Lance: *jest smutny*
Keith: *wyczuwa to dzięki swoim nadludzkim Mocom Bojfrenda i do niego biegnie*
Pidge: Hej, hej, hej, uważaj, jak leziesz! Gdzie biegniesz?
Keith: ZJEŻDŻAJ Z DROGI PIDGE, MUSZĘ NATYCHMIAST PRZYTULIĆ SIĘ DO MOJEGO CHŁOPAKA I UPEWNIĆ SIĘ, ŻE WIE, ŻE BO KOCHAM...
Pidge: Co do chol-
Hunk: Daj spokój, Pidge, po prostu daj im spokój. Zawsze tak jest. Ostatnio Keith stąd wybiegł, wrzeszcząc:"MUSZĘ POWIEDZIEĆ SWOJEMU CHŁOPAKOWI, ŻE JEST WAŻNY I ŻE GO KOCHAM"
Pidge: Oni są jcyś pojebani.
Hunk: Taa, wiem.
Lubicie takie media, coooo?
CZYTASZ
talks // vld
HumorCzyli kiedy paladyni i kosmici pociskają się, podrywają, poznają i dobrze się bawią. WARNING: ZANIM OTWORZYSZ, MUSZISZ ZAKLĄĆ NA SWOJE ŻYCIE ŻE KLANCE TO CANON KING Tłumaczenie, teksty nie są mojego autorstwa (przynajmniej nie wszystkie)
