- Żartujesz? - Spojrzałam surowym wzrokiem - Rodzice pozwoliliby komuś obcemu niby zamieszkać?
Victor zaśmiał się pod nosem i uśmiechnął się dumnie co dla mnie nie wróżyło nic dobrego.
- Rodzice go znają Moly - Puścił mi oczko - I może tu być ile ze chcę
Przygryzłam dolną wargę z nerwów bo nie będę nawet w najmiejszym stopniu czuła się komfortowo mieszkając z obcym facetem.
- Ile Ty masz do cholery lat? - Spytałam Arona
Wyglądał młodo, ale chciałam znać odpowiedzieć bo jestem ciekawską osobą, która nie pozwoli sobie wejść nikomu na głowę.
- Im mniej wiesz tym lepiej śpisz - Odpowiedział spokojnie
Ten jego spokojny ton wzbudzał we mnie w jakiś sposób okropną złość w jego stronę. Miałam ochotę go w tym momencie udusić na dobre.
- Victor! - Wrzasnęłam
- Dwadzieścia - Odpowiedział za Arona
Czyli Aron jest ode mnie dwa lata starszy, a od Victora rok. Ciekawe skąd się znają bo ja nigdy go jakoś nie miałam okazji poznać, a znam wszystkich kolegów Victora.
- Skąd Wy się znacie? - Skierowałam się do Victora bo widocznie Aron nie jest zbyt chętny do odpowiadania na moje pytania
- Stare czasy, nieważne - Odwrócił wzrok
Wiedziałam, że coś jest nie tak. Coś kręcił i napewno nie dam spokoju dopiero nie odkryję co się dzieję.
***
Położyłam się pod kołdrę i włożyłam telefon pod poduszkę. Zamknęłam swoje powieki, ale niestety sen nie umożliwiła mi osoba, która właśnie weszła do mojego pokoju. Odrazu wstałam do pozycji siedzącej i spojrzałam na... Arona?
- Co Ty tu robisz? - Zmarszczyłam brwi
Jego twarz nie odbierała żadnych emocji. Był taki mroczny i tajemniczy i pewnie dużo dziewczyn zachwala jego urok.
CZYTASZ
Zagubiona miłość
RomanceDwójka zagubionych w świecie ludzi. Na pozór silni i wredni, ale w środku płoną bolesnym ogniem. Stare rany mogą zostać rozdrapywane przez samych siebie. Ciągnie ich do siebie coś czego nie chcą, ale są uzależnieni od siebie. Ich historia jest skomp...
