010. TAYLOR

799 41 2
                                        


✧*̥˚ august *̥˚✧augustine madden x conrad fisherrozdział dziesiąty || 🍓🤍🌸 

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

✧*̥˚ august *̥˚✧
augustine madden x conrad fisher
rozdział dziesiąty || 🍓🤍🌸 


                August trzymała się uchwytu przy oknie, jakby od tego zależało jej życie, gdy Belly wykonała kolejny zakręt. Kochała Belly, naprawdę, ale nigdy w życiu nie zaufałaby jej za kierownicą. Sama ledwo sobie ufała.

Jechali uliczką pod górę, a August miała wrażenie, że zaraz zwróci śniadanie. To nie chodziło tylko o samą Belly... no dobra, trochę tak, ale głównie winne były wszystkie te wyboje na drodze. August nigdy nie znosiła ich najlepiej.

– Okej, powoli, ale pewnie. Świetnie ci idzie – pochwalił Jeremiah. – Po prostu jedź prosto, okej?

– Okej – mruknęła Belly, zerkając w lusterko i przewracając oczami. – Mogłabyś przynajmniej udawać, że we mnie wierzysz.

August teatralnie przewróciła oczami, ale zrobiła, co mogła, by wyglądać na wspierającą. Wyszczerzyła się i uniosła ręce w geście dopingu.

– Dawaj, Belly! – zawołała, żałując swojej decyzji dosłownie sekundę później.

– Cieszysz się, że zobaczysz Taylor? – zagadnął Jeremiah.

– No pewnie, strasznie się cieszę – odpowiedziała Belly tonem, który był jak najmniej entuzjastyczny.

Jeremiah zmrużył oczy.

– Na pewno?

Belly westchnęła.

– Wiesz, to moja najlepsza przyjaciółka na całym świecie, ale... no wiesz, jaka jest Taylor. Jak huragan.

August lubiła Taylor, naprawdę, ale dziewczyna bywała... cóż, intensywna. Była świetną przyjaciółką dla Belly, ale była też zbyt bezpośrednia. I miała dziwny dar sprawiania, że cała uwaga zawsze skupiała się na niej.

– Och, tak, tak, huragan Taylor. – Zaśmiał się Jeremiah.

– Zawsze mam przy niej wrażenie, jakbym była tylko postacią drugoplanową. Normalnie mi to nie przeszkadza... – Belly wzruszyła ramionami, wpatrzona w drogę.

– Ale dzisiaj są twoje urodziny – powiedzieli równocześnie August i Jeremiah, po czym wskazali na siebie i roześmiali się.

– A więc ty jesteś dziś główną bohaterką, Belly, nie ona – dodał chłopak.

– Dzięki, Jer... – Belly zerknęła na niego i w tej samej chwili zjechała z pasa.

August wrzasnęła, łapiąc uchwyt mocniej i odmawiając wszystkie modlitwy, jakie znała.

– Ups – powiedziała Belly, jakby nic się nie stało.

August otworzyła szeroko oczy, wychylając się między przednie siedzenia.

AUGUST ━ CONRAD FISHEROpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz