Ja: Ej
Ali: ...
Ja: EJ, ALI
Ali: H-huh?
Ja: Nad czym tak myślisz?
Ali: Nad moim dzisiejszym snem
Ja: Jakim snem
Ali:
Byliśmy we czwórkę w lesie. Na jakiejś polanie spotkaliśmy jakąś koze, przez którą Asch zaczął panicznie uciekać. A koza sobie trawę jadła. I, poszliśmy go poszukać i po jakimś czasie znaleźliśmy go wysoko na drzewie gdzie karmił wróble parówkami
Ja: Wow-
Ali: Trzeba uleczyć traumę Ascha
Ja: Trzeba.
CZYTASZ
Wszystko Jak I Nic
AléatoireNo, rozmowy z moimi tulpami i nie tylo, zapraszam do czytania (づ◡﹏◡)づ
