A więc tak jak wcześniej mówiłam, mam z tym panem fizykę i chemię. U tego pana zawsze muszę siedzieć w pierwszej ławce przed oknem nauczyciela, bo tam mnie przesadził. Ostatnio miałam z nim fizykę. Na fizyce skończyliśmy dział, co oznacza sprawdzian. Ja sobie siedziałam w ławce jak gdyby nigdy nic. Po sprawdzeniu obecności pan zaczął mówić:
Pan z chemii: ...No a więc drodzy państwo, skończyliśmy ten dział co oznacza sprawdzian *patrzy na mnie*
Ja: *nie przerywając rysowania w zeszycie, na słowo sprawdzian robię wielkie oczy*
Pan z chemii: ...A więc macie do wyboru: albo pięć krótkich zadań zamkniętych, albo jedno ciut dłuższe otwarte.
*po lekcji*
Ktoś z klasy: Wow, on nigdy tak krótkiego sprawdzianu nie planował
Asch: WIDZISZ? MÓWIŁEM. KOCHA NAS🫶🫶
Ja: *○///v///○*
Felix: Ale wiecie, że-
Asch: NIE, MILCZ. ON NAS KOCHA, A MY JEGO.
CZYTASZ
Wszystko Jak I Nic
De TodoNo, rozmowy z moimi tulpami i nie tylo, zapraszam do czytania (づ◡﹏◡)づ
