Harry
- i co Potter? Sam tutaj stoisz?- Nie odpowiedziałem na zaczepki Parkinson. Miałem wszystkiego dosyć.
-Odejdź i mnie zostaw... - powiedziałem zechrypniętym głosem. Ona jednak nie poszła
- Gdzie Wiewiór? Gdzie Granger? ZOSTAWILI POTTUSIA?! - I w tej chwili nie wytrzymałem
Nie wiem co mnie opętało ale chciałem tej dziewczynie po prostu przywalić w twarz
Już się zamachnąłem ale usłyszałem bardzo dobrze znany mi głos
- Potter co ty wyrabiasz? A TY Pansy czego tu szukasz?! Czekałem na ciebie w lochach. Ale proszę bardzo jeśli wolisz widywać się w Potterem to proszę bardzo! - krzyknął zdenerwowany ślizgon i poszedł przed
siebie.
- Draco to nie tak! - Krzyknęła dziewczyna
-Nie łaź za mną! -
-Draco! - Dziewczyna pobiegła za chłopakiem.
Nagle za mną pojawiła się Hermiona i Ron. Ale ja nie miałem czasu o tym myśleć. Myślałem o Ślizongonie...
Dlaczego mnie nie uderzył. Przecież zawsze był chamski. Owszem uniósł na mnie głos
Ale bardziej go podnosił gdy mówił w stronę
Parkinson..
Czemu?
A może to ja mam na jego punkcie o
- Harry słuchasz nas?! - wrzasnął Ron mi prosto do ucha
- nie! - krzyknalem i go odepchnąłem. Poszedłem zdenerwowany do biblioteki. Usiadłem przy stoliku i rozmyślałem dalej.
Na jego punkcie obsesję?
Nie nie nie to nie możliwe... A może?
- Gdzieś ty był Potter.. - Dostałem tak zwanego...
,, Zawału''
-MMalfoy? -
CZYTASZ
How? || Drarry|| (Zakończone)
RomantikHarry nie zwraca uwagi na swoich przyjaciół. Jego uwagę przykuwa Malfoy. Draco jest zdziwiony jakim cudem Harry Potter nie spędza czasu że swoimi przyjaciółmi.... Zapraszam na Drarry
