7.

3.3K 58 8
                                        


- Żartujesz? - Spojrzałam surowym wzrokiem - Rodzice pozwoliliby komuś obcemu niby zamieszkać?

Victor zaśmiał się pod nosem i uśmiechnął się dumnie co dla mnie nie wróżyło nic dobrego.

- Rodzice go znają Moly - Puścił mi oczko - I może tu być ile ze chcę

Przygryzłam dolną wargę z nerwów bo nie będę nawet w najmiejszym stopniu czuła się komfortowo mieszkając z obcym facetem.

- Ile Ty masz do cholery lat? - Spytałam Arona

Wyglądał młodo, ale chciałam znać odpowiedzieć bo jestem ciekawską osobą, która nie pozwoli sobie wejść nikomu na głowę.

- Im mniej wiesz tym lepiej śpisz - Odpowiedział spokojnie

Ten jego spokojny ton wzbudzał we mnie w jakiś sposób okropną złość w jego stronę. Miałam ochotę go w tym momencie udusić na dobre.

- Victor! - Wrzasnęłam

- Dwadzieścia - Odpowiedział za Arona

Czyli Aron jest ode mnie dwa lata starszy, a od Victora rok. Ciekawe skąd się znają bo ja nigdy go jakoś nie miałam okazji poznać, a znam wszystkich kolegów Victora.

- Skąd Wy się znacie? - Skierowałam się do Victora bo widocznie Aron nie jest zbyt chętny do odpowiadania na moje pytania

- Stare czasy, nieważne - Odwrócił wzrok

Wiedziałam, że coś jest nie tak. Coś kręcił i napewno nie dam spokoju dopiero nie odkryję co się dzieję.

***

Położyłam się pod kołdrę i włożyłam telefon pod poduszkę. Zamknęłam swoje powieki, ale niestety sen nie umożliwiła mi osoba, która właśnie weszła do mojego pokoju. Odrazu wstałam do pozycji siedzącej i spojrzałam na... Arona?

- Co Ty tu robisz? - Zmarszczyłam brwi

Jego twarz nie odbierała żadnych emocji. Był taki mroczny i tajemniczy i pewnie dużo dziewczyn zachwala jego urok.

Zagubiona miłość Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz