Wyjeżdżam

536 15 2
                                        

- Wyjeżdżam.
-Co?!
-Na 2 lata.
-Dlaczego?
-Bo mam wyjazd koncerty.
-To świetnie !
-No nie.
-Dlaczego?
-Nie będę mógł Cię widywać.
- Damy radę.
Przytulani do siebie poszliśmy w stronę klasy. Teraz mamy ostatnią lekcję. Angielski. Nuda cały czas tylko gadaliśmy ze sobą. Byliśmy cały czas patrzyliśmy sobie w oczy i nie zwracaliśmy uwagi na nic innego. Byliśmy tylko we dwoje. Wróciłam razem z nim do jego domu i postanowiliśmy obejrzeć jakiś romans. W pewnym momencie zaczęłam płakać bo przypomniało mi się że będę musiała go opuścić. Na dwa lata. Marcus przytulił mnie jeszcze mocniej i czule pocałował. Okazało się że zasneliśmy na kanapie wtuleni w siebie. Słuchałam jego bicia serca to mnie uspokajało. Czułam się bezpiecznie. Obudziły mnie czułe pocałunki w usta. Tak to Marcus. Spojrzałam mu w oczy i mogłam tak zostać wiecznie. Ale wszystko co dobre się kończy. Nagle zaczął mi zadzwonić telefon. Zobaczyłam na ekranie imię Cameron.  Nacisnęłam zieloną słuchawkę.
-Halo.
-Hej Keysi.
-Cześć Cameron.
-Chciałabyś pujść ze mną do Starbucksa?
-Nie.
-O a dlaczego.
- Bo spędzam czas ze swoim chłopakiem który obecnie podsłuchuje całą rozmowę.
-Okej no to pa.
-Papa.
Rozłączyłam się i wtuliłam się w mojego chłopaka. Dzisiaj nic nie chciało mi się robić.
-Kotek co robimy ?.
-Nie mam zielonego pojęcia a na co masz ochotę Marcus?
-Na ciebie.Popatrzył się na mnie z miną znoczuszka.
-Ha ha ha bardzo zabawne.
Skończyło się na tym że przyszedł brat Martinusa i zaczęliśmy się wszyscy śmiać. Było już późno więc postanowiłam wrócić do domu. Szybko wzięłam prysznic i pobiegłam na górę spać. Całą noc rozmyślając nad wyjazdem Marcusa i Martinusa. Bałam się.
Cameron wrócił do Stanów. Chłopcy właśnie wyjechali a ja zostałam sama. Postanowiłam wziąć się za naukę jedna coś mi nie pasowało. Zobaczyłam na a biurku kartkę z moim imieniem. Otworzyłam ją a w niej znajdował się list zachęcający mnie do gangu. Trzeba dalej żyć i się nie poddawać. No trudno.
Dwa lata później
Ostatnio dużo się zmieniło mam już 16 lat i jestem gangsterką i jednocześnie agentką. Zabijanie, handel,wyścigi, to cała ja. Marcus i Martinus wyjechali dwa lata wcześniej nie obchodzą już mnie teraz przyjaźnie się z Lilą. Ze względu na mój wiek rodzice kupili mi gigantyczną wille. Ale mieszkam z kuzynem i jego świtą idiotów. Nikt nie wie że jestem członkinią gangu a nawet prawą ręką szefa. Przed tymi idiota mi muszę udawać taką ochroną kujonkę. A mówiąc o świcie mam na myśli :Jacob

 A mówiąc o świcie mam na myśli :Jacob

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Alex

Cody

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Cody

Federico

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Federico

Federico

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Justin

I mój kuzyn Max

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

I mój kuzyn Max

Oni nie wiedzą że ja należę do ich gangu tylko obserwuję ich akcję i pomagam z ukrycia

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Oni nie wiedzą że ja należę do ich gangu tylko obserwuję ich akcję i pomagam z ukrycia. Na co dzień jednak jestem kujonem. Dobra mniejsza gadania jest rano założyłam mundurek szkolny,okulary i moje rude włosy które są do pasa taką właśnie zapamiętał mnie mój kuzyn. Zeszłam na dół i już dostałam nie miłe komentarze od strony chłopaków. Dostałam wiadomo że mam zaatakować przy biurowcu. Wyjdzie z niego mężczyzna który jest nam winien dosyć dużo. Więc mam go zabić. A nie wspomniałam że kiedy jestem sobą to tak naprawdę jestem wredna. Poszłam do szkoły i kogo me oczy widzą Marcus i Martinus. Pięknie tyle że to co zobaczyłam zabolało najbardziej. Marcus całuje się z jakąś dziewczyną. Poczułam małe ukłucie. No trudno yrzeba żyć dalej. Na szczęście nikt mnie nie rozpoznał. Weszłam do szkoły i poszłam na lekcje. Jednak tam okazało się że siedzi już Marcus ze swoją dziewczyną. A Martinus gada z chłopakami a tu się okazuje że to są moi "prześladowcy" No pięknie ie zabrzmiał dzwonek na lekcję.
Pięć godzin później
Skończyły się lekcje poniżenia mnie teraz tylko czekać aż dostane jakąś głupią wymówkę od chłopaków że niby idą do klubu. A potem to już tylko działać. Jest już 23:30. Max do mnie przyszedł i powiedział że idą do klubu. Jak tylko wyszli ja zarzuciła z siebie przebranie założyłam czarne rurki z dziurami na  kolanach i białą bokserki na to dałam jeszcze czarną skórzaną kórtkę. Szybko wyszłam z  domu przez okno  a następnie pojechałam swoim motorem na miejsce zdarzenia. Było pusto i ciemno. Dostałam wiadomość że chłopcy mnie obserwują i są w aucie. Powiedziałam Ryanowi że mają być w gotowości.Ja skryłam się za drzewami i obserwowałam całą akcję. Nie dali rady bo z tyłu było ich 3 więc dostali odemnie po kulcę. Zadowolona z siebie wróciłam do domu przed tymi pacanami szybko użyłam się i poszłam spać zakładając perukę. Rano zawsze pierwsza się obudziłam i znowu rutyna:
1 wstaje
2 ubieram się
3 obelgi od chłopaków
4 poniżenie w szkole
5 powrót
6 akcja
7 powrót
8 spanie.
Ryan mówił mi że za niedługo muszę się im ujawnić. Więc czeka ich początek dobrej zabawy . Ale karty rozdaje tu ja.

M&MOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz