RIOS
Nie mogłem, kurwa, nad sobą zapanować. Normalnie czułem, jakbym nie był w stanie kontrolować swojego ciała ani tym bardziej umysłu. Gdy wpatrywała się we mnie tymi wielkimi, granatowymi oczami, które aż krzyczały od jej wcześniejszego zakłopotania, myślałem, że traciłem trzeźwość myślenia. Błędem było pojawienie się u niej w pokoju i dotarło to do mnie z mocą sto razy większą, gdy po raz pierwszy odwróciłem się w jej stronę, a przed oczami stanęły mi jej uwydatnione piersi i jej drobna, taka krucha sylwetka. Dokładnie widziałem gęsią skórkę na jej odkrytych ramionach a moja wyobraźnia z prędkością światła utworzyła w mojej głowie jej nabrzmiałe od zimna sutki. Zapędziłem się...
Właśnie wtedy w mojej głowie zapaliła się pierwsza czerwona lampka „pora się ewakuować".
Alarm w mózgu zaczął wyć dopiero w momencie, kiedy spanikowana i zawstydzona blondynka w pośpiechu założyła na siebie moją bluzę, po którą właściwie do niej przyszedłem. I nie wiem, kurwa, który widok podobał mi się bardziej. Octavia w topie ledwo zakrywającym jej ciało czy Octavia niemalże tonąca w mojej bluzie, przesiąknięta moim zapachem, naznaczona nim jako moja.
Kurwa. O czym ja myślałem ?
Jak poparzony wystrzeliłem z pomieszczenia, zostawiając już tę zasraną bluzę w spokoju. Musiałem się jak najszybciej dostać do swojego pokoju, aby ostudzić panujący wewnątrz mnie huragan. Ta dziewczyna mieszała mi w głowie, odkąd pierwszy raz spojrzała mi w oczy. Wyzwalała we mnie emocje, których nie czułem od tak dawna, nawet nic nie robiąc. To nie było do mnie podobne.
Odpierdalało mi. Wiedziałem o tym doskonale. Niczego nie ułatwiały procenty, które wypiłem przed samym wyjściem nad staw. Nie byłem pijany, nie byłem nawet wstawiony, lecz alkohol w moim krwiobiegu wyostrzał wszystkie zmysły. Pobudzał mój organizm w sposób, którego nie rozumiałem. Dlatego tak bardzo mnie to fascynowało, ona mnie fascynowała. Zjawiła się tak nagle, a ja nie mogłem przestać analizować jej osoby. Wkurwiało mnie to.
Do tego była ładna.
Niedopowiedzenie.
Ona. Była. Kurwa. Obłędna.
To również mnie wkurwiało. Ona mnie wkurwiała, a jednocześnie mój mózg przestawał prawidłowo pracować jak tylko znajdowała się za blisko mnie. Jej cięty język był kurewsko pociągający. Jej rzucające mi wyzwanie granatowe oczy były jak sztorm na samym środku Oceanu Spokojnego.
A ja z każdą minutą spędzoną w jej obecności chciałem w nim zatonąć.
Dziewczyny raczej były mi uległe. Nigdy nie miałem problemu w kontaktach z płcią przeciwną, wręcz przeciwnie. Ale jakoś nigdy nie przywiązywałem do tego szczególnej wagi. Byłem chłopakiem, więc gdy potrzebowałem zaspokoić swoje potrzeby, zawsze któraś była chętna. Lecz ona była inna. I mogłem stwierdzić to z pełnym przekonaniem, gdy znałem ją zaledwie parę dni. W dalszym ciągu zauważałem drobne szczegóły, jak spina się na ułamek sekundy, jak tylko słyszy mój głos za plecami. Czy to strach ?
Pomimo że Octavia przyciągnęła moją uwagę, jednocześnie niekoniecznie podobała mi się jej gra. Momentami nie była szczera, wręcz zakłamana. Myślała, że swoim przedstawieniem wszyscy kupią jej wykreowaną osobowość. Przykro mi, na mnie to nie zadziałało. Nie wiedziałem jeszcze z jakiego powodu to robiła, ale, kurwa, poznam każdy szczegół jej skrupulatnie opracowanego planu.
Może faktycznie byłem pijany ?
Leżałem na łóżku, nawet się nie przebierając, i próbowałem rozłożyć praktykantkę z ośrodka, w którym aktualnie przebywałem, na czynniki pierwsze. Chciałem poznać każdą jej myśl, każdy powód jej zachowania i nie obchodził mnie sposób, w jaki się tego dowiem.
CZYTASZ
Poisoned Minds || 18+
Romance„Działasz jak antidotum na mój zatruty umysł" Pierwsza część serii „Cage" Uczucie rozczarowania towarzyszyło Octavii Slyde już od najmłodszych lat. Za swój życiowy cel obrała przyszły sukces oraz spełnienie marzenia w karierze psychologicznej. Stud...
