Pocałunek i unikanie

1.2K 110 16
                                        

Keith uśmiechnął się i odwrócił aby patrzeć na gwiazdy. Lance po chwili zrobił to samo. Trzymali się za ręce do czasu aż czarnowłosy wstał i poszedł do drzewa zza którego wyciągnął napoje. Wziął jeden dla siebie a drugi podał niebieskookiemu. Chłopak uśmiechnął się i otworzył butelkę biorąc łyka. Siedzieli w ciszy co chwilę na siebie zerkając. Keith złapał rękę Lanca po raz drugi i tym razem odzywając się.

-Lance, mam do ciebie małą prośbę. -Chłopak zarumienił się delikatnie i mocniej ścisnął dłoń latynosa.

-Jaką? Zrobię o co mnie prosisz.

-N-nie ruszaj się i najlepiej zamknij oczy. Dobrze?

-No dobra. -Chłopak zamknął oczy czując jak pieką go policzki.

Szarooki wziął głęboki oddech i złapał za bluzę brązowowłosego i pociągnął do siebie. Jednak przez nagły gest Keitha, Lance otworzył oczy kiedy czarnowłosy złączył ich usta w czułym i delikatnym pocałunku. Chłopak natychmiastowo się zarumienił dwa razy mocniej. Moment siedział bez jakiejkolwiek reakcji jednak po chwili oddał pocałunek zarzucając ręce na ramiona Keith.

 Moment siedział bez jakiejkolwiek reakcji jednak po chwili oddał pocałunek zarzucając ręce na ramiona Keith

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Trwali tak w pocałunku przez kilka minut przerywając aby nabrać powietrza. Lance patrzył na szarookiego z pod przymrużonych powiek łapiąc oddech. Keith uśmiechnął się szeroko i znowu pocałował chłopaka tym razem namiętniej i pewniej.

(Time Set)

Kolejnego dnia po pamiętnym oglądaniu gwiazd latynos obudził się w dobrym humorze i z myślą że Keith odwzajemnia jego uczucia. Pełen energii wstał i wykonał poranną toaletę. Kiedy skończył wręcz pobiegł do sali gdzie wydawali śniadania myśląc że będzie tam Keith. Będąc już na stołówce rozejrzał się i szukał czarnej czupryny, jednak nie znalazł jej. Niebieskooki pomyślał że szarooki pojechał wcześniej do szkoły aby ćwiczyć swoje piosenki. Ciągle wesoły poszedł zamówić śniadanie.

Gdy był przy stoliku dołączyli do niego Allura i Shiro. Rozmawiali podczas śniadania i sporo żartowali. Kiedy skończyli poszli do auta aby pojechać do szkoły. W samochodzie Lance zamiast usiąść obok białowłosej usiadł na przodzie obok Shiro.

-Co cię tak wzięło na siedzenie z przodu?

-Chciałem podziękować że mnie tak uspokoiłeś wczoraj. -Lekko czerwony latynos wrócił myślami do pocałunków z pamiętnego spotkania.

-Mam rozumieć że randka się udała? Lance jesteś cały czerwony.

-Serio? Wybacz po prostu coś sobie przypomniałem. -Chłopak zrobił się jeszcze bardziej czerwony i spuścił trochę głowę.

-Całowaliście się? -Shiro bardziej stwierdził niż zapytał.

-N-no, może.

Mężczyzna pokręcił głową i dalej rozmawiał z latynosem jednak o sprawach nie związanych z jego spotkaniem. Po kilku minutach wesołej rozmowy dotarli do szkoły. Całą grupą ciągle wesoło rozmawiając szli powoli do sali w której każdy mógł znaleźć piosenkarza aby ten mu pomógł. W między czasie brązowowłosy wyciągnął telefon i napisał do Keith.

-Hej Keith. Wyspałeś się? -Patrzył na ekran telefonu i czekał aż czarnowłosy mu odpiszę, jednak nie dostał żadnej wiadomości. Pokazało mu się jedynie że SMS został odczytany ale nie dostał żadnej odpowiedzi.

Zmartwiony chłopak dalej patrzył w telefon i przestał rozmawiać z przyjaciółmi. Szedł wolniej nie patrząc nawet gdzie idzie. Przez chwilę jeszcze patrzył na telefon aż ten zgasł. Lance Otrząsnął się z transu i pomyślał że może Keith nie ma pieniędzy na koncie. Z niepewną pozytywną myślą przyspieszył i zaczął na nowo rozmowę z przyjaciółmi.

Czarnowłosy chłopak siedział w pokoju do którego miała przyjść Allura a on w tym czasie zastanawiał się co zrobić z faktem że pocałował piosenkarza. Sam nie wiedział skąd miał tyle odwagi że to zrobił i teraz trochę żałował. Nie chodziło mu o to że czuł się źle że to zrobił tylko o to że nie mógł spojrzeć w oczy latynosa lub nawet do niego napisać.

Zamknął oczy i postanowił że nie będzie go widział aż do dnia przesłuchania czyli trzy dni. Musiał tylko dopracować swój repertuar oraz pokonać strach. Jego rozmyślania przerwała białowłosa wchodząc do pomieszczenia. Uśmiechnęła się do szarookiego i otworzyła szerzej drzwi za których wyszli Hunk i Pidge. Czarnowłosy momentalnie zesztywniał.

-Hej Keith. Zobacz kogo przyprowadziłam. To Hunk. A to Pidge. -Dziewczyna po kolei wskazała na dwójkę stojącą w progu. Hunk pomachał a Pidge jedynie skinęła głową.

-Hej. Nie chce brzmieć niemiło ale co wy tu robicie?

-Wiesz chyba już zapomniałeś że powiedziałam że poproszę ich o pomoc w pokonaniu twojego strachu przed sceną.

-No dobra. Posłuchajmy twoich piosenek. Nie martw się nie będziemy krytykować. -Hunk uśmiechnął się ciepło i usiadł na krześle niedaleko Keith, po chwili Pidge zrobiła to samo.

Chłopak popatrzył na nich niepewnie po czym wziął gitarę i zaczął na niej grać. Allura dała mu dłoń na ramię starając się dodać mu otuchy. Kiedy chłopak grał Pidge wpadła na pomysł i wyszeptała coś na ucho Hunkowi a ten kiwnął głową i razem z Pidge odwrócili się tyłem do grającego Keith.

-Graj dalej. -Młodsza dziewczyna odezwała się słysząc że muzyka ucichła.

Czarnowłosy niepewnie znowu zaczął grać tym razem coraz pewniej. Chwilę później zaczął śpiewać na samym początku cicho jednak z każdym momentem coraz głośniej. Zatracając się w muzyce nawet nie zobaczył kiedy Hunk i Pidge odwrócili się w jego stronę. Kiedy piosenka się skończyła szarooki miał zamknięte oczy ale otworzył je słysząc brawa.

-Wow, to było świetne! Pidge jesteś genialna. -Hunk zaczął się ekscytować i po wpływem emocji przytulił czarnowłosego miażdżąc go.

-Wiem że jestem Hunk. Puść Keith bo go udusisz albo zgnieciesz. -Wyższy chłopak momentalnie puścił szarookiego. Przepraszając go.

-Nic się nie stało. Naprawdę. Allura dziękuje że mi pomagasz, wam też oczywiście dziękuje że mnie wysłuchaliście.

-Nie ma sprawy. -Powiedzieli niemal jednocześnie przez co Keith się zaśmiał. Jego śmiech przerwał jednak dźwięk dostarczonej wiadomości. Podszedł do telefonu i zobaczył kolejną wiadomość od Lanca.

-Mam nadzieje że nie jesteś na mnie zły. Jeśli zrobiłem coś źle to napisz co a ja zrobię wszystko o co będziesz mnie prosił w zamian za wybaczenie. -Chłopak westchnął ciężko i odłożył telefon na stół na którym wcześniej leżał.

-Coś się stało Keith? -Wyraźnie zmartwiona Allura popatrzyła mu w oczy.

-Nie wszystko gra. Serio. -Uśmiechnął się najszczerzej jak potrafił i ominął białowłosą siadając na krześle aby zagrać jeszcze raz.

Allura popatrzyła na chłopaka nie przekonana jednak odpuściła tę rozmowę widząc że czarnowłosy nie ma na to ochoty a ona nie zamierzała go zmuszać do niczego. Usiadła na wolnym miejscu słuchając pierwszych granych melodii.


---

Oficjalnie obrażam się na Wattpad. Przed wczoraj kiedy skończyłam pisać tą część wystąpił problem i drugą połowę tego co czytaliście na górze najzwyczajniej w świecie mi wyj***ło. Musiałam to pisać jeszcze raz i na dodatek wczoraj miałam gości i nie mogłam skończyć więc dokończyłam dzisiaj. Mam nadzieje że ta część się wam podoba i do następnego.

Przez muzykę do serca ||Klance||Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz