Rano wstałem bardzo wcześnie, coś około 5-6, nie było to dla mnie nowością bo z reguły tak wstawałem. Potter jeszcze spał, pewnie nie do końca jeszcze dobrze się czuł więc nie chciałem go budzić i przemęczać. Zamiast tego usiadłem na krawędzi jego łóżka i przypatrywałem mu się głaszcząc go raz na jakiś czas po ramionach lub policzkach. Dochodziła godzina ósma więc powinienem już schodzić do kuchni na śniadanie, które przygotowała pani Weasley.
Na odchodne pocałowałem go lekko i bezszelestnie udałem się do wyjścia z pokoju starając się go nie obudzić. Zszedłem do kuchni gdzie siedziała już połowa domowników, w tym trójka moich nowych znajomych a pomiędzy nimi miejsce dla mnie. Mimowolnie na moje usta wkradł się uśmiech przypatrując się tej pociesznej rodzince, której ja nigdy nie miałem.
-Och, Draco jak dobrze że już jesteś. Siadaj zaraz będzie śniadanie.- powiedziała radośnie kobieta.
-Dzień dobry.- powiedziałem i zająłem miejsce między Fredem (chyba Fredem) a Ginny.
-Witamy blondyna, jak tam noc fretko?- jeden z bliźniaków zaczął gadać.
-Ej tylko nie fretko.- zaśmiałem się.
-To jak noc?- zagadała Ginny.
-Całkiem dobrze.- powiedziałem i zacząłem jeść. Zjadłem do końca i rozsiadłem się na krześle.
-Smakowało dzieci?- zapytała kobieta.
-I to jak.- westchnąłem.
- No to się cieszę.- uśmiechnęła się do mnie na co ja tylko odwzajemniłem jej uśmiech i podniosłem się z krzesła kierując się do pokoju mojego i Pottera. Podeszłem do łóżka i położyłem się na nim z książką w ręku, czytałem sobie spokojnie w ogóle nie zdając sobie sprawy że Harry gdzieś zniknął i jak się czuje. Ktoś wszedł do pokoju i zamknął drzwi na klucz, jakoś nie bardzo mnie to obchodziło więc dalej nie odrywałem wzroku od książki.
Poczułem jak ktoś kładzie się na moje łóżko i przytula się do mnie, to już mnie trochę zaciekawiło więc w końcu podniosłem głowę z nad książki i spojrzałem na osobę klejącą się do mnie. Był to nie kto inny jak sławny wybraniec.
-Och...Harry pewnie znowu masz gorączkę. Zaczekaj chwile zaraz przyniosę lekarstwo.- chciałem się podnieść ale uniemożliwiło mi to ciało bruneta.
-Ale mi nic nie jest Malfoy.
-To czemu przytulasz się do mnie z własnej woli?- zapytałem mocno zaskoczony jego słowami. Dla pewności dotknąłem jego głowy, faktycznie temperatura była w porządku.
-Nie wiem, po prostu chciałem się do kogoś przytulić.- powiedział spokojnie i się wtulił w moją klatkę piersiową. Co miałem innego zrobić, przecież go nie odepchnę, objąłem go ramieniem i wróciłem do lektury.
Nie była to najciekawsza książka więc odłożyłem ją i wtuliłem się mocno w Harrego wiedząc że taka okazja może się więcej nie powtórzyć. Czułem jak chłopak bawi się guzikami od mojej koszuli rozpinając je i zapinają z powrotem.
-Co ty wyprawiasz Potty?
-Nic.
-Przecież czuje jak odpinasz mi te guziki.- zaśmiałem się a on zachichotał.
-Sugerujesz coś?- zapytałem podejrzliwie a uśmiech nie schodził mi z twarzy.
-Może.- wzruszył ramionami i się uśmiechnął.
-Nie wierze, czy Harry Potter właśnie proponuje mi seks?- powiedziałem z zaskoczeniem.
-Tak.- podniósł się i złożył pocałunek na moich ustach, który oddałem z wielką
przyjemnością.
Bardzo lubiłem dominować ale teraz miałem ochotę aby Potter mnie poprowadził, byłem ciekawy co przygotował. Rozpiął moją koszule nie odrywając swoich ust od moich a następnie zabrał się za spodnie. Dość sprawnie mu to poszło i po chwili moje spodnie, koszula i bokserki leżały w kącie pokoju, byłem kompletnie nagi podczas gdy Harry był w pełni ubrany. O nie mój drogi tak nie będzie.
Zacząłem zdejmować z niego ubrania aż też był nagi, lustrowałem jego ciało nie mogąc się napatrzeć. Nagle podniósł się z łóżka i podszedł do swoich spodni szukając czegoś, wyjął różdżkę i rzucił zaklęcie wyciszające na pokój po czym zamachnął się i wyrzucił gdzieś swoją różdżkę nawet nie dbając o to co się z nią stanie. Podszedł do mnie i zaczął mnie całować ocierając się co jakiś czas o mojego już i tak mocno pobudzonego członka na co cicho jęczałem prosto w jego usta. Zaczął całować mnie po szyi, klatce piersiowej i brzuchu, następnie całował moje nogi omijając najbardziej pobudzoną rzecz, tak się modliłem żeby jego usta w końcu się tam znalazły. Złapał za niego i przesuwał ręką po całej długości zahaczając o główkę po której zmysłowo przejeżdżał kciukiem drażniąc się ze mną.
-Harry...nie drażnij się ze mną tylko po prostu to zrób.- jęknąłem
-Chce poczuć twoje usta.- dodałem i mocno zassałem powietrze kiedy w końcu zaczął go ssać. Jęki wydobywały się z moich ust cały czas a Harry tylko się uśmiechał z każdym odgłosem wydanym przez moje usta.
-Kurwa...Harry- jęknąłem i spuściłem mu się w usta. Połknął grzecznie i mnie pocałował, czułem w jego ustach swój słony smak.
Teraz była moja kolej na dominację, ustawiłem się przy jego wejściu i je rozciągnąłem wystarczająco aby gładko w niego wejść.
Wsunąłem się w niego powoli a z moich ust uciekło ciężkie sapnięcie, poruszałem się coraz szybciej obserwując jak brunet wykrzywia twarz w rozkoszy co jeszcze bardziej mnie podniecało. Zawisłem nad nim ciężko dysząc i co jakiś czas składając na jego ustach pocałunek kiedy w dokładnie tym samym czasie pieprzyłem go mocno. Do wsuwania się w niego dołączyłem drażnienie ręką jego czułego miejsca. Polizałem kciuk, którym następnie przesuwałem po główce długości Harrego.
-Draco...- jęknął.
-Powiedz to jeszcze raz, to takie podniecające.- wysapałem.
-Draco...- powtórzył -Zaraz dojdę...- powiedział po czym głośno jęknął a z jego długości wylała się biała ciecz, ja skończyłem w nim i opadłem wyczerpany obok niego.
-Idę się umyć. Idziesz ze mną?- zapytał.
-Z tobą zawsze.- sapnąłem dalej próbując złapać oddech i skierowaliśmy się do łazienki która znajdowała się w naszym pokoju. Jako jedyni mieliśmy takie udogodnienie. Weszliśmy razem do wanny nalewając ciepłej wody i relaksowaliśmy się przytulając się do siebie.
Po kąpieli ubraliśmy się i wyszliśmy z pokoju do kuchni aby zjeść obiad.
_______________________________
Pisząc ten rozdział doszłam do wniosku że książka Drarry w moim wykonaniu nie obejdzie się bez chociaż jednej hot sceny na jeden rozdział więc jak ktoś nie lubi to radzę nie czytać bo będzie tego tutaj pełno 🤭
Tak poza tym to troche do dupy aktywność pod tym opowiadaniem ale cóż nie poddaje się.
CZYTASZ
Och...Harry || Drarry
FanfictionHistoria o shipie ✨D R A R R Y✨ Przepraszam ale dodanie że to dla dorosłych było konieczne bo to co tu się będzie odwalać to jest hit XDD Druga część tego ff już niedługo na profilu Nie obiecuje że tytuł dalej będzie brzmiał „Och...Harry" bo cringow...
