-Theo to nie jest dobry pomysł...- Lydia zaczyna i patrzy jak chłopak pochyla sie nad ranną omegą.
-To jest bardzo dobry pomysł, on nie może sie uleczyć.- Raeken kręci głową i patrzy na dziewczynę, która przyciskała gazy do rany z której leciała krew po wyciągnięciu toporka.
-Tylko pomyśl! Jego mama zrobi to lepiej! Kompletnie nie mamy o tym pojęcia! My zrobimy mu większą krzywdę.- Martin nie patrzyła na swoje własne dłonie całe pobrudzone krwią przyjaciela.
-Po prostu zabierz opatrunek, ja sie zajmę resztą.- alfa przełyka ciężko śline i patrzy na nieprzytomną twarz swojego chłopca.- Przytrzymaj go.
Lydia jedynie zaciska zęby i kiwa głową. Obserwuje jak chłopak rozcina od nowa ranę i zaczyna ją wypalać. W momencie przystawienia ognia do skóry omegi, chłopiec otwiera żółte oczy i zaczyna warczeć z bólu.
-To działa. Skończ to jak najszybciej! Już jest lepiej.- rudowłosa krzyczy do Raekena.
Po chwili jest po wszystkim. Scott wbiega jak najszybciej potrafi i widzi, że jego młodszy brat, cały we krwi, siedzi osłabiony na metalowym stole i trzyma spokojnie głowę przy obojczyku swojego alfy, który gładzi jego włosy i całuje w czoło.
-Już po wszystkim. Udało mu sie, rana wygląda o wiele lepiej.- przywódca stada patrzy na Martin i przytula ją do siebie.
CZYTASZ
Scott's younger brother
FanfictionLiam ma za sobą trudną historię, której nikt oprócz jego starszego brata- Scotta, Stilesa i Lydii nie zna. W pewnym momencie jednak o 3 lata starszy Theo włamuje sie do jego życia i tam już zostaje, w jego umyśle, ciele i emocjach. Instagramowe ff...
