× ×
Kirishima zamknął drzwi za przyjaciółmi, którzy nie spali w tym pokoju i właśnie sekundę wcześniej wyszli.
- Dobra Bakugou, jesteś wśród swoich, więc gadaj, co się stało? - Zapytał czerwonowłosy, siadając na łóżku obok Katsukiego, który siedział zgarbiony z twarzą zchowaną w dłoniach.
Blondyn westchnął i wyprostował się, po czym zrezygnowany padł na łóżko. Nie wiedział, czy może im to powiedzieć. Co prawda przyjaźnili się od początku szkoły średniej, ale jego uczucia do Todorokiego były tak dziwne i skomplikowane, że sam ich nie rozumiał i wolał się nimi nie afiszować.
- Kirishima... - Zaczął cicho zachrypniętym głosem, gapiąc się przy tym w sufit. - Czy to normlane, że ludzie... lubią osobę tej samej płci w taki sposób? - Zapytał cicho z lekka speszonym głosem.
Ejiro wytrzeszczył lekko oczy. Więc to prawda, Bakugou był gejem.
Po chwili zdziwienie na twarzy czerwonookiego zamieniło się w delikatny uśmiech, a jego brwi rozluźniły się.
- Oczywiście, że to normalne - parsknął Kirishima, udając, że o niczym nie wie. - W ogóle skąd takie pytanie?
- Tak tylko pytam - wymamrotał cicho blondyn.
Kaminari uśmiechnął się głupio, chowając nos w poduszce, próbując ukryć pisk radości związany z tym, że jego ship idzie w dobrą stronę - w stronę jego realizacji. A Sero nie był lepszy, bo jego kąciki ust także powędrowały do góry.
- Ej Bro, a powiedz mi... O czym właściwie rozmawiałeś z Todorokim? Pokłóciliście się? - dociekiwał Ejiro.
- Przecież zawsze się z nim kłócę, więc o co ci chodzi? - warknął Bakugou i ściągnął brwi do siebie.
- No niby tak, ale... - urwał na chwilę czerwonowłosy, chcąc zastanowić się nad swoimi słowami. - Od jakiegoś czasu naprawdę dobrze się dogadujecie - końcowo chłopak podrapał się w kark, chcąc grać jak najbardziej normalnego.
Bakugou zaczerwienił się nieznacznie i szybko spojrzał na Kirishimę. Gdy jednak spotkał jego wzrok, od razu odwrócił głowę na bok, patrząc w ścianę.
"Kurwa, naprawdę aż tak to wszystko widać?", zapytał sam siebie.
- Kirishima - zaczął znowu Katsuki, ignorując jego wcześniejsze pytania. - Ja... chyba się w nim zakochałem - powiedział niesamowicie cicho.
Jego ciało oblał zimny pot. Właśnie powiedział swojemu najlepszemu przyjacielowi, że woli jakiegoś chłopaka od wszystkich dziewczyn. No, niby skierował te słowa do samego Ejiro, ale obok siedzieli jeszcze Denki i Hanta, którzy doskonale słyszeli słowa blondyna. Katsuki zestresował się. Był pewien, że jego przyjaciele go odrzucą, nie będą się chcieli z nim przyjaźnić. W głowie już miał najgorsze scenariusze.
To aż przykre, jak bardzo się co do nich pomylił.
- Stary, nareszcie - westchnął z ulgą Kirishima po długiej chwili ciszy, a Bakugou posłał mu pytające spojrzenie. - Już się bałem, że jest twoim nowym kumplem i nas zostawisz czy coś - parsknął kolejny raz, uderzając blondyna w ramię.
- Poza tym, domyśliliśmy się już - powiedział spokojnie Sero.
- Co? - uniósł brew Katsuki. - Kiedy wy...? - nie dokończył, gdyż Denki pospieszył z wyjaśnieniami;
- Dzisiaj w motylarni - powiedział z głupim uśmiechem blondyn, po czym włączył coś na telefonie i podał go Bakugou. - Ale ja akurat wcześniej zacząłem rozmyślać nad waszą relacją.
Zdezorientowany Katsuki wyciągnął rękę po komórkę, a gdy już ją przejął, spojrzał na ekran.
Nagle zaczerwienił się mocno. Zobaczył fotografię, na której kleił się przez sen do również śpiącego Shoto. Wiedział, że to robił, ale nie wiedział, że ktoś to widział. I w tym był problem.
Bakugou wyłączył ekran i rzucił telefonem w stronę Kaminariego.
CZYTASZ
Znamię [TodoBaku ff]
Fanfiction×× Dwóm niemalże znienawidzonym przez siebie znajomym z jednej klasy na nadgarstkach pojawiają się znamiona, które wskazują na to, że są sobie przeznaczeni. Jeden z nich wykazuje niechęć, drugi zaś z czasem zbyt dużą chęć. W pogoni za miłością i szc...
![Znamię [TodoBaku ff]](https://img.wattpad.com/cover/254635632-64-k659091.jpg)