Bywają dni
O których marzysz by były ostatnie
W które myślisz za dużo
A robisz za mało
W które masz ochotę sprawdzić
Jak to jest pić do nieprzytomności
Albo ćpać do wypalenia z siebie wszystkiego
Albo włożyć głowę w ciasną pętlę
I skoczyć
Albo skoczyć po prostu
Z wysoka
Przez chwilę lecieć
I paść, tracąc formę
Albo wbić nóż w przedramię
I ciągnąć z odbierającym dech bólem
Albo nurkować
Najgłębiej jak potrafisz
I nigdy nie wypływać
Nigdy więcej nie czując
