Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

Pan z chemii

20 2 0
                                        

Siedziałam sobie na lekchi fozyki(no bo fizykę również mam z panem z chemii). Tak sobie siedzę i siedzę. W połowie lekcji sobie przypomniałam, że miałam przecież pisać zaległy sprawdzian. Po lekcji podchodzę do pana i mówię:

Ja: Ja będę w ogóle pisać ten sprawdzian?

Pan z chemii: Jaki sprawdzian?

Ja: No ten, co niektórzy mieli poprawiać. Tyle że jest jeden problem. Mianowicie nie mam połowy tego działu przerobionego(bo w nowej szkole z fizyki są do przodu z materiałem).

Pan z chemii: A to w takim razie lepiej go nie pisz *xDD*

Ja: Okej *😺😭*

Asch: JEZU JAKI ON CUDNY

Ja: *Zauważam, że podczas tego, jak Asch to mówił, to pan z chemii mi się przyglądał*

Ja w myślach: ASCH TY DEBILU PIERDOLONY

Ali: ASCH ZAMKNIJ RYJ

Pan z chemii: :))

Ja: *zawał*

Prawdopodobnie pan patrzył się na mnie dlatego, że on mnie ciągle obserwuje i potem plotkuje o mnie z moim nowym wychowawcą. Ponieważ z wychowawcą mam rzadko zajęcia, to kto inny musi mu mówić, czy się w klasie przyjęłam⚰️⚰️

Wszystko Jak I NicOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz