-Jeszcze po jednym piwie?- głos Dereka rozbrzmiewa przy ognisku.
-Jak już wstałeś to możesz podać każdemu jeszcze po butelce i paczkę czipsów!- Stiles bawi sie długimi włosami Lydi.
Dzisiaj wszyscy siedzieli przy ognisku, całe stado, w komplecie. Bawili sie, ze względu na to, że Ethan wrócił kilka dni temu do domu.
-No proszę, proszę...- Scott i Liam od razu odwrócili głowy w kierunku głosu.- Jakaś impreza i my nie zostaliśmy zaproszeni?
Alfa stada wstaje z trawy i zerkając na Liama przybliża sie do przybyłej osoby.
-Gabe wy chyba zartujecie. Nie macie wstępu do Beacon Hill. Tym bardziej na moją posiadłość. Wynoście sie.- oczy przywódcy zmieniły kolor na czerwony z wściekłości.
-Scott, dlaczego jesteś taki nie miły?- Nolan prycha i szuka wzrokiem odpowiedniej osoby.- O tam jesteś! Liam! Czemu sie nie przywitasz?
Wspomniany omega spuszcza wzrok na butelke piwa, którą ściskał i przełyka ciężko ślinę.
-Li?- słyszy szept tuż przy swoim uchu.
Gdy Theo nie dostaje odpowiedzi, wszystko składa sie w jedną całość w jego głowie.
-Skurwiele...- zaczyna i wstaje od razu wściekle idąc w kierunku Nolana.
Przez złość jest szybszy od każdego i od razu powala nowego chłopaka na ziemie warcząc.- Po chuj tu przyszliście?! Tym bardziej odpierdolcie sie od niego.
-Uh złaź z niego kutasie. Jesteś jego obrońcą czy co?- głos kolejnego chłopaka z ich paczki rozbrzmiewa w jego uszach.
-On jest mu przeznaczony co nie Reaken?- Gabe prycha i uśmiecha sie złośliwie, gdy łaczy swój wzrok ze wzrokiem Theo.- Jaki jest w łóżku? Taki jak z nami? Nadal piszczy i płacze?
Jad w głosie chłopaka sprawia, że Liam jest bliski dostania ataku paniki. Wstaje oddychając głośno i zaczyna sie wycofywać w kierunku domu.
-Scott o czym on mówi?- Malia wstaje w momencie w którym Lydia biegnie za omegą.
-Oni go zgwałcili. Dwa lata temu. Jeden po drugim. A ja byłem na jebanym treningu lacrossa.- Alfa tłumaczy, a pozostali członkowie stada wstają. Każdy ma wypisany szok na twarzy, ale też złość.
Theo wstaje stając obok swojego przywódcy i wysuwa pazury.
-Nadal jest taki ciasny?- kontynuuje tym razem Nolan, a Scott łapie go za gardło.
-Wynoście sie. Teraz. Kurwa.- warczy głosem Alfy i wbija pazury w szyje wroga.
Gabe uwalnia Nolana i całą ich 6osobową paczką idą w kierunku ulicy. Theo widząc ich złośliwe uśmiechy i pewność siebie warczy jeszcze raz. Jednak tracąc ich z pola widzenia, skupia sie tym samym na osobie w domu. Zerka na przywódcę, a on jedynie kiwa głową.
-Idź do niego. Ja wyjaśnie wszystko reszcie.- Raeken nie protestuje, biegnie szybko w kierunku domu.
CZYTASZ
Scott's younger brother
FanfictionLiam ma za sobą trudną historię, której nikt oprócz jego starszego brata- Scotta, Stilesa i Lydii nie zna. W pewnym momencie jednak o 3 lata starszy Theo włamuje sie do jego życia i tam już zostaje, w jego umyśle, ciele i emocjach. Instagramowe ff...
