaśmiałam się, a Nate wystawił do nas środkowy palec.
- Do niej tak pokazujesz? - Niall zbulwersował się, ale wiedziałam, że udawał - Do niej? - powiedział i podszedł do łóżka brata, by wskoczyć na jego plecy.
- Niall! - warknął głośno.
- Czego, braciszku? - przedrzeźniał go mierzwiąc mu włosy - Biedne dziecko.
- To nie jest zabawne, do cholery! - Nate powiedział zdenerwowany i zepchnął brata z siebie - Wy tu nie wiadomo co robiliście i słodko spaliście, a teraz mnie denerwujesz, a mam kaca.
- Nie było trzeba tyle pić - Niall prychnął schodząc z brata i podchodząc do swojej torby - No, trzeba wstać, bo po śniadaniu wylatujemy.
- Już? - spytałam zawiedziona.
- Niestety. Na mecz Bulls'ów przylecę innym razem - wzruszył ramionami zmieniając koszulkę - Chodź, księżniczko - uśmiechnął się i wyciągnął do mnie rękę, którą złapałam.
Po spakowaniu swoich rzeczy i po zjedzeniu śniadania udaliśmy się na recepcję, by się odmeldować. Pojechaliśmy na lotnisko i ze smutkiem pożegnałam to miejsce, ale wierzę, że jeszcze kiedyś do niego wrócę.
W końcu niestety musieliśmy wrócić do szarej rzeczywistości i odrobić lekcje, na których nas nie było. Cały tydzień poświęciłam czas na pilną naukę i spędziłam te dni w prawie kompletnej samotności. Prawie, bo tylko Niall nie rozumiał jak można wkładać tyle czasu w naukę i nie dawał mi spokoju. Raz przyjechał do mnie i reakcja mojej mamy na niego była bezcenna. Po pierwsze - myślała, że jesteśmy parą i wtedy Niall wydawał się być maksymalnie zawstydzony, a po drugie - zaczęła wypytywać go o tatuaże i kolczyki, bo według niej noszą je tylko groźni kryminaliści. Niall powiedział jej, że bierze udziały w nielegalnych wyścigach, a po nich ostro imprezuje, za co chciałam go zabić, ale moja mama wzięła to za żart, bo stwierdziła, że jest za uroczy, by to robić. Cóż, przynajmniej w czymś się zgadzamy.
~
Niall jak to Niall, znów zrobił sobie wolne od szkoły. Nie było w niej również Nathaniela, co trochę mnie uspokoiło, bo w razie czego mógł mieć oko na swojego brata.Razem z Lily i Jade weszłyśmy do szkoły, by zacząć kolejny tydzień nauki.
- Harry zaprosił mnie do kina - pochwaliła się Jade, co mnie zaskoczyło, ale zarazem naprawdę ucieszyło.
- Serio? Kiedy? - spytałam zaczynając otwierać swoją szafkę.
- Wczoraj wieczorem do mnie zadzwonił.
- O mój Boże, kolejna para nam się szykuje! - Lily klasnęła w dłonie z podekscytowania.
- Jak to kolejna? Jeżeli masz na myśli mnie i Nialla, to... - przerwałam, bo zaniemówiłam, gdy spojrzałam do swojej szafki i zobaczyłam jej zawartość.
CZYTASZ
Twins cz.1 (zakończone) || Niall Horan
Fanfiction*Uwaga: to ff ma dwie części* Jenny razem ze swoją przyjaciółką rozpoczynają naukę w nowej szkole, w której nie jest tak spokojnie, jak na początku im się wydawało. Poznają szóstkę chłopaków w tym bliźniaków Horan, którzy mają niecodzienne hobby - n...