❝ Sierpień przeminął w mgnieniu oka
Ponieważ nigdy nie był mój ❞
w którym cudowne lato legło w gruzach w przeciągu kilku godzin.
lub
w którym august madden zawsze kończy z tym chłopakiem...
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
✧*̥˚ august *̥˚✧augustine madden x conrad fisherrozdział dwudziesty || 🍓🤍🌸
– A więc pomyślałeś, że to świetny pomysł, żeby nie przypomnieć mi o turnieju siatkówki?! – wrzasnęła blondynka po tym, jak ledwo przekroczyła próg domu. Z hukiem rzuciła na podłogę setkę toreb i popędziła po schodach prosto do pokoju Jaydena. Była dopiero dziesiąta rano, więc August miała niemal pewność, że brat wciąż leży w łóżku.
Diana jak zwykle poszła do sąsiadów, by poplotkować z Susannah i Laurie, a August została obładowana dodatkowymi torbami, zanim uciekła do domu.
Gdy August znalazła się pod drzwiami pokoju brata, chwyciła za klamkę i od razu zaczęła mówić:
– Nawet nie trenowaliśmy...
Zamarła, bo drzwi otworzyły się szerzej i ukazały scenę, której nie była gotowa zobaczyć.
– Zaraz zwymiotuję!
Jayden faktycznie był w łóżku. Problem w tym, że nie sam. Pod nim leżał Carter Smith, a widok ten sprawił, że August aż się cofnęło.
– Wynocha!
– Ch-chętnie – wyjąkała, zatrzaskując drzwi zbyt mocno.
Dziewczyna zbiegła po schodach i wybiegła z domu, zdecydowana od razu go podkablować. Może trochę przesadzała, ale co z tego? Przecież i tak nie miała zamiaru powiedzieć o tym Dianie.
Wpadła do swojego drugiego domu i zawołała matkę. Cisza. To było dziwne — odkąd pamiętała, w tym domu nigdy nie było tak cicho.
Marszcząc brwi, skierowała się do kuchni. Zawsze zaczynała od niej, kiedy kogoś szukała. I zazwyczaj tam właśnie znajdowała wszystkich.
Ale tym razem, gdy weszła, aż odskoczyła zaskoczona. Na blacie siedział Conrad, pochłonięty telefonem. Wcale się go tam nie spodziewała.
– Co tu robisz? – spytał, zeskakując z blatu. Oparł się o niego, chowając telefon do kieszeni.
August zatrzymała się naprzeciwko i też oparła się, jednak o kuchenną wyspę.
– Szukam mamy.
– Ach, moja mama i Laurel praktycznie wyciągnęły ją z domu zaraz po tym, jak weszła. – Sięgnął za siebie i podał jej dwa T-shirty z napisem „Team Madden" na plecach. – Kazała ci to przekazać.
Przejęła od niego koszulki z uśmiechem, nie zauważając, jak jego twarz rozjaśniła się jeszcze bardziej, gdy zobaczył jej uśmiech.