3.

269 14 2
                                        

Jego duża dłoń z moich ust przeniosła się na moje biodro a potem na udo. Nie robiłam nic żeby go zatrzymać. Dlaczego? Bo mi się podobało. Spojrzałam w jego niebieskie, głębokie oczy a on na moje usta po czym niebezpiecznie blisko się przybliżył. Oplotłam jego szyje swoimi rękoma kiedy usłyszałam głos mojego chłopaka. 

-No chyba sobie żartujesz.-powiedział. Szybko odepchnęłam Tomlinsona i poprawiłam bluzkę.

-Daj mi to wytłumaczyć błagam.-mówiąc to usłyszałam jak złamał mi się głos. Co ja zrobiłam? 

-Daruj sobie-powiedział i odszedł. Pobiegłam za nim i złapałam go za rękę która wyrwał. 

-Chodź na spacer musimy porozmawiać.-powiedziałam cicho z łzami w oczach. Chłopak spojrzał na mnie i przymknął oczy. Pokiwał lekko głową na co się uśmiechnęłam i skierowaliśmy się w stronę parku. 

*Tydzień później*

-Kendall pośpiesz się-powiedział po raz setny Dylan leżąc na moim łóżku. 

-Nadal nie rozumiem dlaczego idziemy na jakiś wyścig. Ciebie nawet nie interesują takie rzeczy-powiedziałam zakładając czarne skórzane leginsy. 

-No i co? Warto jest iść zobaczyć zresztą to są przyjaciele mojego brata więc nie będzie źle.

Cicho westchnęłam i założyłam czarną bokserkę a na to skórę. Podeszłam do szafy wyciągając czarne szpilki i po raz ostatni poprawiłam swój makijaż. Odwróciłam się w stronę chłopaka zakładając ręce na biodra.

-Możemy iść- powiedziałam a chłopak podniósł głowę z łóżka i zmierzył mnie od góry do dołu po czym szybko podniósł się z łóżka i podszedł do mnie i składając delikatny pocałunek na moich ustach powiedział 

-Więc chodźmy piękna.

Uśmiechnęłam się i skierowałam do drzwi. Zapowiada się dobra noc. 


Fxck it - l.tOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz