Witajcie kochani! wiem trochę mnie nie było, ale już wracam do Was ze świeżutkim odcinkiem. Dzisiaj przed nami: Yoongi szpera po szufladach, Jungkook używa swoich super mocy, a Tae chce zapaść się pod ziemię XD zapraszam<3
Życzę Wam miłego tygodnia, trzymajcie się cieplutko i uważajcie na siebie, widzimy się za tydzień<3
I jak zawsze na koniec prośba, jeżeli Wam się podoba zachęcam do głosowania, komentowania, polecania itd. To naprawdę mobilizuje i bardzo, bardzo to doceniam<3
✾
-Ja...słucham? - Taehyung zatrzymał się, wpatrując zaskoczony w mężczyznę - chce pan porozmawiać ze mną?
-Jeśli to nie problem - Namjoon uśmiechnął się przyjaźnie, wiedząc, że to uspokoi trochę chłopaka.
-Właściwie to śpieszę się na uczelnie - Tae zrobił krok do tyłu.
-W takim razie cię odprowadzę - Namjoon się nie poddawał - chciałbym porozmawiać na temat wypadku, którego byłeś niedawno świadkiem - chłopak uważnie obserwował reakcję Tae.
-Wypadku? - Taehyung rozejrzał się nerwowo wokoło - mówi pan o tym chłopaku, którego znalazłem na moście? po prostu zadzwoniłem na karetkę, nic więcej - Tae ruszył przed siebie.
-Pojechałeś z nim karetką? - Namjoon ruszył z nim.
-Właściwie doszło do nieporozumienia i jakoś tak wyszło, że trafiłem z nim do szpitala - Taehyung patrzył na czubki swoich butów, nie chcąc nawiązać kontaktu wzrokowego z mężczyzną.
- I co stało się potem? - dopytywał dalej Namjoon.
-Wytłumaczyłem lekarzom, że to nieporozumienie i wróciłem z powrotem do domu.
-Ach tak - Namjoon zamyślił się, zrównując krok z chłopakiem - i nigdy więcej nie widziałeś tego chłopaka? nie wiesz kim może być?
-Dlaczego pan tak o niego pyta? - Taehyung w końcu spojrzał na niego podejrzliwie - to jakiś przestępca czy jak?
-Ten chłopak zastraszył personel szpitala i uciekł z niego, gdy odzyskał przytomność - powiedział powoli Namjoon - może być niebezpieczny dla samego siebie, dlatego policja traktuje tę sprawę bardzo poważnie.
-Zastraszył personel? - Taehyung zatrzymał się nagle i spojrzał na niego zaskoczony - zrobił komuś krzywdę?!
-Powiedzmy - Namjoon starał się nastraszyć lekko chłopaka, koloryzując trochę fakty - posłuchaj Tae, ten chłopak może być niebezpieczny. Jeżeli ukrywasz przede mną coś ważnego, lepiej od razu powiedz prawdę.
-Ja...- Taehyung zawahał się. Przez chwilę miał ochotę powiedzieć całą prawdę i zostawić resztę policji, ale jak miałby wytłumaczyć kim jest Jungkook? - ja nic więcej nie wiem - dokończył - naprawdę! - dodał widząc sceptyczne spojrzenie policjanta - nie znam tego chłopaka.
-W porządku - Namjoon westchnął i sięgnął do portfela - jeżeli jednak coś ci się przypomni, tu masz mój numer. Jestem cały czas pod telefonem - podał mu wizytówkę.
-Oczywiście - Tae schował ją szybko do kieszeni i spojrzał niepewnie na policjanta - czy mogę już iść? Naprawdę się śpieszę.
-Jasne - Namjoon spojrzał szybko na budynek uniwersytetu - co tu studiujesz? - spytał jeszcze.
-Gastronomię - odpowiedział niepewnie Tae.
-Och! - Namjoon wyglądał na zaskoczonego - fajnie...- skwitował.
CZYTASZ
HELL ABOVE ME ** taekook**
FanfictionTaehyung jako nastolatek wyznaje swoje uczucia klasowemu koledze. Zostaje jednak upokorzony, a niedługo potem jego szkolna miłość umiera w niewyjaśnionych okolicznościach. Kilka lat później Tae wzywa przypadkiem z powrotem do świata żywych swoją daw...
