~11~

3K 79 9
                                        

Od imprezy, na której Anastazja prawie że udusiła się obciągając mi minęło już ponad 2 miesiące. Po tym czasie już cała szkoła wiedziała o tym co się stało podczas imprezy u mnie w pokoju, wieści szybko się tu rozchodzą. Do teraz wszyscy ją zadręczają i się jej pytają jak to jest mieć głębokie gardło, za każdym razem kiedy jestem tego świadkiem głośno się śmieje i jeszcze bardziej jej dogryzam a ona najczęściej ucieka z płaczem.
Cóż karma wraca, ona chciała wygadać o mnie i Harrym więc ja skutecznie utrudniłem jej życie.
Właśnie wracałem do dormitorium po kolacji, musiałem się spakować do końca ponieważ jechałem na święta do rudej rodzinki którą swoją drogą bardzo polubiłem. Po mimo tego że jesteśmy w dwóch różnych domach utrzymaliśmy kontakt, często także dosiadałem się do nich na obiedzie co spotykało się z krzywymi spojrzeniami ludzi z mojego domu ale boją się cokolwiek do mnie powiedzieć więc nie odzywają się ani słowem.
Poza tym już więcej osób wie o mnie i o Harrym a dokładniej to wszyscy Weasley'owie, Granger, Blaise i oczywiście nasza kochana Anastazja.
Wszyscy to akceptują bo jesteśmy ze sobą szczęśliwi a o to chodzi, Ron jak to Ron na początku miał problem ale w końcu to zrozumiał i wszystko jest dobrze, tak mi i Harry'emu się wydaje.
Wszedłem do pokoju i dokańczałem pakować swoje rzeczy, po incydencie w wakacje wiedziałem że nie jestem mile widziany w domu. Wiedziałem że za to co zrobiłem spotka mnie porządna kara i chciałem jak najbardziej to odwlekać.
„Może w ogóle nie wrócę do domu"- pomyślałem jednak od razu odrzuciłem tę myśl daleko, moja matka by coś sobie chyba zrobiła.
Skończyłem się pakować i zabrałem swój kufer i wyszedłem z dormitorium prosto do wielkiej sali gdzie już prawdopodobnie czekali na mnie.
Nie myliłem się, wszyscy stali w oczekiwaniu na to aż się zjawie i będziemy mogli iść na pociąg który za niedługo miał ruszać.
-Już jestem, przepraszam że tak długo.- rzuciłem szybko.
-Nic nie szkodzi. To co idziemy?- powiedziała z uśmiechem Ginny. Kiwnęliśmy głowami i ruszyliśmy na stacje, wsiedliśmy do pociągu zajmując przedział w wagonie Gryfonów.
Rozmawialiśmy chwile aż wszyscy oprócz mnie poszli spać, ja tylko tępo patrzyłem się przez okno i co jakiś czas na śpiącego na moim ramieniu Harrego. Kiedy spał był taki słodki, mimowolnie uśmiechnąłem się na ten widok i pocałowałem chłopaka w czoło.
Nie mając już co ze sobą zrobić także zasnąłem.
Obudził mnie Harry, który cały czas mną potrząsał.
-Draco wstawaj zaraz będziemy na miejscu.- szepnął.
-Jeszcze chwilkę.- jęknąłem i obróciłem głowę w drugą stronę.
-Draconie Malfoy'u nie będę się więcej powtarzał, masz wstać w tej chwili.- powiedział nieco głośniej krytycznym tonem.
-No niech ci będzie.- jęknąłem zaspany i podniosłem się z siedzenia zabierając swoje rzeczy. Pociąg zatrzymał się a my wyszliśmy na peron szukając pani i pana Weasley, kiedy już ich znaleźliśmy pojechaliśmy do nory. Od razu udaliśmy się do pokoi i poszliśmy spać, znowu miałem pokój z Harrym.
Rano zeszliśmy na śniadanie, na wejściu pani Weasley przywitała nas ciepło, życzyła wesołych świąt i kazała usiąść do stołu.
Zjedliśmy śniadanie a pani Molly rozdała nam prezenty, tak jak każdy dostałem sweter własnoręcznie zrobiony przez kobietę, był cudowny, ciemno zielony z wielkim D na środku. Reszta dostała czerwone swetry też ze swoimi pierwszymi literami imion, kolory prawdopodobnie miały odzwierciedlać do jakiego domu należymy. Grzecznie podziękowałem kobiecie za prezent i sam wręczyłem wszystkim prezenty od siebie, skoro już mnie przyjmują to niech coś mają w podziękowaniu. Inni też wręczyli swoje prezenty i resztę dnia spędziliśmy wszyscy razem rozmawiając i śmiejąc się w rodzinnej atmosferze, której nigdy nie miałem w domu. Czułem że mój prawdziwy dom jest tutaj, pośród rudzielców, Granger i oczywiście Harrego.
Było już późno więc wróciliśmy do swoich pokoi, jeszcze chwile rozmawiałem z Ginny i Hermioną u nich w pokoju i wróciłem do siebie. Harry akurat się kąpał więc usiadłem na łóżku i czekałem aż wyjdzie z łazienki, niedługo wyszedł a do łazienki wszedłem ja.
Po skończonej kąpieli wróciłem do pokoju i to co zastałem lekko mnie zdziwiło, w pokoju zamiast dwóch łóżek tak jak wcześniej stało jedno wielkie małżeńskie łóżko, w którym leżał Harry zakopany w grubą kołdrę. Zaśmiałem się na ten widok i ubrałem na siebie bokserki, z reguły śpię tylko w nich. Wszedłem do łóżka i przytuliłem się do Harrego, nie dał mi tak długo poleżeć bo zaczął mnie całować i jeździć swoją ręką po moim kroczu. Tak jak już kiedyś wspominałem, my nie możemy spokojnie leżeć obok siebie i nie robić rzeczy w tym stylu.
Poddałem się mu i dałem robić ze mną co tylko zechce, poczułem jak robi mi malinki, będę musiał je czymś zakryć. Włożył rękę do moich bokserek i powolnie masował moją długość dalej nie odrywając swoich ust od mojej szyi.
-Harry, ktoś nas usłyszy albo tu wejdzie.- sapnąłem bo to co robił ze mną ten brunet było obłędne.
-Nikt nie usłyszy, jak się kąpałeś to zamknąłem drzwi i rzuciłem zaklęcie wyciszające.- mówił pomiędzy pocałunkami. Na jego słowa rozluźniłem się bardziej i oddałem w ręce bruneta. Ściągnął ze mnie bokserki i dalej jeździł ręką po mojej erekcji drażniąc się ze mną jeszcze bardziej. Nie wytrzymałem i przewróciłem nas tak że teraz to brunet był pode mną i był zdany na moją łaskę. Całowałem go ocierając się o jego członka i czułem jak pod wpływem mojego dotyku robi się coraz twardszy. Zerwałem z niego bokserki i wszedłem w niego powoli, z każdą chwilą przyśpieszałem i cały czas całowałem bruneta sprawiając że każdy jego jęk trafiał prosto do moich ust.
Dlaczego on mnie tak bardzo podnieca ?
Kiedy mój były mnie ruchał zawsze było to szybkie bo napięcie natychmiastowo uchodziło a z Harrym jest inaczej, każdy jego jęk albo sapniecie nakręca mnie coraz bardziej sprawiając że seks z nim jest długi i pełen uczuć. Skończyliśmy obydwoje i przytulając się do siebie usnęliśmy.
Tak się cieszę że go mam.
_______________________________
Tak jak już kiedyś wspominałam rozdział Drarry bez hot scenki to nie rozdział hah
Mam nadzieje że się podoba ☺️

Och...Harry || DrarryOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz