Danielle's POV
Od jakiegoś czasu stoimy w kolejce. Nogi włażą mi w dupę, ale za to siostra nie może wytrzymać z ekscytacji i cały czas się rusza w każdą możliwą stronę.
— Ale by było śmiesznie jakby się któryś w nas zakochał — mówi podekscytowana Lisa, a ja przytakuję jej, ignorując absurdy, które opowiada.
— Ej, patrz. Tam jest Reece — mówię na tyle głośno, że kilka innych osób przed nami i za nami również jest w stanie mnie usłyszeć. Lisa, jak i kilka innych osób patrzy w stronę, którą pokazałam. Ledwo powstrzymuję śmiech, ale w końcu wybucham i chwytam się za brzuch.
— Ale tam nikogo nie ma — mówi Lisa odwracając powoli głowę w moja stronę.
— No co ty, Sherlocku — mówię wciąż się śmiejąc, a ona jak i parę innych osób patrzą na mnie w taki sposób, jakby chcieli mnie ukatrupic.
Chwile stoimy w ciszy dopóki nie zaczynam słyszeć swojej siostry.
— People come and go. — Zaczyna śpiewać moja siostra. Nie robi tego zbyt melodyjnie, ponieważ natura niestety nie obdarzyła jej zbyt pięknym głosem. Jeszcze, że wybrała najgorszą piosenkę, jaka chyba istnieje.
— But you always just seem. — Kontynuuje osoba przed nami odwracając się w naszą stronę.
— To stick around and show
That you're into me. — Śpiewają jakieś dwie dziewczyny stojące za nami. Nawet ładnie im wyszło.
Po tym, wszystkie osoby w zasięgu naszego słuchu, w tym moja siostra, zaczęły kontynuować śpiewanie owej piosenki:
— Oh-oh-oh, You left at 10 in the morning. Oh-oh-oh,
Why are you still on my mind? I worry about our plans, But I got those in my hands, yeah
A refren zaczynają śpiewać już chyba wszyscy, bo czuję, jak zaraz miałaby mi pęknąć bębenki:
— My room still smells of your perfume. It's like I'm lying next to you. Trying to figure it out what you're all about. And I don't want to lose. The smell of your perfume. From my room.
W trakcie tego całego przedstawiania, w pewnym momencie Lisa przestaje śpiewać i zwraca się do mnie:
— Dlaczego nie śpiewasz z nami? Przecież wiem, że znasz tekst.
— Tak, ale nie będę tego robić publicznie. — Wzruszam ramionami, po czym topię wzrok w telefonie.
🎶🎶🎶
Niestety nie udało nam się dojść pod samą scenę, chociaż Lisa zawzięcie próbowała. Musiałam ją powstrzymać przed ostatecznym krokiem, żeby sobie przypadkiem nogi albo ręki nie złamała. Wylądowałyśmy za to około cztery rzędy dalej od sceny. Nie tak źle, ale Lisa nie była zbytnio zadowolona. Jednak wraz z pojawieniem się chłopaków na scenie od razu o tym zapomniała i zaczęła drzeć się razem z innymi dziewczynami. Ciekawe jakie to uczucie, kiedy idziesz sobie i nagle ktoś na twój widok zaczyna drzeć pizdę. Trochę niekomfortowe. Chociaż jak sobie wybierzesz taki styl życia to raczej musisz się z nim liczyć.
Koncert mijał mi miło (ale mojej siostrze na pewno bardziej niż miło). Nie czułam się, jakbym miała skakać razem z innymi dziewczynami dookoła mnie. Może coś tam podśpiewywałam, ale bardziej mnie interesowały ich gitary, a najbardziej Blake'a. To ta ikoniczna, którą często ma na coverach. Sprawdzałam wiele razy jej cenę, ale równie dobrze mogę sobie za to kupić samochód, więc odpuściłam. Nim się obejrzałam koncerty zakończył się. Nagle po chwili w moje ręce trafiło coś na kształt małego trójkąta. Usłyszałam tylko jęki dziewczyn wokół mnie i wrzask mojej siostry.
CZYTASZ
If I fell |Blake Richardson|
FanfictionIf I fell in love with you Would you promise to be true And help me understand 'Cause I've been in love before And I found that love was more Than just holding hands ⚠️TW⚠️ - alkohol - toksyczne relacje - przekleństwa - rozwiedzeni rodzice okładka...
