Spotkanie

1.1K 111 5
                                        

Lance popatrzył na telefon lekko zdziwiony jednak po chwili pomyślał że ktoś po prostu pomylił numer więc nie przejął się tym zbytnio. Wrócił do rozmowy z Shiro który usilnie próbował przekonać chłopaka aby ten porozmawiał z Keith o swoich uczuciach. Latynos jednak powiedział mu że woli jednak poczekać do zakończenia konkursu. Chłopak po jeszcze dwóch godzinach pomagania innym uczniom w sprawach konkursu pojechał do hotelu razem z Shiro ponieważ Allura powiedziała że zostaje jeszcze żeby pomóc Keith.

Czarnowłosy popatrzył na białowłosą dziewczynę a ta tylko przytaknęła. Allura poparł plan szarookiego i uważała że to co planuje zrobić jest bardzo romantyczne. W sali poza białowłosą była też Sam która podała gitarę przyjacielowi. Keith wziął gitarę oraz notatnik i zaczął powoli grać. Świadomość że obok jest Sam i Allura której zaczynał już ufać sprawiła że czarnowłosy nie stresował się grać i robił to całym sercem.

Dziewczyny były oniemiałe i bardzo chwaliły nową piosenkę Keith który napisał ją kilka dni wcześniej jeszcze zanim poznał Lanca. Jego piosenki różniły się diametralnie bo te które pisał teraz po poznaniu piosenkarza były prawie wszystkie o miłości. Wciągu dwóch dni napisał 4 piosenki z czego 3 były o miłości. Jedną z nich też postanowił zaśpiewać dziewczyną. (Na górze piosenka)

-Keith ta piosenka jest świetna. Musisz ja zaśpiewać na konkursie. -Allura podekscytowana złapała chłopaka za ramiona gdy ten skończył śpiewać.

-Zgadzam się z Allurą.

-Ciesze się że się wam podoba ale dalej nie wiem czy będę potrafił zaśpiewać przed Lancem a co dopiero jeśli wygram to przed tyloma ludźmi.

-Nie martw się wszystko będzie dobrze jestem pewna że uda ci się przełamać. Przed nami śpiewasz więc nie masz się czym martwić. -Sam uśmiechnęła się pokrzepiającą i położył dłoń na barku przyjaciela.

Czarnowłosy uśmiechnął się i zerknął na telefon leżący obok niego. Nie dostał żadnej wiadomości. Potrząsnął głową i wstając z miejsca pożegnał się z dziewczynami. Wziął telefon i spakował gitarę w pokrowiec zabierając ją do wyjścia. Po drodze postanowił napisać do Lanca jeszcze raz.

-Hej, znowu. Właściwie to zapomniałem napisać że tu Keith. -Chwilę się zawahał ale jednak wysłał wiadomość do piosenkarza. Nie czekał długo na odpowiedź.

-Hej. Nie wiedziałam że to ty. Myślałem że ktoś pomylił numer. Wybacz.(=^‥^=)

-Nic się nie stało to moja wina nie pomyślałem. -Chłopak zaczął myśleć jak odpowiednio ubrać w słowa swoje zaproszenie niebieskookiego.

-Masz może dzisiaj czas? -Czerwony już do granic możliwości Keith czekał na odpowiedź od latynosa.

-Mam a co?

-Chciałbyś gdzieś ze mną wyjść?

-Pewnie, o której?

-Około 23.00 jeśli to problematyczna godzina to nic nie szkodzi wymyślę coś innego.

-Godzina jest spoko ale mam nadzieje że będzie warto być nie wyspanym.

-Żartuje.Gdzie mam przyjść i jak się ubrać?

-Ja po ciebie przyjdę. Jak się ubrać? Mnie nie pytaj kompletnie się na tym nie znam.

-Trudno coś wymyśle. Pa (0^ー^0)

-Pa do zobaczenia.

Szarooki nie dowierzał że mu się udało i że Lance zgodził się na spotkanie. Jednak od razu zaczął myśleć o wszystkich złych rzeczach które mogły by się wydarzyć i zepsuć całkowicie ich spotkanie. Szybko jednak odrzucił te myśli i zerknął na zegarek w telefonu który wskazywał dopiero 18.34 więc chłopak miał jeszcze sporo czasu. Teraz już spokojnie szedł w kierunku hotelu aby przygotować się do spotkania.

Przez muzykę do serca ||Klance||Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz