Początki jak zawsze były ciężkie, nikt nie mówił że będzie łatwo.
We wrześniu rozpoczęłam naukę w nowej szkole w klasie 3, wszystko było nowe, świeże, wstydziłam się przed nowymi osobami.
Pierwsze dni były spoko poznałam mojej późniejsze przyjaciela Alberta i Roksanę.
Zaprzyjaźniłam się z nią i nawet po czasie dostałam przez nią uwagę i wgl.
Jako mała dziewczynka nie rozumiałam że coś może być nie tak zemną, ale już wtedy czułam że jestem bardzo zamknięta w sobie i wgl.
Początki z moją macochą były naprawdę cudowne ale późniejsze wydarzenia miały to zmienić na zawsze... Ale o tym później.
Pozornie szczesliwa rodzinka, niby pod pokrywą nikt nie wiedział jak się czuje ja.
Życie mijało pewnego dnia zapyskowałam do nauczycielki, które była na mnie zła i wgl, później jak moja siostra po mnie przyszła byłam już wzburzona nie wiadomo o co.
Później ona poszła do nauczycielki że mnie zabiera, a ta nauczycielka jej wszystko powiedziała,ja się zdenerwowałam i ugryzlam moją siostrę mocno w plecy, nie wiem dlaczego tak wyszło.
Wróciliśmy do domu bałam się ,wiedziałam co mnie czeka w domu, a jednak to zrobiłam.
Wróciliśmy moja siostra wszystko powiedziała nawet nie zdążyłam się rozebrać a już dostałam od macochy,powiedziała że jak ojciec wróci to będzie gorzej miała rację ...
Mój ojciec wrócił i jak się o tym dowiedział to mnie zawołał wyciągną pasek czarny pleciony z metalową zasuwką, bił mnie bolałam strasznie nie patrzył gdzie bił najbardziej po tyłku ale ja broniąc się dostałam po noga i rękach.
Następnego dnia poszłam do szkoły, powiedziałam wszytko moja znajomej Roksanie, a ona powiedziała że powinnam komuś o tym powiedzieć ja się bałam.
Później miałyśmy wf wstyd przebierać się z siniakami a ćwiczyć trzeba niestety.... Przez przypadek zdarłam sobie skórę czy coś nie pamiętam dokładnie już poleciała mi krew ale poszłam przemyć i było ok.
Ale pani się uparła że chce zobaczyć i zobaczyła moje nogi, były całe w siniakach i tych świeżych i starych...
Zapytała wprost czy ojciec mnie bije, a ja z przerażeniem w oczach powiedziałam że nie... Powiedziałam że spadłam ze schodów , ona że musi poinformować moja wychowawczynie i pedagoga, powiedziałam im to samo.
Roksana była na mnie zła że nic nie powiedziałam, ale się bałam. Czas leciał nie ubłagalnie ale mój ojciec nie przestawał i popadłam w coraz gorszy stan psychiczny...
CZYTASZ
Warto walczyć
Cerita PendekKsiążka opowiada historie mojego życia, historia oparta na faktach,
