Odłożyłam talerz do zmywarki i usiadłam na kanapie aby pooglądać jeden z tych typowych seriali lecących w telewizji. Po chwili usłyszałam warkot silnika. Jak poparzona wstałam z kanapy i w pośpiechu ubrałam buty. Usłyszałam dzwonek do drzwi więc krzyknęłam, że można wejść i rzuciłam się biegiem aby przytulić gościa.
Wreszcie go zobaczę, wreszcie go przytulę, porozmawiam z nim ...
- Kurde - krzyknęłam kiedy poczułam, że tracę grunt pod nogami. Upadłam na podłogę tuż przed nim.
Przez chwilkę trwaliśmy w ciszy jednak nie wytrzymaliśmy i moje mieszkanie wypełnił nasz przeraźliwy śmiech. Chłopak przykucnął i pomógł mi wstać. Kiedy stanęłam na nogach teatralnie otrzepałam się z kurzu i przytuliłam się do jego torsu. W tym samym czasie mocno mnie do siebie przyciągnął i oplótł swoimi rękami. Staliśmy tak naprawdę długo
- Cieszę się, że cię widzę (T.I) - szepnął do mojego ucha - Tęskniłem
- Ja też Cam - przytuliłam się do niego mocniej - Ja też
~ kilka godzin później ~
Pacnęłam chłopaka w głowę i pokazałam mu stoisko z pysznymi jedzeniem
- Ej patrz - schyliłam się i powiedziałam mu do ucha - Tam są nasze gofry - nakierowałam palcem jego wzrok na stoisko w kolorach fioletowego pudru
Chłopak posłał mi jeden z tych najpiękniejszych uśmiechów i mocniej zacisnął dłonie na moich nogach. Ja też mocniej się go przytrzymałam. Cam zaczął przedzierać się przez ludzi aby dotrzeć do wskazanego przeze mnie miejsca, a ja obserwowałam cały plac. Była tu masa turystów jak i mieszkańców. Niektórzy robili zdjęcia pięknemu zachodowi słońca inni jedli, a jeszcze inni rozmawiali i zwiedzali. Położyłam ręce na głowie Camerona i cieszyłam się tą chwilą. Ten chłopak ma wiele zalet i jedną z nich są wygodne plecy. No i oczywiście siła bo nie każdy udźwignąłby takiego spaślaka jak ja.
Kiedy już zjedliśmy naszą porcję, oczywiście w wesołej atmosferze, rozdzieliliśmy się alby poszukać popcornu na wieczór.
Sprawdziłam godzinę i schowałam telefon do kieszeni.
- Przepraszam - zaczepiła mnie młoda dziewczyna w bardzo, bardzo jaskrawej bluzce - Szukam mojego męża - wyciągnęła telefon i pokazała zdjęcia Camerona. Tak tego Camerona. Mojego najlepszego przyjaciela. Już miałam zapytać czy o czymś nie wiem jednak powstrzymałam się i uśmiechnęłam - Niestety nie
Dziewczyna rzuciła mi zrezygnowane spojrzenie i odeszła dziękując. Czy to była psychofanka?
Ja ruszyłam w stronę miejsca w którym mieliśmy się spotkać i kiedy tylko go zobaczyłam, chwyciłam jego rękę i pociągnęłam w stronę drogi powrotnej do mojego domu.
Jednak moje starania poszły na marne kiedy znowu zobaczyłam tą jaskrawą bluzkę.
- Schyl się tak jakbyś mnie całował - odwróciłam się do chłopaka
- Co? - mocno zdziwiła go moja prośba
- Zrób to Dallas! - powiedziałam bardziej stanowczo. Chyba lepiej jest zainscenizować scenkę niż przeżyć atak psychofanki, która uważa że Cam jest jej mężem
Zanim się obejrzałam brunet pochylił się tak aby nasze usta były na tej samej wysokości, ja odwróciłam nas tak żeby dziewczyna w jaskrawej bluzce nas nie rozpoznała.
I tak się stało, przeszła koło nas jak gdyby nigdy nic.
Kiedy miałam się odsuwać poczułam coś ciepłego na swoich wargach. Bez zastanowienia oddałam pocałunek. Wplotłam palce w jego włosy a on objął mnie w tali.
Zrobił to. On to zrobi! Cameron mnie pocałował!
W mojej głowie było istne tornado a w brzuchu latały motyle. Te wszystkie zdarzenia nałożyły się na siebie i teraz byłam najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
Przed wami dłuższa część! Jak się podobało? Kiedy zaczynacie ferie? A może już skończyliście? Miłego dnia lub nocy! ^^
CZYTASZ
Cameron |imaginy I imagify|
De TodoPrzeżyj spotkania ze znajomymi, romantyczne wieczory, imprezy, śmieszne sytuacje, koncerty, wakacje i podróże u jego boku! Poczuj się jak księżniczka Camerona Dallasa!
