12

472 33 10
                                        

Obudziłam się wtulona w Janka, chociaż to on mnie przytulał. Spojrzałam na zegar była 4:28 jest jeszcze wcześnie, bardzo wcześnie! Próbowałam zasnąć ponownie, ale świadomość że obok mnie leży Janek nie dawał mi zasnąć! Było mi bardzo wygodnie, mogłam bym tak cały dzień leżeć wtulona w cieple ciało chłopaka. Czuć jego oddech na moim ciele, poprostu mieć go blisko siebie! Jeszcze 2 tygodnie temu był dla mnie tylko Youtuberem, a teraz stał się całym moim światem.

Wkońcu zasnęłam ale obudziłam się ponownie o 7:07 - jak byłam mała mama zawsze mi mówiła ze jak na zegarze liczyby godziny i minuty są takie same to albo ktoś cię kocha lub tęskni za toba. Nigdy jej w to nie wierzyłam ale często widziałam właśnie te godziny. Lubię wspominać moje dzieciństwo, było takie wspaniałe, mama i tata zawsze mieli dla mnie czas...

Delikatnie uwolniłam się z uścisku chłopaka, wzięłam bluzę JDabrowsky Wear i czarne rurki, weszłam do łazienki ubrałam się, uczesalam włosy i nałożyłam delikatny makijaż. Poszłam do kuchni, przepatrzyłam wszystkie szafki i wzięłam składniki potrzebne do zrobienia naleśników. Pamiętam jak mama pokazała mi swój tajemniczy przepis na ciasto do naleśników, dzięki czemu zawsze były pysze! Zabrałam się za gotowanie. Gdy smażyłam ostatniego naleśnika ktoś wszedł do kuchni, tym kimś był Janek. Gdy się odwróciłam chłopaka jadał juz naleśniki.

- Tylko zostaw coś Florkowi- powiedziałam - On też napewno jest głodny!

- No nie wiem, są przepyszne!- powiedział! - Możesz robić dla mnie takie codziennie? - zapytał.

- Dla ciebie zawsze! - uśmiechnęłam się a chłopak mnie przytulił.

- A jak ci się ze mną spało? - zapytał ciągle jedząc naleśniki.

-Bardzo dobrze!- zaśmiałam się - to co robiłeś przez sen zostanie moja tajemnicą.

- Aha... Już się boję co ja zrobiłem - również zaczą się śmiać.

Jasiek wrócił do jedzenia, a ja poszłam otworzyć drzwi bo ktoś pukał. Był to Eskacz, oczywiście przytuliłam go na powitanie. Florek również poczęstował się naleśnikami i jego reakcja była podobna do reakcji Jasia. Gdy wszystkie naleśniki znikły z talerza była 9:36. Pozostała część ekipy miała przyjechać o ok 11. Postanowiliśmy ze wyjdziemy na miasto i rozglądnąć się po okolicy. Krynica to cudowne miasto, piękne widoki, wszędzie pełno uśmiechniętych ludzi. Pochodziliśmy po deptaku i wstapiliśmy na chwilę do pijani. Chłopcy poszli kupić sobie oscypki, a ja iż ich nie lubie kupiłam sobie gofry. Janek dostał wiadomość że chłopcy juz czekają w hotelu, wiec zaczęliśmy wracać. Chłopcy mieli czekać na nas w pokoju Kiśla i xThorka. Eskacz delikatnie zapukał i po chwili drzwi otworzył nam Rafał.

-Wytam, wytam! - przywitał się Janek.

-No hejka!- powiedział Staś

-Cześć Paula!-powiedział Filip i zbliżył się do mnie a ja go mocno przytuliłam - Jak ja cie dawo nie widziałem!

- Ja ciebie też!- odpowiedziałam uśmiechnięta od ucha do ucha.

-Ej bo jak się Martyna dowie że przytulasz inne to się obrazi! - wtrącił się Rafał

-Nie inne tylko Pauline, a po za tym nie jestem już z Martyną. -rzekł poważnie Filip.

-Czyli teraz jesteś z Pauliną? Nie rozumiem!- ciągnął dalej Rafał

-Nie, Paula przyjechała tu ze mną! To jest moja przyjaciółka- wtrącił się Janek i złapał mnie za rękę, nie powiem czułam się niezręcznie.

-No moją przyjaciółką też!- powiedzieli równocześnie Filip i Florek po czym zaczeli się śmiać

-Skoro to wasza przyjaciółka to i nasza! Co nie Rafał? -stwierdził Thor

-No oczywiście!- powiedział Kislu i podszedł do mnie a ja puściłam dłoń Janka i mocno przytuliłam Rafala -O ja cie jaki misiek! Takie misie to tylko przytulać!

-Ja też chcę! -dodał Staś a ja również go przytuliłam

-A tak wogule to Paula jestem! -powiedziałam - Głupia jestem że się nie przedstawiłam.

-Nic się nie stało! -powiedział Smavek.- Może zamówimy pizze? Jestem głodny!

-No to dobry pomysł! Kto zadzwoni? - zapytał Skkf

- Ja się tym zajmę!- powiedziałam- To jakie chcecie?- zapytałam i poszłam zamówić pizza

Gdy pizza została nam przywieziona wszyscy usiedli w kółko i zaczęliśmy grać w butelkę. Ja usiadłam pomiędzy Jankiem i Smavem, butelka zaczęła się kręcić i wszyscy zaczęli wymyślać wyzwania, ktoś musiał coś krzyczeć przez okno, inny musiał pożyczyć szklankę wody od sąsiada. Wkońcu wypadło na mnie.

-Ooo wkońcu Paula! - powiedział Skkf -No to ty musisz....

- Musisz mnie przytulić i pocałować w policzek -dokończył Filip

-Wszystkich! -wtrącił się Rafał

- Muszę?-po tych slowach usłyszałam głośne "Tak" - No dobra!

Gdy zaczęłam wykonywać moje wyzwanie, chłopcy śmiali się za każdym razem jak przytuliłam następnego, w sumie to cały czas się śmiali.

-Ej niech teraz ciągle niech wypada na Paule- powiedział Thor i wszyscy ponownie wybuchneli śmiechem.

- Nie - odpowiedziałam i zakreciłam butelką, wypadło na Janka

-O ja mam pomysł - rzekł Filip -Niech pocałuje Paule, ale tak w usta a nie w policzek.

-Chcesz? -zapytał Janek - Nie musisz jak nie chcesz

- To tylko zabawa, mi to nie prze...- Nie dane było mi dokończyć. Chłopak złapał mnie za tył głowy, przybliżył się i zaczął mnie całować. Ja szybko odwzajemniłam ten pocałunek, było cudownie! Chciałam aby ten moment trwał wieczność, ale to nie było nam dane. Już po chwili było słychać śmiech chłopaków.

-No dobra już wystarczy tych czułości!-przerwał nam Skkf - Zaliczone!

Gra toczyła się dalej, ale ja dalej w myślach miałam mój pierwszy pocałunek z Jankiem. Nie mogłam o tym przestać myśleć, to było cudowne uczucie. Tak naprawdę to ja już wiele ust calowałam, wiele pocałunków wspominam, ale to co się przed chwila wydarzyło było magiczne. Pomimo że to było jakieś 10 min temu to już tęsknię za tymi ustami, za tym pocałunkiem. Ten pocałunek  był jak kawałek czekolady - nie potrafię skończyć na jednym.

-Chłopcy bo ja się źle czuje, pójdę już do pokoju!- przerwałam im

-To ja też już zmykam! - dodał JDabrowsky

- Nie zostań, bawcie się dalej! Miłej zabawy! - powiedziałam i wyszłam

Nieznajomy... |JDabrowskyOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz