Rozdział 12

3.7K 173 44
                                        

Obudziłem się dość późno. Było około dwunastej. Gdy otworzyłem oczy od razu przypomniały mi się wydarzenia zeszłej nocy, na które uśmiechnąłem się i zarumieniłem jednocześnie. Podniosłem się do pozycji siadu i poczułem wczorajszą noc w dolnych częściach ciała. Odetchnąłem z ulgą, że ból nie był zbyt duży. Ten pierwszy raz spędziliśmy szybko i NA SZCZĘŚCIE delikatnie. 

Nagle do pokoju wparowała Alis.

- Słyszałam twoje jęki w nocy. - Spojrzała na mnie wzrokiem niczym lenny face, i poruszała dwuznacznie brwiami. Spaliłem buraka..

- Spadaj. 

- Chyba wczoraj za  bardzo nie zaszaleliście.. Krótka runda, i po ptokach. 

- Nie rozmawiam o tym z tobą. - Zaśmiałem się. Miałem na sobie tylko bokserki. Wstałem z łóżka, a na mojej twarzy pojawił się lekki grymas. - A jednak boli trochę bardziej, niż myślałem.. - Mruknąłem. Alis tylko się zaśmiała. Wyjąłem z szafy bluzę Leona, i nałożyłem ją na siebie. 

- Gdzie Leoś? - Zapytałem.

- W pracy. Nie chciał cię budzić, tak uroczo spałeś.. Po za tym, miałeś tak twardy sen, że nie dało się ciebie obudzić, hah. - Powiedziała dziewczyna. - W sumie, to już za niedługo wraca. Jest po dwunastej, wraca o trzynastej.

- Dobra.. - Mruknąłem, przecierając lekko oczy. Zabrałem się za pościelenie łóżka, Alis mi pomogła. Gdy skończyliśmy ogarniać w pokoju, obydwoje z niego wyszliśmy. Poszliśmy do kuchni. Poprosiłem kucharza, aby zrobił mi płatki z mlekiem. Już po chwili moje śniadanie było gotowe, zabrałem się do jedzenia.

- Tak w ogóle.. To jak było? - Zapytała dziewczyna z lenny face'm na mordzie.

- Przestań mi takie pytania zadawać, jem! 

- No dobra, dobra.. 

Gdy skończyłem moje płatki, oddałem pokojówce talerz, i poszedłem umyć zęby. Obmyłem też twarz, i uczesałem trochę włosy. Stwierdziłem, że nie chce mi się teraz myć, i zrobię to wieczorem. Albo jak Leon wróci z pracy. Ale wtedy umyjemy się razem.

Po około godzinie rozmów i oglądania serialu z Alis, wrócił Leo. Wszedł do domu, i rozebrał się z odzieży wierzchniej. Widać było, że jest zły.. A raczej wściekły. 

- Hej.. - Powiedziałem cicho. Chłopak nic nie odpowiedział, tylko strzyknął kośćmi palców prawej ręki, i krzyczał coś na pokojówkę.

- Co się stało stary? - Zapytała Alis. 

- Nawet nic nie mów. Jakaś dziunia przyjebała do firmy i zaczęła robić awanturę, że nie dostała biżuterii na czas. A później okazało się, że żadnych kolczyków nie zamawiała, i zrobiła niepotrzebne zamieszanie. Na koniec jak by było mało, zaczęła się do mnie dobierać, zajebiście nie? - Warknął ironicznie. 

- I to cię tak zdenerwowało..? Było pieprznąć szmatę i z głowy.

- Wiesz, złamałem jej nos. A ta zadzwoniła po psy. A gdy policja mnie zobaczyła, to zakuła to ścierwo w kajdanki i spierdoliła.

- Hah, no i dobrze. - Wzrok dziewczyny powędrował z powrotem na ekran telewizora, odłożyłem pilota obok siebie, i wstałem z sofy. Podszedłem do Leona, który nalewaj whiskey do kieliszka, i przytuliłem go mocno. Ten objął mnie na plecach, po czym wypił shot'a. 

- Nie pij.. - Powiedziałem cicho, patrząc na jego wściekłą twarz. Ten westchnął tylko, i odłożył kieliszek z powrotem na blat.

- Przepraszam. Jak się czujesz po wczoraj? - Odwrócił się w moją stronę, i położył dłonie na moich biodrach.

- Trochę boli, ale nie aż tak. Następnym razem możemy robić to dłużej. - Spojrzałem mu w oczy. Dopiero teraz zauważyłem, że jego tęczówki przybrały odcień szkarłatu. Uśmiechał się do mnie, po czym pochylił się, i złączył nasze usta. Usłyszeliśmy dźwięk pstryknięcia zdjęcia.

- Alis, kurwa. - Odezwał się Leon.

- No co? I tak powinniście mieć jakieś zdjęcia, abyś wstawił je na instagram. 

- W sumie racja. Ale nie pstrykaj ich z ukrycia, pierdolcu! 

I tak kłócili się przez chwilę, a ja chichotałem. Dzień zleciał dość szybko. Oglądaliśmy różne filmy we trójkę, w tym jeden horror, na którym trochę się bałem.. Dobra, trochę bardzo. Wtedy wtulałem się w tors Leona, zamykając oczy i nie patrząc na ekran. Ten śmiał się tylko, i też mnie przytulał.

OD AUTORKI: Wybaczcie, że rozdział taki krótki :// Jutro będzie dłuższy, obiecuję ♥

BEZLITOSNY |YAOI|Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz