❝ Sierpień przeminął w mgnieniu oka
Ponieważ nigdy nie był mój ❞
w którym cudowne lato legło w gruzach w przeciągu kilku godzin.
lub
w którym august madden zawsze kończy z tym chłopakiem...
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
✧*̥˚ august *̥˚✧ augustine madden x conrad fisher rozdział szesnasty || 🍓🤍🌸
August obudziła się nagle, przypominając sobie, że za niespełna godzinę miała trening tańca do balu.
– Kurwa! – syknęła, zrywając się z materaca.
Już miała wyskoczyć z łóżka, kiedy powstrzymała ją ramię oplatające jej talię. Spojrzała w dół, zauważając ramię przewieszone przez jej biodra, przez co poczuła się lekko niezręcznie. Nie dlatego, że żałowała — bo nie żałowała ani trochę. Po prostu... kompletnie nie spodziewała się, że on wciąż tu będzie, kiedy się obudzi.
Ostrożnie wysunęła się spod jego ramienia i podniosła się z łóżka. Dopiero wtedy dotarło do niej, że jest zupełnie naga. Szybko złapała koszulę, którą miała włożyć na kolację, i owinęła ją wokół ramion, jakby to miało pomóc.
Prawie biegiem podeszła do szafy, przeglądając ubrania w poszukiwaniu czegoś, co zakryje ją najbardziej. W międzyczasie wyciągnęła telefon i napisała do Olivii, pytając, czy pójdzie z nią na lekcję tańca.
Odpowiedź dostała dopiero wtedy, kiedy kończyła makijaż. Olivia napisała, że oczywiście pójdzie, ale August musi przynieść dla niej marynarkę, bo — o dziwo — Olivia nie miała ani jednej.
Już miała wychodzić z pokoju, kiedy obejrzała się jeszcze raz. Conrad leżał teraz na brzuchu, a poduszka, pod którą wcześniej spała, była teraz ściśnięta między nim a materacem. Wyglądał uroczo.
Szybko otrząsnęła się z transu i wróciła do biurka, wyrwała kartkę z notesu, wzięła długopis i szybko nabazgrała kilka słów. Straszna tandeta, ale kto tego nie uwielbia?
„Zapomniałam, że mam dzisiaj trening tańca, więc nie myśl, że tak po prostu uciekłam. Ale musimy o tym porozmawiać.
xoxo august m."
W końcu opuściła pokój, zmuszając się, żeby się nie obejrzeć. Wiedziała, że już jest spóźniona, więc zeszła do kuchni, chwyciła pop-tarta z szafki i wyszła z domu. Przeszła prosto do domu Fisherów i bez pukania weszła do środka. Skręciła do kuchni, mijając się ze Stevenem, który akurat wychodził.
– Masz może marynarkę, którą mogłabym pożyczyć?
– Nie, ale Susannah pewnie coś znajdzie – rzucił przez ramię, klepiąc ją po głowie, zanim zniknął na korytarzu.
August westchnęła ciężko i ruszyła po schodach, wgryzając się w pop-tarta. Zapukała do drzwi sypialni Susannah.