027. WIEMY

605 28 0
                                        


✧*̥˚ august *̥˚✧augustine madden x conrad fisherrozdział dwudziesty siódmy || 🍓🤍🌸 

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

✧*̥˚ august *̥˚✧augustine madden x conrad fisherrozdział dwudziesty siódmy || 🍓🤍🌸 


                Ręce August drżały, gdy wspinała się po schodach. W jednej dłoni ściskała bukiet czerwonych kwiatów, drugą przytrzymywała sukienkę, żeby się nie potknąć. Była piąta w kolejce, co dawało jej trochę czasu na przygotowanie się. W kółko powtarzała sobie w myślach, że wszystko będzie dobrze, że wszyscy inni też panikują. Nerwowo bawiła się wstążką, która spinała kwiaty, podczas gdy po kolei wyczytywano kolejne nazwiska.

Pięć minut później została już tylko druga w kolejce. Jej noga zaczęła nerwowo stukać o podłogę, a klatka piersiowa ścisnęła się, jakby ktoś na niej usiadł. Dziewczyna przed nią ruszyła naprzód, a oczy August rozszerzyły się ze strachu.

– Kurwa – wyszeptała zrozpaczona.

– August Madden. Córka Diany Madden i Deana Millera.

Uśmiechnęła się na siłę i wyszła. Widok Conrada stojącego tuż obok sprawił, że nerwy choć trochę zelżały.

– August jest uczennicą Midwood High School. Jest kapitanem drużyny siatkówki dziewcząt i jedną z najlepszych uczennic – ogłosił spiker.

August chwyciła Conrada za ramię tak mocno, że aż się skrzywił.

– Trzęsiesz się – zauważył.

Dalej uśmiechnięta, wyszeptała:

– Chyba znowu zaraz zwymiotuję.

– Nic ci nie będzie, okej? – odpowiedział cicho, gdy wychodzili na środek, żeby zrobić im zdjęcie. – Nie zwracaj na nikogo uwagi. Liczymy się tylko my.

– Tylko my – powtórzyła szeptem, uśmiechając się do obiektywu. – Jak wyglądam?

– Wyglądasz... okej.

Czas wlókł się jak wieczność, choć naprawdę minęło może dziesięć sekund. Potem padło kolejne nazwisko i mogli zejść na swoje miejsca. August położyła bukiet na stole, a Diana natychmiast wstała, by ją objąć.

– Byłaś wspaniała.

– Zaraz znowu się rozryczę.

– Tylko nie zniszcz makijażu. – Diana pocałowała ją w skroń.

August odsunęła się i ponownie złapała Conrada pod ramię. Ukłoniła się lekko, znów podniosła się z wymuszonym uśmiechem i rozejrzała po stole.

Świadomość, że patrzą na nią tylko ci najbliżsi, sprawiła, że ucisk w żołądku zelżał. Myśli przestały pędzić jak oszalałe — wszystko było w porządku. Może przesadzała, ale dzisiejszy dzień był jedynym, nad którym nie miała żadnej kontroli. Wszystko było zaplanowane od A do Z, a ona musiała się temu podporządkować. To nie było w jej stylu — August zawsze musiała trzymać wszystko w ryzach, a jeśli coś szło nie po jej myśli, wpadała w panikę. Niektórzy nazwaliby ją rozpieszczoną, inni pewnie by to zrozumieli.

AUGUST ━ CONRAD FISHEROpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz