Jestem w trakcie wypalania już trzeciego papierosa. Nie wiem czemu ale jestem trochę zestresowana tym wyjściem. W końcu jesteśmy w kraju, gdzie język ojczysty jest dla nas nieznany. Zawsze może nam się coś stać.
- Długo mam jeszcze na ciebie czekać - Dagmara szykuję się już od czterech godzin. - Ile można się ogarniać?
- Hej!! Przez połowę czasu to opracowywałam twój wygląd. Powinnaś przestać marudzić tylko być wdzięczna. Już kończę.
Stwierdziłam, że już starczy mi tych fajek i postanowiłam wejść do pokoju. Podeszłam do lustra i już chyba siódmy raz zaczęłam oglądać się w lusterku.
Jak na mnie byłam ubrana dość odważnie. Miałam na sobie zielony oversizowy t-shirt z białoróżowymi napisami, który robił jako sukienka. Do tego w talii przewiązany skórzany, gruby, czarny pas, który spowodował, że koszulka jeszcze bardziej się skróciła. Buty miałam białe nike oraz trochę dłuższe, w tym samym kolorze skarpetki.
Jeśli chodzi o makijaż to był taki sam jak na co dzień tylko dodatkiem były czarne kreski, sztuczne rzęsy i powiększający usta błyszczyk.
Natomiast włosy wyprostowałam. Zajęło mi to sporo czasu ale naprawdę było warto. Od razu stały się dłuższe.
Oglądałam się z każdej strony po raz któryś z kolei ale nadal nie byłam pewna, czy czegoś mi nie widać.
- Dobra. Gotowa. - Powiedziała czarnowłosa co spowodowało, że odwróciłam się w jej stronę. I jejku. WOW! Odebrało mi mowę - aż tak źle? Może się przebiorę?
- Ja pierdole! Wyglądasz jak jakaś kurwa gwiazda. Jak Hannah Montana.
Prezentowała się prześlicznie. Miała na sobie czarną halkę z dodatkami koronki. Do tego w takim samym kolorze skórzaną, oversizową kurtkę i sznurowane butki do połowy łydki.
Włosy podobnie jak ja wyprostowała. Tylko, że jej to zajęło krócej, bo z natury ma proste. Makijaż również miała taki sam, tylko jej pełne usta były czerwone. Nadawały one jeszcze więcej seksapilu niż posiada normalnie, a ma go naprawdę dużo.
- O jejku! Dziękuje! Bo nie byłam pewna, czy to nie jest zbyt odważnie ale jak ty mówisz, że zajebiście, to na pewno tak musi być. Dobra to dawaj jakieś foty teraz szybko.
- To poczekaj zamówię już ubera żebyśmy później nie musiały czekać.
W czasie kiedy nasz pojazd był w drodze zaczęłyśmy robić sobie zdjęcia w wielkim lustrze. Parę poważnych i seksownych, aby dodać na story a parę z jakimiś śmiesznymi minami, by wysłać do znajomych na snapa.
- Dobra chodź już bo nasz kierowca podjechał.
- Idę, idę.
...
Droga do "największej dzielnicy melanży" zajęła nam około 20min. A to wszystko przez korki. Było to bardzo dziwne bo jest godzina 19.30. Czy to miasto nigdy nie śpi?
Podjeżdżając tam wszystkie zmartwienia poszły w niepamięć, a ja już wiedziałam, że będzie zajebiście.
Pełno ludzi. Wspaniała atmosfera. Zapach alkoholu, papierosów i perfum roznosił się w powietrzu co pieściło moje zmysły. Głośna muzyka. Wszystko wyglądało tak, jak ameryka dream.
- O kurwa - z wyrażeniem jakiejkolwiek emocji wyprzedziła mnie Dagmara.
- No wiem - tylko tyle udało mi się z siebie wydusić.
Zapłaciłyśmy za naszą podwózkę i stoimy na środku pośród tych wszystkich klubów, jak jakieś kołki zastanawiające się co ze sobą zrobić. Dziwne, że czarnowłosa jeszcze nie piszczy. Pierwszy raz widzę ją w takim stanie.
CZYTASZ
LO VAS A OLVIDAR
Teen FictionHiszpania, rok 2016, gorące wakacje, bogata dzielnica, a pośród tego wszystkiego ONA. Pyskata, wytatuowana, wysoka brunetka. Jedno wyjście, jedna impreza. ONA i jeszcze KTOŚ. Ten KTOŚ to wysoki, czarnowłosy chłopak, z oczami tajemniczymi jak księżyc...
