13. Epilog

312 18 3
                                    

Biegnę przez ciemny las. Nie widać żadnego światła ale biegne wciąż przed siebie. Nie odwracam się bo to wszystko jest takie przerażające.
*GASTON*
Żałuję tego co spotkało moją Nine. Luna już wróciła a moja Ninuś co robi? Śpi. Już 20 godzin. Lekarz powiedział że możliwe że to już koniec. Ja czuję co innego. Ona wyzdrowieje. Jej serce bije. Wszystko żyje. Ona oddycha więc jak ma się to skończyć. Tyle walki. Nie może to wszystko pójść na marne. Zawsze będę z nią. Ponad wszystko. Bo jak nie kochać takiej słodkiej,niewinnej osóbki. Boje się ze już nie mam siły.
-Gaston- przyszedł Matteo. Spojrzeli na siebie. Matteo od razu poklepał go po ramieniu.
-Będzie dobrze.
-Matteo nie chcę by odeszła
-Nie odejdzie. Zawsze będzie tutaj. W twoim sercu,umyśle. Zawsze będzie z nami a przede wszystkim z Tobą- przytulił płaczącego kolegę.
-Chłopaki obudziła się?
-Nie
-Nina obudź się
*NINA*
Nareszcie jest światło. Słońce jakie ciepłe.
-Nina obudź się
To Luna! Wróciła

-Ej ona sie budzi!Nima slyszysz nas?
-Luna? Hej. Stesknilam się- na wszystkich twarzach pojawił się uśmiech. Nina wzięła za rękę Gastona i raz ścisnęła. Chłopak od razu zamarł. Luna przytuliła przyjaciółkę i również usiadła obok niej.
-To jak było na wakacjach?
-Mogło być lepiej. Jak się czujesz?
-Dobrze. Będzie mi was brakować
-Oj będziesz żyć nie zostawimy Cie
-Dokladnie
-Na pewno Cię nie zostawimy
-Gaston. - spłynęła łza po policzku gdy spojrzała na chłopaka. Ścisnęła jego dłoń dwa razy. Luna to zobaczyła. Wiedziała już.
-Nina jesteś najwspanialsza- Pocalowala ją w czoło. Matteo wziął Lunite za rękę. Zrozumiał że to już koniec. Muszą jednak udawać że wszystko w porządku.
-Gaston. Bardzo Cie kocham.
-Ja Ciebie też kochana. Moje serce bije tylko dla Ciebie. Zawsze. Nie zmieni się to już nigdy
-Wiem- oboje uśmiechnęli się do siebie. Po chwili Gaston ją pocałował a później przytulił. Minęła godzina. Wszyscy wspominali dni szkolne i ciągle było słychać na korytarzu śmiech. Dziewczyna ścisnęła rękę raz..drugi raz...trzeci raz.. czwarty nie był już taki mocny. Spojrzała mu w oczy uśmiechnęła się
-Kocham Was. Dziękuję.- ścisnęła piąty raz i puściła...zamknęła oczy i zniknęła...  Gaston zaczął płakać ale uśmiechał się mimo wszystko. Mocno ją przytulił. Dał buziaka w czoło i ponownie trzymał jej rękę. Luna dała buziaka w policzek i również mocno ja przytuliła. Wzięła ją za drugą rękę. Matteo nie wiedział co robić. Bardzo lubił Nine. Gdy patrzy jak Gaston i Luna mają łzy w oczach nie może tu być. Wyszedł i poszedł do lekarza. Wyjaśnić mu wszystko. Poinformował o tym również jej rodziców i resztę. Walka walką. Życie życiem. Los losem. Oddech oddechem. Miłość miłością. Czas czasem. Śmierć śmiercią. Koniec końcem...

Kilka lat później...
Luna jest z Matteo już małżeństwem i mają dziewczynkę. Nazywa się Nina. Wszyscy utrzymują ze sobą kontakt. Co miesiąc spotykają się w JAM&ROLLER by opowiedzieć o swoim losie. Wszyscy pamiętają o przyjaciółce. Zawsze zostawiają jedno krzesło wolne by czcić pamięć o niej. Ramiro wyjechał do Francji i utrzymuje tylko kontakt przez kamery. Reszta została na miejscu ale każdy robi co innego. Roller Bamd dalej istnieje. Chłopaki mają dużo tras koncertowych. Zabierają ze sobą Jim,Jam i Ambar. Dziewczyny czasami śpiewają razem z nimi lub tańczą. Delfina i Jazmin zostały najpopularniejszymi blogerkami modowymi. Delfina z Pedro wzięła ślub. Mają synka, Nathana.Gaston. No właśnie Gaston... Co z nim? Otóż prowadzi karierę solową. Nagrywa własne utwory,covery czasami gra w filmach. Jest sam. Chociaż tak nie do końca. Codziennie odwiedza Nine i siedzy przy jej grobie z kilka godzin. Lubi z nią rozmawiać. Co prawda ona mu nie odpowiada ale on czuje jej bliskość. Jego serce bije tylko dla niej. I to się nie zmieni. Nigdy. Na zawsze z Niną..

Love Is Secret-GASTINA 1&2Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz