#93 Klance

926 125 8
                                        

Lance: *jest smutny*

Keith: *wyczuwa to dzięki swoim nadludzkim Mocom Bojfrenda i do niego biegnie*

Pidge: Hej, hej, hej, uważaj, jak leziesz! Gdzie biegniesz?

Keith: ZJEŻDŻAJ Z DROGI PIDGE,  MUSZĘ NATYCHMIAST PRZYTULIĆ SIĘ DO MOJEGO CHŁOPAKA I UPEWNIĆ SIĘ, ŻE WIE, ŻE BO KOCHAM...

Pidge: Co do chol-

Hunk: Daj spokój, Pidge, po prostu daj im spokój. Zawsze tak jest. Ostatnio Keith stąd wybiegł, wrzeszcząc:"MUSZĘ POWIEDZIEĆ SWOJEMU CHŁOPAKOWI, ŻE JEST WAŻNY I ŻE GO KOCHAM"

Pidge: Oni są jcyś pojebani.

Hunk: Taa, wiem.


Lubicie takie media, coooo?


talks // vldOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz