{Na wstępie powiem, że nie znam się na motylach w Azji, dlatego będę pisać o tych ogólnie egzotycznych.}
× ×
- Oh, nareszcie są! - Krzyknęła Uraraka wyglądając przez okno, gdy zauważyła Bakugou i Todorokiego idących w stronę autokaru, w którym już siedziała reszta klasy.
- Szybko, chodźcie! - Krzyknęła Momo, na co chłopcy od razu przyspieszyli kroku i już chwilę później weszli do pojazdu.
Bakugou od razu poszedł na ostatnie siedzenia, gdzie tyły jak zawsze były oblężone przez blondyna i jego najlepszych kumpli. Todoroki z kolei też usiadł na jednych z tylnich miejsc, jednakże obok pewnej czarnowłosej niewiasty. Właściwie zrobił to z przyzwyczajenia. Gdy on i Yaoyorozu jeszcze się spotykali, zawsze siadali razem na przerwach czy tak jak teraz - w autobusach.
- Ah, przepraszam... jest wolne? - Zawahał się Shoto, bo mimo tego że tak naprawdę już usiadł, to nadal nie do końca wiedział, czy dziewczyna aby na pewno przypadkiem nie życzy sobie jego obecności.
- Zajęte - odpowiedziała, a zawstydzony heterochromik od razu chciał wstać i przejść na inne miejsce, jednakże dziewczyna zatrzymała go dłonią, którą położyła na jego udzie. - Zajęte dla ciebie - uśmiechnęła się życzliwie.
Todoroki od razu odwzajemnił uśmiech. Z każdym dniem coraz bardziej przekonywał się, jak cudowna jest Momo. Jak dobrą jest przyjaciółką. I dziewczyną, partnerką. Była idealna.
Czarnowłosa już chciała zabrać głos, zapewne chcąc zapytać o coś w stylu "Jak się czujesz?", jednakże wyprzedził ją wychowawca ich klasy.
- Dobra gówniaki, słuchać mnie, później będziecie rozmawiać - zaczął Aizawa, zwracając tym samym na siebie uwagę całego stada uczniów, którzy od razu ucichli, aby wysłuchać nauczyciela. - W autokarze jest zakaz spożywania czegokolwiek, zakaz krzyków, głośnej muzyki - gdy Shota czytał regulamin, wokół można było usłyszeć już pierwsze odgłosy rozczarowania.
No cóż, nie oszukujmy się, na wycieczkach zawsze dużo się imprezowało, szczególnie w autokarach i pociągach - nic więc dziwnego, że właśnie taka była reakcja uczniów.
Po przeczytaniu wszystkich zakazów i nakazów znajdujących się w regulaminie, Pan Aizawa przeszedł do tej części o bardziej informacyjnym charakterze.
- Pojedziemy z Okazaki jakąś godzinę z hakiem, prosto do motylarni. I nie Mineta, nie ma przerwy na siku - skarcił wzrokiem fioletowowłosego chłopaka, który już podniósł rękę, chcąc zapytać o to, o co pytał zawsze w trakcie wycieczek. - Wysiądziemy prosto pod motylarnią, gdzie spędzimy następne czterdzieści minut. Później macie czas wolny, ale to się jeszcze zobaczy ile - powiedział, po czym podwinął rękaw marynarki i spojrzał na zegarek znajdujący się na jego nadgarstku. - Teraz będziemy już ruszać. W trakcie jazdy będzie mówiła Tsubosaka, więc macie siedzieć na dupach i jej słuchać - powiedział stanowczo ciemnowłosy, po czym usiadł na jednym z siedzeń znajdujących się z samego przodu.
Wtedy do autokaru weszła wcześniej wspomniana białowłosa. Stanęła z przodu pojazdu, chwytając się siedzeń obok niej, aby nie stracić równowagi, podczas gdy pojazd ruszył. Dziewczyna przeskanowała wszystkich wzrokiem z lekkim uśmiechem. Gdy jej oczy spotkały się z tymi należącymi do Bakugou, jej kąciki ust samowolnie trochę bardziej się uniosły, wywołując delikatne rumieńcem na twarzy blondyna.
- Więc już mnie znacie, jestem córką właścicieli apartamentu, mówcie mi Vica - podrapała się lekko w kark zielonooka. - Jako iż od roku studiuję medycynę, to w liceum bardzo przykładałam się do nauki biologii. Stąd moja wiedza na tematy fauny i flory, w tym motyli. Dlatego będę dzisiaj grać waszego przewodnika.
CZYTASZ
Znamię [TodoBaku ff]
Fanfiction×× Dwóm niemalże znienawidzonym przez siebie znajomym z jednej klasy na nadgarstkach pojawiają się znamiona, które wskazują na to, że są sobie przeznaczeni. Jeden z nich wykazuje niechęć, drugi zaś z czasem zbyt dużą chęć. W pogoni za miłością i szc...
![Znamię [TodoBaku ff]](https://img.wattpad.com/cover/254635632-64-k659091.jpg)