1. Wyjazd

1.3K 39 34
                                        

Bzzz  Bzzz...

Otwieram oczy dość zmieszana i nie wiem za bardzo co się dzieje.

Bzzz  Bzzz...

Słyszę znowu po chwili. 

-Co jest do kurwy? - Spoglądam w lewo i widzę mój buczący telefon. - Ja pierdole... - To dzisiaj jest ten głupi wyjazd do Hiszpanii. Nie chcę jechać, ale rodzice się uparli, że muszę. Oni naprawdę myślą, że to w jakikolwiek sposób uratuje naszą rozpadającą się rodzinę. Ojciec i tak po powrocie znowu zdradzi matkę ze swoją młodszą o dziesięć lat sekretarką mówiąc, że to wyjazd 'służbowy'.

 Bzzz... Bzzz...

Budzik nadal nie umilkł więc muszę się ruszyć i go wyłączyć. Sięgam rękom do szafki nocnej po wciąż buczące urządzenie. 

13 powiadomień od DAGA

Mam nadzieje, że już wstałaś.

Pewnie nie.

Nie mogę się już doczekać.

Może poznamy jakiś  przystojnych Hiszpanów.

Oby tak.

Mam już dosyć bycia singielką.

Ale będziemy imprezować.

Codziennniiieee!

Kiedy ty w końcu wstaniesz?

Dziewczyno ile można spać?

Jak za chwilę nie wstaniesz i mi nie odpiszesz to zadzwonię.

I tak dobrze wiem jak tego nie lubisz

Zoeeeeee. Nie zamierzam się spóźnić na lot przez to, że ty nie umiesz sobie ustawić budzika.


Dagmara to moja najlepsza przyjaciółka. Jedyną pocieszającą rzeczą jest to, że jedzie z nami. inaczej bym chyba nie wytrzymała sam na sam z moimi rodzicami. Są naprawdę nieznośni. Cały czas się czepiają. Nie podoba im się mój styl ubierania, mówienia, czy nawet myślenia. A przede wszystkim denerwują ich moje tatuaże. Najbardziej przesadza moja matka, ale to pewnie tylko, dlatego że ojca nie ma praktycznie w domu. Czasami wcale mu się nie dziwie czemu ją zdradza. Gdyby nie Daga, to nigdy w życiu nie zgodziłabym się na ten wyjazd!

Nagle do pokoju weszła moja rodzicielka. Brunetka tylko spojrzała na mnie od góry do dołu i burknęła, żebym lepiej się pośpieszyła bo wyjeżdżamy za niecałą godzinę, a ja nadal leże. Ja to nie ona, że muszę się szykować szesnaście godzin na jakiekolwiek wyjście z domu. To jest tylko lotnisko. Wystarczy że nałożę jakiś dres i będę gotowa.

Odpisałam jeszcze mojej przyjaciółce i szybko zwlekłam się z łóżka. Stwierdziłam, że chcę przeżyć dzisiejszy poranek bez żadnych kłótni z matką. 

Moja myśl nałożenia dresów poszła w niepamięć. Dzisiaj jest dzień dobroci. Niech rodzice się cieszą, że chociaż raz jestem taka jak siostra.

Ida jest ode mnie o sześć lat starsza. Ma już męża i dwójkę dzieci. Rodziciele odkąd pamiętam porównywali mnie do niej. Ona zawsze była tą mądrą, piękną, słuchaną, elegancką. Można wymieniać tak w nieskończoność. Po prostu lepsza. Tak było i zawsze będzie. 

Ubrałam więc białą koszulę. Pierwsze dwa guziki zostawiłam odpięte, a rękawki podwinęłam do łokci. Do góry ubioru dobrałam jeansy i czarne szpilki. 

Jeszcze tylko lekki makijaż składający się z bazy, korektora, tuszu do rzęs i rozświetlacza. Z racji, że moje brwi są w miarę gęste tylko je wyczesałam specjalną szczoteczką przeznaczoną do tego. Włosy zostawiłam rozpuszczone. Moje kręcone kudły, które odziedziczyłam po tacie ładnie się prezentowały z całym moim outfitem.

LO VAS A OLVIDAROpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz