- Jaki "taki"? - Zayn znowu usiadł na krzesło i wziął szklankę whisky, robiąc łyk zapytał dalej. - Mów jestem zainteresowany.
Milcząc popatrzyłam się na niego. Chwilę temu był w ogóle inny. Co się stało? Czemu tak szybko się zmienił... Jest taki spokojny. Jak można tak szybko się zmienić? On jak człowiek tęcza... W pierwszą chwilę można pomyśleć, że jest taki miły, spokojny, a w następną taki agresywny i chamski.
Jak mogłam pozwolić mu mnie pocałować? Jak to mogło się stać? Tysiąc raz mówiłam sobie, że nie można tak zachowywać się z Zaynem. Gigi no co z tobą?
- Lepiej pójdę do swojego pokoju.
- Tak, tak. Nie mogę cię tu trzymać.
Szybko wyszłam. Dobrze wiedziałam, że gapi się na mnie teraz... Muszę przejść jak królowa, żeby nie myślał, że się boję... Tak, strasznie się bałam jego wzroku. I nie tylko tego.. Bałam się w niego zakochać (za późno, chyba już się zakochałam!), pokochać Keti (za późno, już pokochałam!), że będę marzyć o tym jak będziemy razem mieszkać tylko nie tak jak teraz (za późno, już marzę!). I to wszystko zmuszało mnie zrozumieć, że wszystko czego się bałam już się spełniło...
Poszłam do swojego pokoju i skoczyłam na łóżko. Czemu nigdy nie myślałam o tym żeby mieć rodzinę, dzieci, męża...? Chyba to dlatego, że nigdy nie spotkałam takich ludzi z którymi naprawdę chciałabym być do końca życia...
I teraz spotkałam Zayna i Keti, których naprawdę pokochałam za taki krótki czas, jak by to dziwnie nie brzmiało to prawda. Ale teraz zrozumiałam, że to się już stało i nie dam radę tego zmienić...
Zauważyłam, że przez ostatni czas w ogóle nie śpię. A ja mam jutro egzamin. Coś czuję, że w ogóle nie jestem przygotowana: w domu nie mogę się skupić, na lekcjach też. Mam nadzieję, że przez to, że jestem najlepszą uczennicą w grupie coś za te lata nauki zostało w mojej głowie.
Nie mogłam zasnąć więc zdecydowałam się, że pójdę na kuchnię i coś sobie przygotuję. Cichutko zszedłam po schodach. W salonie było włączone światło. Ale Zayna tam nie było. Ja oczywiście nie lubię alkohol i staram się go nie spożywać. Ale Zayn miał rację... Wzięłam ostrożnie szklankę whisky i zrobiłam łyk. Później poszłam do kuchni i zrobiłam sobie kanapkę, znowu wróciłam do salonu i zrobiłam wielki łyk...
***
Jak przez sen zobaczyłam, jak Zayn zabiera ode mnie szklankę whisky robi wielki łyk i i mówi przez zaciśnięte zęby:
- Można tu oszaleć! Niania mojej córki, studentka, u której jutro, a nie już dzisiaj jest egzamin, tak jeszcze i pijana. Zajebiście!
- Ja te ten po-oproszę bez przekleństw, mister Malik! Na dany moment nie opieku-opiekuje się Keti! I do egzaminu jestem przygotowana!
- Nie, no okey... Może chcesz jeszcze whisky?
- Nieee, no co ty... ja nie piję.
- No taak. To od razu rzuca się w oczy.
- Zostaw mnie w spokoju! Chcę ci powiedzieć, że ty jesteś...
- No mów.
- Ty - wróg kobiet! Tutaj! Ik! O!
- Weź powietrze do klatki piersiowej i unieś ręce nad głową. Teraz powoli wydychaj i słuchaj mnie. Nie musisz mówić,kiwaj!
- Umm ... - kiwnełam
- Twój gniew na mnie, podobnie jak wszystkie inne uczucia, trochę mnie nie interesują, ale na początku naszej znajomości wydawało mi się, że masz coś w głowie, więc zacznij teraz myśleć.
- Umm... - kiwnełam
- Więc teraz pójdziesz ze mną ...
- Marz! Nigdzie z tobą nie pójdę!
Na twarzy Zayna pojawił się uśmiech.
- Myślę, że ty marzysz. No dawaj, wstawaj.
Wstałam z krzesła i nagle podłoga i sufit zamieniły się miejscami, moje nogi stały się mętne, albo upadłam, albo wstałam... Nie wiem, zamknąłem oczy z ulgi, ponieważ nie było już nic, co mogłoby utrzymać równowagę. Druga sekunda - i bezwładnie wisiałam na ramieniu Zayna...
Delikatnie kładąc mnie do wanny, Zayn włączył prysznic. Usiadłam w piżamie, zaciskając dłonie na kolanach i pochylając do nich głowę. Kolorowe kółka unosiły się przed moimi oczami, wanna wyglądała dziwnie. Czując chłodne krople wody na plecach, zapiszczałam cicho. Kolejna chwila - i strumień wody spadł na mnie.
- Usiądź spokojnie, pijaku, trochę cię otrzeźwiam. - usłyszałam drwiący głos Zayna nad moim uchem. - Zastanawiam się tylko, jak możesz iść na egzamin?
Podniosłam wzrok, próbując skupić wzrok na Zaynie, ale dostałam strumień wody z prysznica na twarz. Kaszląc, ponownie opuściłam głowę.
- To ręcznik, pójdę, przygotuję ci aspirynę. Czy potrafisz chodzić sama?
Skinąłem głową w milczeniu, ale kiedy próbowałam wyjść z łazienki, nie udało mi się.
- Ehh, moja droga. - uśmiechnął się Zayn, podtrzymując moją rękę i pomagając mi wstać. - Zmień ciuchy, pomogę ci.
- Odwróć się - powiedziałam, marszcząc brwi na Zayna.
Przez kilka sekund patrzył się na mnie: mokra piżama przylgnęła do mojego ciała, wyraźnie zarysowując jego kontury. Przez sekundę, wyobrażając sobie ten nieszczęsny widok, jak teraz wyglądam.
Zane odwrócił się, nie powstrzymując śmiechu.
Zdejmując mokre ubrania, owinąłem się dużym ręcznikiem.
- Jestem gotowa.
Odwracając się, Zayn z łatwością wziął mnie w ramiona i nie przestając uśmiechnąć się, zaniósł mnie do pokoju...
CZYTASZ
Niania ~ Zayn Malik
Roman pour AdolescentsGigi Hadid szuka pracy. Po znalezieniu ogłoszenia w gazecie, że potrzebna jest niania dla 2-letniego dziecka, Gigi trafia do domu Zayna Malika. Ale pewnego dnia Gigi... #10YearsOf1D #2 opiekunka - 13.08.20 #2 przyrodnibrat - 18.08.20 #3 niania - 22...
