3

24.4K 1.1K 1.1K
                                        

Harry

- i co Potter? Sam tutaj stoisz?- Nie odpowiedziałem na zaczepki Parkinson. Miałem wszystkiego dosyć.

-Odejdź i mnie zostaw... - powiedziałem zechrypniętym głosem. Ona jednak nie poszła

- Gdzie Wiewiór? Gdzie Granger? ZOSTAWILI POTTUSIA?! - I w tej chwili nie wytrzymałem
Nie wiem co mnie opętało ale chciałem tej dziewczynie po prostu przywalić w twarz
Już się zamachnąłem ale usłyszałem bardzo dobrze znany mi głos

- Potter co ty wyrabiasz?  A TY Pansy czego tu szukasz?! Czekałem na ciebie w lochach. Ale proszę bardzo jeśli wolisz widywać się w Potterem to proszę bardzo! - krzyknął zdenerwowany ślizgon i poszedł przed
siebie.

- Draco to nie tak! - Krzyknęła dziewczyna

-Nie łaź za mną! -

-Draco! - Dziewczyna pobiegła za chłopakiem.

Nagle za mną pojawiła się Hermiona i Ron. Ale ja nie miałem czasu o tym myśleć. Myślałem o Ślizongonie...

Dlaczego mnie nie uderzył. Przecież zawsze był chamski. Owszem uniósł na mnie głos
Ale bardziej go podnosił gdy mówił w stronę
Parkinson..
Czemu?
A może to ja mam na jego punkcie o

- Harry słuchasz nas?! - wrzasnął Ron mi prosto do ucha

- nie! - krzyknalem i go odepchnąłem. Poszedłem zdenerwowany do biblioteki. Usiadłem przy stoliku i rozmyślałem dalej.

Na jego punkcie obsesję?
Nie nie nie to nie możliwe... A może?

- Gdzieś ty był Potter.. - Dostałem tak zwanego...
,, Zawału''

-MMalfoy? -

How? || Drarry|| (Zakończone) Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz