~11~

548 43 40
                                        

Witajcie kochani! mam dla Was kolejny odcinek:) jestem z niego wyjątkowo zadowolona i mam nadzieję, że Wam też się spodoba. Dzisiaj będzie się działoXD  W menu mamy:  Yoongi klęczy, Jungkook leży, Taehyung idzie do sklepu, a Jimin pokazuje ptaka ( ¬‿¬)   Zapraszam<3

Kolejny odcinek może nie wyjść planowo w niedzielę, zobaczymy jak się wyrobię, ale najpóźniej widzimy się na początku tygodnia:)

 Uważajcie na siebie i pijcie dużo wody. Życzę Wam spokojnego tygodnia<3

I jak zawsze na koniec prośba, jeżeli Wam się podoba zachęcam do głosowania, komentowania, polecania itd. To naprawdę mobilizuje i bardzo, bardzo to doceniam<3


Istota skanowała nieśpiesznie otoczenie, stojąc w pogrążonym w ciemności parku. Do jej uszu dochodziły odgłosy bawiących się nieopodal studentów, którzy upojeni alkoholem wracali właśnie z piątkowych imprez na mieście. Istota nie zwróciła na nich większej uwagi. Ludzie przyprawiali go o mdłości. Byli słabi i pełni grzechu. Istota widywała ich w piekle, gdy błagali o litość wpychani przez nią do ciemności, w której mieli spędzić wieczność. Istota gardziła ludźmi, ale miała do wykonania zadanie powierzone mu przez jego pana. Musiała czekać cierpliwie, gdy nadarzy się dla niej okazja. Po chwili Istota poruszyła swym cielskiem, gdy usłyszała głos tego na kogo czekała. Jej ofiara zbliżała się powoli. Człowiek na którego czekała, wyłonił się właśnie ze ścieżki i podążał w jej kierunku. Zajęty sobą nie zwrócił nawet uwagi, gdy Istota przemknęła cicho obok niego, osaczając go ze wszystkich stron. Jego głos niósł się miedzy konarami drzew.

-To ja - mówił do słuchawki - pewnie już śpisz, ale chciałem tylko powiedzieć, że naprawdę chcę się z tobą zobaczyć. Spotkajmy się i na spokojnie przegadajmy wszystko, ok?

Po zakończonej rozmowie, człowiek westchnął cicho i wsunął telefon do swojej kieszeni. Istota przesunęła się w ciemności jeszcze bliżej, nie spuszczając z niego wzroku. Nagle mężczyzna zatrzymał się i obejrzał za siebie, jakby czuł na sobie spojrzenie pary czerwonych ślepi. Mężczyzna zmrużył oczy wypatrując czegoś w ciemności.

-Chryste - wymamrotał cicho - chyba mam na dzisiaj już dość - przejechał nerwowo dłonią po swoich włosach i ruszył dalej.

Istota postanowiła już dłużej nie czekać, wyłoniła się z mroku stając w nikłym blasku parkowych lamp, naprzeciwko swojej ofiary. Mężczyzna nie miał szans na żadną reakcję czy ucieczkę. Przez chwilę wpatrywał się w Istotę jakby nie wierzył własnym oczom, a gdy w końcu dotarło do niego co za chwile może się stać, było już za późno. Istota jednym skokiem wbiła się ostrymi zębami w jego klatę piersiową i przez chwilę szamotała się z mężczyzną, aż w końcu wchłonęła jego dusze w swoje wnętrze. Z ust człowieka wydobył się tylko pojedynczy jęk bólu. Następnie zmieniając się w ciemny dym, Istota wtłoczyła się do jego środka, wypełniając zwiotczałe członki. Potwór potrzebował chwili, aby dostosować się do nowej postaci. Z jękiem wygiął swoją szyję, prostując kręgosłup. Tak to ciało musi mi wystarczyć - pomyślała Istota. Powoli stawiając krok za krokiem, potwór ruszył w stronę miasta.


Taehyung otworzył powoli oczy, mrużąc je od wpadającego do środka światła. Musiało być już dość późno, ponieważ na korytarzu akademika panował hałas, a drzwi od pokoi co chwilę trzaskały gdy kolejni studenci wychodzili na swoje zajęcia. Tae poruszył lekko ciałem starając się zerknąć na zegarek. Nagle po swojej lewej stronie usłyszał niezadowolony jęk, a ktoś ścisnął mocniej jego talię.

-Jeszcze za wcześnie - wymamrotał Jungkook, przyciągając do siebie Taehyunga. Ten zaskoczony tym ruchem, odepchnął go od siebie, uderzając go niechcący w twarz.

HELL ABOVE ME  ** taekook**Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz