~17~

485 38 7
                                        

Witajcie kochani:) mam dla Was nowy rozdział. Ze względu na to, że to już przedostatni rozdział pozwólcie, że nie będę pisać co w nim jest, bo za dużo we mnie emocji po jego napisaniu:)

W kolejny weekend spotkamy się tu po raz ostatni, także mam nadzieje, że jeżeli dobrnęliście do tego momentu, historia Wam się podobała.<3

Trzymajcie się cieplutko, życzę Was spokojnego tygodnia w szkole / pracy i widzimy się niedługo. Buźka<3

I jak zawsze na koniec prośba, jeżeli Wam się podoba zachęcam do głosowania, komentowania, polecania itd. To naprawdę mobilizuje i bardzo, bardzo to doceniam<3


JUNGKOOK! - głos w głowie chłopaka przybierał coraz bardziej na sile. Jungkook siedział na chodniku, zaciskając ręce na swoich włosach. Wiedział, że Taehyung cierpiał. Cierpiał tak bardzo jak jeszcze nigdy dotąd. Jeżeli Istota złapała go w swoje szpony, nie miała dla niego litości, tak jak kiedyś nie miała litości dla Jungkooka. Chłopak poczuł jak zbiera mu się na wymioty.

-Długo jeszcze? - wysapał, patrząc na swojego brata.

-Staramy się Kook - Jin nie odrywał wzroku od laptopa, gdy siedzący obok niego Namjoon wyszukiwał sygnał komórki Tae.

-Kurwa! - zaklął policjant - dlaczego pozwoliliście mu odejść samemu i nie przywieźliście go bezpiecznie do akademika? - powiedział nerwowym szeptem do Jina.

Jin zacisnął szczękę i odwrócił wzrok.

-Spierdoliłem wiem - odpowiedział - dlatego musisz go szybko znaleźć.

-A co z Jungkookiem? - Namjoon spojrzał kątem oka na chłopaka, który nadal wyraźnie cierpiał z bólu.

-Teraz nic na to nie poradzimy - Jinowi lekko zadrżał głos - nie wiem jak, ale najwyraźniej wyczuwa to co dzieje się z Tae, ktoś musi go teraz torturować.

Namjoon spojrzał szybko na ekran.

-Nie wiem co tu się dzieje - przyznał jeszcze ciszej - ale gdy to się skończy, będą musieli mi to jakoś wytłumaczyć - powiedział.

-I mnie - dodał Jin.

Nagle na ekranie laptopa wyświetliła się mała, pulsująca kropka.

-Mamy to! - krzyknął Jin - gdzie to jest Namjoon? - zmarszczył brwi, nie orientując się w mapie.

Wszyscy podbiegli szybko do policjanta i uważnie przyglądali się pulsującemu znakowi.

- To teren starej fabryki niedaleko Myeong-dong. Dotrzemy tam za pół godziny.

Wszyscy zerwali się z miejsc i ruszyli w stronę samochodu Jina.

-Jimin powinieneś tu zostać - Yoongi zwrócił się do chłopaka.

-Nie ma mowy! - zaprotestował Jimin - to mój przyjaciel. I jadę z wami.

-Jin ty też nie powinieneś jechać, to niebezpieczne - Namjoon zwrócił się do starszego.

-Chyba sobie żartujesz! - ten odpowiedział, patrząc na niego oburzony.

-Kurwa! Posłuchajcie mnie przez chwilę! - Jungkook skrzywił się z bólu - to nie jest zabawa! Jeżeli Tae jest w rękach Istoty, to ona zmiecie was wszystkich na pył, gdy tylko was zobaczy. To nie jest człowiek, to wytwór piekieł! - krzyknął zdesperowany - twoja broń - Jungkook popatrzył na Namjoona - też nic nam nie da. Tylko ja mogę z nim walczyć. Dlatego powinienem jechać tam sam!

HELL ABOVE ME  ** taekook**Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz