Ramirez (nie) taki zły

2 1 0
                                        

Nina- Są w tym domu, śledźmy ich do póki nie znajdą pięcio-złotówki!

Ramirez- Taki był plan...

Nina- Wiem!

Jane- Nina, zamknij się!

PG- W takim razie... ja idę do... nowego yorku! Ty Kyuuri idziesz do... Penzy! W Rosji, jest tu...

PG pokazuje Kyuuriemu miejsce w którym jest jego pięcio-złotówka:

PG- A ty, Kamil chcesz też poszukać?

Kamil- Lepiej żebym został, jesli ktoś nas zaatakuje to przynajmniej ich spowolnie!

PG- Ok, to pa!

PG i Kyuuri polecieli po kolejne magiczne pięcio-zlotówki, po jakimś czasie byli na swoich miejscach:

PG- Mam nadzieje że nikt tym razem mnie nie zaatakuje!

???- Marzenia pozostawmy w strefie marzeń! Teraz czas na śmierć!

PG- Huh! To ty...

Ramirez- Witaj!

PG- Tym razem jestem gotowy, wygram!

Ramirez- Uwierz mi będzie dla ciebie lepiej jeśli przegrasz...

PG- Nie rozumiem, może dlatego że tk nie miało sensu!

Ramirez- Kami...

PG- C-co!? Nie ważne... po prostu walczmy!

Ramirez- Mogłem się domyśleć że nic nie wiesz...

PG- Mogłeś...

Przybrali pozy bojowe, PG zaszarżował na Ramireza, Ramirez zablokował atak, PG przemienił się w super sajana i popchną Ramireza:

Ramirez- Twoja transformacja zwiększa twoją moc jakieś 50 000 razy...

PG- Co? Skąd to wiesz? Heh, nie ważne...

Ramirez-  Z tego powodu mam tą strzykawkę, nie przegram z twoim super sajanem znowu!

PG- Raczej nie, Ha!

PG wystrzelił szybką kamehamehę w Ramireza:

Ramirez- Miałem szczęście...

PG- Cholera

PG znowu szarżuje na przeciwnika, tym razem atak został zatrzymany jedną ręką i kontruje drugą:

PG- Skąd to masz...

Ramirez- Zawsze lubiłem chemię...

PG- Heh... nie ważne czy z tym czy bez... przegrasz!

Ramirez- Dalej to sobie wmawiaj!

PG po raz kolejny szarzuje na Ramireza, ten atakuje przeciwnika jednak PG urzywa teleportacji iatakuje łokciem w kręgosłup:

Ramirez- Cholera... AAAA!!!

Ramirez zaczął się ładować, czym odepchną PG:

Ramirez- Umieraj!

Ramirez zebrał energie w jednej ręce wystrzelił ją w PG, wielka kula energi ki pokonała PG, zemdlał. Ramirez upadł na kolana i złapał się za głowe:

Ramirez- Jakie szczęście... prawie go zabiłem... muszę uważać, z tym specyfikiem... bo szybko tracę kontrolę, na szczęście już koniec...

Ben (w myślach)- Haha... kolejny film... za niedługo będzie wasz koniec!

Ramirez wziął piecio-złotówkę i włorzył ją do kieszeni PG:

Ben (w myślach)- Cholera... to ewentualnie ich skłuci... ale tk nke jest mój ce... chociaż...

Ramirez- W zamian wezmę sobie jedną z twoich technik... teleportacja...

Ramirez przyłożył ręke do jego klatki piersiowej i wziął sobie wspomnianą technikę, po tym teleportował się do domu naszych bohaterów, wziął zastrzyk z tym samym specyfikiem:

Ramirez- Kto chce umrzeć pierwszy!?

Kamil- Uh!? To chyba jeden z nich!

Kamila- Szybko zrób coś!

Kamil (w myślach)- Cholera... czemu on ma dwie energie... jedna chce śmierci... druga pragnie spokoju... jest pełna smutku... dziwne...

Kamil przemienia się w super sajana i atakuje Ramireza, jednak on łapie jego atak (nogę), złamał ją i rzucił nim w ścianę po tym strzela w niego ultra Black blastem, nie zabija, opamiętuje się, traci złą energie, ogłusza resztę domowników po za dzieciakiem Kyuuriego:

Yashin (smutny)- Mamo... ty... głupi...

Ramirez- Ty jesteś synem tego sajanina?

Yashin (wściekły)- Ja! Ja jestem synem Kyuuriego, jestem...

Śmierc Krimpimpast 2 I Wielcy BohaterzyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz