𝟙𝟝

127 4 0
                                        

przebudziłam się bo nie wygodnie mi się zrobiło na fotelu WooJin jeszcze spał wstałam rozprostowałam się wyciągnęłem z szafy takie ubrania

poszłam do łazienki wykonałam rutynę posmarowałam łokcia wyszłam z łazienki weszłam do pokoju odłożyłam niepotrzebne rzeczy opuściłam go i zeszłam na dół w salonie spała cała ósemka w kuchni zrobiłam sobie śniadanie i racuchy dla wszystkich jak kończyłam robić przyszedł WooJin przytulił się do mnie

- cześć słońce - powiedzałam
- noona mogę iść obudzić hyung'ów - spytał
- tak idź jak będą marudzić to powiedz że sami zjemy racuchy - pozwoliłam mu

szybko pomknął do salonu zaniosłam wszystko do jadalni  kończyłam ogarniać rzeczy które używałam znów ktoś mnie przytulił

- zrobiłaś śniadanie dla nas - spytał Jongho
- idź siadaj jedz i nie marudź - powiedziałam
- już szefowo - powiedział pocalował mnie w czubek głowy i poszedł jeść

po chwili słyszałam stykanie sztućców o talerze zajrzałam wszyscy jedli z uśmiechami

- smakuje - spytałam
- noona to jest pyszne - powiedział WooJin z pełną buźką
- jak zjecie San i Yunho posprzątajcie - powiedziałam
- czemu my - spytał San
- co ja mam to zrobić - spytałam
- no chyba tak - powiedział Yunho
- okay - zgodziłam się

poszłam do swojego pokoju położyłam się na łóżku niedługo potem przyszedł WooJin

- noona dasz mi moje ubrania - spytał
- leżą na biurku - powiedziałam
- wszystko w porządku noona - spytał kładąc się na mnie przytulając
- nic się nie stało słońce - powiedziała głaszcząc go po głowie - idź się ubrać i pójdziemy na plac zabaw - dodałam
- już idę - powiedział podniusł się ze mnie zabrał swoje ubrania wyszedł z pokoju

wyszłam z pokoju zeszłam na dół w salonie siedzieli sobie grali po wejściu do kuchni mogłam się przerzegnać syf w zlewie

- Seonghwa czy ty to widziałeś - krzyknęłam
- co - odkrzyknął
- wystarczy nasrać na środku - stwierdziłam
- czyli - spytał
- sprząta ten co nasrał w kuchni ja, Seonghwa i Jongho idziemy na plac zabaw z WooJin'em - powiedziałam wycofałam się z kuchni
- noona idziemy na plac zabaw - spytał WooJin schodząc ze schodów
- tak tylko zawołaj Jongho i Seonghwe - powiedziałam
- dobrze - powiedział

chłopak zszedł na dół ja weszłam do góry właczylam pranie zaszłam do pokoju znalazłam jakąś bluzę z WooJin'a walizki i z swojej szafy wyjęłam szarą narzutę założyłam ją na siebie zeszłam na dół założyłam buty po chwili przyszedł WooJin z Jongho

- gdzie Seonghwa - spytałam
- powiedział że nie idzie - powiedział WooJin
- to idziemy sami - stwierdziłam
- to idziemy - spytał WooJin
- załóż bluzę - powiedział Jongho
- masz - powiedziałam podałam WooJin'owi jego bluzę

założyli buty i wyszliśmy z domu trochę daleko mieliśmy do najbliższego placu zabaw ale WooJin był zdeterminowany żeby iść jak doszliśmy spytał tylko czy może iść

- idź my usiądziemy tutaj na ławce - powiedział Jongho usiedliśmy na ławce

- ładnie wyglądacie razem wasz syn musi mieć szczęście - powiedziała jakaś staruszka
- proszę pani to nie nasz syn - powiedział Jongho
- i tak wyglądacie słodko w trójkę - powiedziała
- dziękujemy - zaśmiałam się zanim Jongho coś powiedział starszaka odeszła gdy jej odpowiedziałam

po godzinie zabawy WooJin zmęczony usiadł na moje kolana

- to co wracamy do domu - spytałam
- pójdziemy na lody - spytał
- co myślisz - spytałam patrząc na Jongho
- możemy iść - spytał WooJin
- tak chodźmy - zgodził się

𝕤𝕡𝕣𝕫𝕖𝕕𝕒𝕟𝕒 𝔸𝕋𝔼𝔼ℤ Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz