Zrobię sobie lobotomię
Wyjmę z mojej czaszki mózg
Widzę wszystko nieprzytomnie
Czy ja śmierci bliska już?
Krzyczę głośno, że chce żyć
Ale ta zaciska dłonie
Z bólu się zaczynam wić
Moje wnętrze całe płonie
Bytuje w tej przestrzeni
Otacza mnie bolesny żal
Nie ma światła, nie ma cieni
Płynę w mi nieznaną dal
Wiem, że jutro nie nadejdzie
Sama sobie je odbiorę
Wizja szczęścia tu nie przejdzie
Już się na to nie nabiorę
--------------------------------------------------------------
30.03.2022r
~DCW
